Wesołych Świąt

23 grudnia 2015 , In: Boże Narodzenie, inne
1

… zwykliśmy mawiać we wszystkich językach do sąsiadów, wychodząc od kosmetyczki albo ze sklepu, do którego i tak zajrzymy jeszcze kilkakrotnie w poszukiwaniu garstki grzybów albo pietruszki na wywar.

Na drodze próżno szukać choć płatka śniegu czy zwisającego z dachu sopla lodu. Nie brakuje za to tandetnej komercji, głośnych reklam, piosenek o mikołaju i czerwonym nosie byle tylko przekrzyczeć wszystko i wszystkich.

Gdzie podziała się prawda, oczekiwanie, świąteczne rytuały i zapach wypastowanej podłogi?

Dzień przed Wigilią idziemy ostatni raz pożegnać naszego kolegę, rówieśnika, marzyciela, po prostu Super Chłopaka. To niewiarygodnie odpowiedni czas na refleksję, na łzy, na przystanek w szalonym wyścigu.

W tym szczególnym okresie życzę Wam tylko szczerych uśmiechów i spojrzeń, spokoju serca, wyrozumiałości dla drugiego człowieka, chłonięcia zapachu jodły i prawdziwego barszczu, mało stresów przy świątecznych przygotowaniach i celebrowania wszystkiego tego czego nikt nie jest w stanie nam sprzedać.

785A3864

W grudniowym zatrzymaniu zawsze pomaga mi muzyka Zbigniewa Preisnera.

Z racji przygotowań naszej prywatnej wieczerzy, moja obecność na blogu będzie już mocno ograniczona. Mimo wszystko postaram się odpowiadać na pozostawione pytania.

Do napisania,

W.

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
19 września 2017

Ostatnie miejsca na warsztaty w Katowicach!

warsztaty
Zobacz więcej
9 sierpnia 2011

Pyszne połączenie

ciasta
Zobacz więcej
29 sierpnia 2016

Bezglutenowo do pracy i szkoły

warsztaty
Zobacz więcej
    • Klaudia
    • 23 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Tobie również Weroniko, spokoju serce i szczęśliwego dnia wśród najbliższych Ci osób. Na jutrzejszym stole dzięki Tobie zagości nieziemskie marchewkowe, vege pasztet oraz lebkuchen. :)

    • ann
    • 25 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Piotr Preisnera…. doskonały.. i też pojawia mi się zazwyczaj w grudniu.. od lat

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011