Jabłka na słodko

4 sierpień 2011 , In: Bez kategorii
0

Latem często robimy obiady inne niż w pozostałych porach roku. Szybkie, proste, lekkie. Nie może się więc obejść bez tych pysznych racuchów z jabłkami. 

Są świetne, śmietanowe, z dużą ilością jabłek, obsypane pudrem. Najlepsze bardzo gorące, takie od których parzy się język :) Doskonałe również na słodki podwieczorek.

Racuchy z jabłkami:

Potrzebne składniki:

¨      3-5 jabłek

¨      250 g mąki bezglutenowej lub pszennej/ żytniej, 250 ml śmietany, 3 jajka

¨      Cukier (do smaku, ja nie dodaję, lecz po usmażeniu posypuję placuszki cukrem pudrem), szczypta soli

¨      Tłuszcz do smażenia, cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:

Jajka rozdziel na żółtka i białka. Jabłka umyj, obierz i pokrój. Śmietanę ubij z żółtkami. Jeżeli używasz cukru, dodaj. Stopniowo dosypuj mąkę, sól i na końcu jabłka. W osobnej misce na sztywną pianę ubij białka i połącz delikatnie z resztą składników.

Na patelni rozgrzej tłuszcz. Smaż niewielkie placuszki. Podawaj z cukrem pudrem.

Po usmażeniu możesz odsączyć placuszki z tłuszczu, układając je na talerzu wyłożonym kilkoma warstwami ręcznika papierowego.

Smacznego!

  1. Miałam cichą nadzieję, że chociaż te śmietanowo-jabłkowe placuszki pozostaną moją domeną, a tu proszę, proszę… Własne, osobiste dziecko podebrało mój najbardziej sprawdzony przepis. :) A tak już całkiem poważnie, to rzeczywiście tak jak Wera pisze, posiłek szybki, prosty w przygotowaniu i co najważniejsze zawsze wychodzi. Osobom, które nie muszą korzystać z produktów bezglutenowych polecam zastosowanie mąki orkiszowej. Palce lizać!

  2. Uwielbiam jabłka, a zapach racuchów przypomina mi moje dzieciństwo :) Niby takie proste…
    O ile dobrze sobie przypomiam, to tylko raz je robiłam. Raz zanim zostałam fanką Twojego natchnienia :) Racuchy według Twojego „zwiniętego” przepisu były świetnym pomysłem na sobotni podwieczorek, a co najważniejsze szybkie i proste w przygotowaniu.

    P.S. Już wiem z którego przepisu skorzystam w najbliższy weekend :)

      • Weronika
      • 19 sierpień 2011

      „Fanką mojego natchnienia”? O jak miło! :)
      Bardzo się cieszę, że oprócz samych odwiedzin, zdecydowała się pani jeszcze na poszperanie w przepisach. To wiele dla mnie znaczy 😛

      pozdrawiam serdecznie!

  3. Racuchy… Jeszcze tych nie próbowałam, więc jak na razie najlepsze robi moja babcia. 😉

      • Weronika
      • 10 listopad 2011

      Babcine wyroby zawsze są super! Ale te właśnie, mamine racuchy są dla mnie najpyszniejsze 😀 Jem bez limitów :)

      • Racuchy wspaniałe! I jak szybko się robi, idealne na sobotnie leniwe śniadanie! Pięknie wyszły z antonówkami, jak to antonówki – szybko zamieniły się w smakowity, kwaskowy mus pośród genialnego ciasta.

    • Agata
    • 19 czerwiec 2012

    Czasami tez takie robie. Masz racje, ze są swietne. Pozdrawiam 😉

  4. Pingback: Anonim

  5. Pingback: Anonim

  6. Pingback: Anonim

  7. Pingback: Anonim

  8. Pingback: Anonim

  9. Pingback: Anonim

  10. Pingback: Anonim

  11. Pingback: Anonim

  12. Pingback: Anonim

  13. Pingback: Anonim

  14. Pingback: Anonim

  15. Pingback: Anonim

  16. Pingback: Anonim

  17. Pingback: Anonim

  18. Pingback: Anonim

  19. Pingback: Anonim

  20. Pingback: Anonim

  21. Pingback: Anonim

  22. Pingback: Anonim

  23. Pingback: Anonim

  24. Pingback: Anonim

  25. Pingback: Anonim

  26. Pingback: Anonim

  27. Pingback: Anonim

  28. Pingback: Anonim

  29. Pingback: Anonim

  30. Pingback: Anonim

  31. Pingback: Anonim

  32. Pingback: Anonim

  33. Pingback: Anonim

  34. Pingback: Anonim

  35. Pingback: Anonim

  36. Pingback: Anonim

  37. Pingback: Anonim

  38. Pingback: Anonim

  39. Pingback: Anonim

  40. Pingback: Anonim

  41. Pingback: Anonim

  42. Pingback: Anonim

  43. Pingback: Anonim

  44. Pingback: Anonim

  45. Pingback: Anonim

  46. Pingback: Anonim

  47. Pingback: Anonim

  48. Pingback: Anonim

  49. Pingback: Anonim

  50. Pingback: Anonim

  51. Pingback: Anonim

  52. Pingback: Anonim

  53. Pingback: Anonim

  54. Pingback: Anonim

  55. Pingback: Anonim

  56. Pingback: Anonim

  57. Pingback: Anonim

  58. Pingback: Anonim

  59. Pingback: Anonim

  60. Pingback: Anonim

  61. Pingback: Anonim

  62. Pingback: Anonim

  63. Pingback: Anonim

  64. Pingback: Anonim

  65. Pingback: Anonim

  66. Pingback: Anonim

  67. Pingback: Anonim

  68. Pingback: Anonim

  69. Pingback: Anonim

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

[instagram-feed]

Blog roku 2011

Blog roku 2011