U nas zapowiada się dzisiaj suszenie bazylii. Radość na jej widok zaczęła mi chyba towarzyszyć od pierwszego kęsa domowej bruschetty. Kiedy w kuchni lądują kolejne piękne pomidory w żadnym innym połączeniu nie będą dla mnie tak dobre.
1
Na imieninowy prezent zamówiłam w Amazonie piękną książkę o skandynawskim pieczeniu autorstwa Signe Johansen, która ciepło pisze o rosnącym cieście z jej rodzinnych stron. Nawet w upalnym sierpniu jej zapiski, zdjęcia i przepisy otulają mnie jak puchata kołderka.
0
Od kiedy z diety wyeliminowaliśmy kilka wcześniej kluczowych składników, nasze desery są bardzo proste, oparte na odżywczych, naturalnych składnikach. Jednym z nich jest kasza jaglana na słodko. Kiedy wystygnie jest niemal jak legumina kojarząca mi się z fragmentem książkowych przygód o Lessi, które może warto byłoby odświeżyć.
0
Fascynacja morelami przyszła może dlatego, że nigdy nie mieliśmy w zwyczaju kupować ich kilogramami. Pamiętam owszem, soczyste, pachnące, prosto z dziadkowej pasieki, gdzieś, kiedyś z czasów błogiego dzieciństwa kiedy wydawało się, że boso można przemierzyć świat.
0
Kiedyś znałam tylko białą roladę z przemysłowym kremem śmietankowym i kostkami niby owocowej galaretki. Wszystko w grubej warstwie wiórek kokosowych czyli jeden wielki misz masz. Czasami roladę widziało się w markecie. Ta znowu z dżemem i polewą czekoladową nie prezentowała się obiecująco.
0
Wśród maili jakie od Was otrzymuję, na pierwszym miejscu niezmiennie znajdują się pytania o biszkopt.
0
Myślę, że lubimy kiedy od rana na małym ogniu pyrka coś co zjemy kiedy zapachem ogarnie już cały dom. Kiedy pomidory są wielkie, pękate i pachnące aż grzech nie przygotować domowego sosu z garstką przypraw.
0
Zorientowałam się, że od kiedy nie jadam mięsa nie muszę uderzać ręką w czoło bo w biegu zapomniałam o piątkowym poście. Dzięki temu moje menu stało się o niebo ciekawsze i moim zdaniem wyborniejsze!
0







