Naleśniki (bez mleka i cukru) i pocztówki z mojego ogródka

1

Truskawki jak najbardziej już legalne, są piękne, duże i pachnące.

Zrywając, pomyślałam o naleśnikach, które zadowolą alergiczne buzie. Sposobem, którego nauczyła mnie dawno temu babcia- obowiązkowo wszystko na oko :) Jako zwolenniczka smażenia bez pryskającego i jak najbardziej… tłustego oleju, radzę wlać go nieco do ciasta.

Nie raz pytaliście czy to i owo można zamienić innymi składnikami. Choć nigdy nie siedziałam ze szklanką mleka, czasami śmiało wlewałam je do ciasta. Dzisiaj przekonuję się, że w większości przypadków z powodzeniem możesz zastąpić je roślinnym

5 sztuk

Naleśniki bez cukru i mleka zwierzęcego

składniki:

– 1 duże, ekologiczne jajko, 1 łyżka słodu ryżowego, 3/4 szklanki mleka roślinnego, 75 g mąki bezglutenowej*, 50 ml oliwy z oliwek lub dobrego oleju

przygotowanie:

Jajko ubij do połączenia z mlekiem i słodem. Dodaj po łyżce przesianej mąki, a na końcu oliwę. Ciasto naleśnikowe musi być mocno płynne. Zależnie od sytuacji, możesz dolać więcej mleka, lub uratować większą ilością mąki.

Rozgrzej patelnię- najlepiej płaską, do naleśników- i ‚smaż’ bez tłuszczu do zrumienienia.

Przewracaj łopatką, delikatnie podważając brzeg ciasta. Niech naleśniki będą delikatne, nie próbuj ich spalić.

Podawaj bezpośrednio na ciepło, lub kiedy najdzie Cię ochota. Możesz polać słodem/ zaserwować z owocami/ na słodko/ wytrawnie.

Smacznego!

*u mnie po niepełnej łyżce amarantusa, owsianej bezglutenowej, ryżowej, ziemniaczanej

_DSC8650_Snapseed

_DSC8686_Snapseed

_DSC8696_Snapseed

_DSC8708_Snapseed

_DSC8735_Snapseed

    • Ania
    • 14 czerwca 2013
    Odpowiedz

    Ostatnio też robiłam naleśniki bezglutenowe i przyznaję, że wyszły jak glutenowe, elastyczne, cienkie mniammm. Niestety nie mam w zwyczaju zapisywania ilości składników, ale może odtworzę przepis i się nim podzielę:). Też dodaję olej tylko do ciasta. Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale do glutenowych naleśników kiedyś używałam „mieszaniny” letniego mleka z gazowaną wodą i teraz też tak zrobiłam z bezglutenowymi. Jak ja zazdroszczę Ci tych truskawek z własnego ogródka!!! Ach!!!

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Akademia bez glutenu

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Blog roku 2011

Blog roku 2011