Rano przed wyjściem z domu upiekłam mały bochenek. Zdążyłam złapać malutką kromkę, utrzeć hummus i wpakować w słoiczek. Sama zastanawiam się czy nie lubię się wysypiać.
0
Ciasteczka z czekoladą uwielbiają wszyscy moi znajomi, a pieczenie ich to moment i czysta przyjemność. Warto dla kilku uśmiechów.
2
Ot tak, kolacja dla pięciu osób z okazji… wygospodarowania chwili czasu. Od dawna miała być marchewkowa, nowatorska, inna, bo takiej jeszcze nie jadłam. Znalazłszy potrzebne produkty tylko i wyłącznie w mojej malutkiej miejscowości, pochyliłam się nad garnkiem pełnym bulgoczącego wywaru.
0
Na myśl o serniku bez sera można przewrócić oczami.
0
Czasami zamawiam kilka słoiczków pasty ze słonecznika do pieczywa. Domowa, może z większą ilością drobinek ziaren, ale świeża i pyszna.
1
Pamiętam jak w pierwsze Boże Narodzenie w nowym domu znalazłam pod choinką błyszczącą gofrownicę. Raz w tygodniu koniecznie musiałam upiec gofry i poczęstować innych.
0
Przeglądając zagraniczne blogi patrzę jak celebruje się edukację młodych umysłów, tam gdzie dzieciaki muszą się nauczyć, że temu co zjemy trzeba najpierw pomóc urosnąć. Chwała, że niejako z automatu zostałam nauczona, że ziarenka ziemi na języku zapodziane po schrupaniu rzodkiewki to nie wada fabryczna a prawa natury.
3
Od powstania bloga, marchewkowe piekłam x razy. Ostatnio tarłam marchewkę szczególnie często, częstując później gromadkę przyjaciół i zajadając sama w pośpiechu. Nie przemawiają do mnie te złociste przełożone solidną warstwą lukru niczym prosto z brytyjskiej cukierni. Lubię puszyste, a’la murzynkowe z drobno startą marchewką, bez specjalnych dodatków.
0







