Mak tu i tam- strucla

2 grudnia 2012 , In: Boże Narodzenie, ciasta
6

Są ciasta odświętne, pachnące tylko raz w roku.

Nikt nie uczył mnie piec poprawnej strucli z makiem. Próbowałam raz i drugi, tak jak czułam. Jest wilgotna, pachnąca, rumiana, wręcz wyborna. Bez zbędnych słów.

 

dwie sztuki

Strucla makowa:

Potrzebne składniki:

ciasto drożdżowe:  250 g mąki bezglutenowej lub pszennej, 4 g drożdży instant, 250 ml ciepłej wody, 100 g rozpuszczonego masła, 2 żółtka, 2 łyżeczki cukru z wanilią, 2-3 łyżki cukru

-masa makowa: 200 g mielonego maku, szklanka gorącego mleka, 1/2 szklanki miodu, 75 g masła, 2 białka + łyżka cukru, drobno siekane bakalie (opcjonalnie)

lukier: 200 g cukru pudru, 2-4 łyżki wody, łyżka maku

papier do pieczenia, białko na wierzch ciasta

Sposób przygotowania:

Drożdże wymieszaj z mąką. Składniki na ciasto połącz z pomocą miksera. Powinno być dość lepiące. Przełóż do czystej miski i pozostaw na około 1 h do wyrośnięcia w ciepłym miejscu.

Mak wymieszaj łyżką z mlekiem*. Odstaw aby nasiąkł. Roztop masło z miodem i dodaj do masy. Białka ubij pod koniec dodając łyżkę cukru. Wymieszaj dokładnie z makiem. Odstaw do lodówki.

Dobrze wyrośnięte ciasto zagnieć z mąką do konsystencji dającej się łatwo wałkować.

Blat podsyp równomiernie mąką i rozwałkuj ciasto na cienki placek. Odkrój nożem boki aby powstał prostokąt. Po całej powierzchni rozprowadź równą warstwę maku. Zawijaj powoli w rulon. Przełóż delikatnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i posmaruj białkiem.

Piecz około 25 minut w temp. 190 stopni C, w piekarniku z naczyniem żaroodpornym wypełnionym wodą dla zaparowania.

Cukier puder wymieszaj z wodą do konsystencji śnieżno białej pasty. Wedle upodobań można dodać więcej cukru bądź płynu.

Gotową strucle posmaruj lukrem i posyp makiem.

Smacznego!

*użyłam mielonego maku. Jeżeli kupujesz cały namocz go najpierw przez noc w mleku, następnie odciśnij i przepuść dwukrotnie przez maszynkę.

 

    • alt
    • 2 grudnia 2012
    Odpowiedz

    zjadam go wzrokiem, mam nadzieję, że i u mnie na stole pojawi się niebawem.

    • Joanna
    • 3 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Witam Cię, Weroniko. Właśnie odkryłam Twój blog. Przejrzałam zaledwie kilka przepisów i co? Otóż ślinka cieknie, ba ona płynie strumieniami i ani myśli się zatrzymać. Patrząc na zdjęcia czuć zapach tych smakołyków. niesamowite! oby tak dalej.
    Będę tutaj często zaglądać. Pozdrawiam

    • Odpowiedz

      a do których przepisów używasz mąk balvitenu i jakich?

        • Weronika
        • 11 grudnia 2014
        Odpowiedz

        Nie używam.

    • Sylwia
    • 4 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Mmmm wygląda przepysznie :) jutro biorę się do roboty! 😀 Pozdrawiam :)

  1. Odpowiedz

    Weroniko, czy możesz powiedzieć, której mieszanki bezglutenowej użyłaś do tego pięknego makowca…?
    Pozdrawiam i gratuluję pasji i pięknego bloga!

      • Weronika
      • 6 grudnia 2012
      Odpowiedz

      Tutaj, bread-mixa Schara. Ze wszystkich wybieram raczej tą, bo skład choć do życzenia pozostawia wiele, da się znieść :)

      • Odpowiedz

        Mi tez się ta najlepiej sprawdza do chleba i pizzy, i tak podejrzewałam, że i do słodkich się sprawdzi. No ale nie robiłam jeszcze podejść do bezglutenowych ciast drożdżowych :-) Dzięki za potwierdzenie :-)

  2. Mniam mniam :)

    • Kasia
    • 6 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Najwspanialsze ciasto z makiem! :)

    • Anna
    • 6 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Witam:)
    Święta bez makowca dla mnie to nie święta.
    Na zdjęciu wygląda smakowicie. W tym roku kupię bread-mixa Schara i zobaczę czy wyjdzie mi drożdżówka bezglutenowa

    pozdrawiam i cieszę się że dajesz nam tyle wspaniałych pomysłów i chęci

  3. Odpowiedz

    bardzo lubię mak, muszę wykorzystać ten przepis podczas robienia makowca podczas świąt! na pewno będzie pyszny. Pozdrawiam!

    • Sylwia
    • 19 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Witam, makowiec wygląda smakowicie- mój syn ma na niego chęć:) Mam nadzieję, że zagości na naszym świątecznym stole:)
    Poproszę o informację, jak długo utrzymuje świeżość…Nie wiem,czy piec go w Wigilię, czy wcześniej:)

      • Weronika
      • 21 grudnia 2012
      Odpowiedz

      Proponuję w niedzielę :) Spokojnych Świąt!

    • Ania
    • 22 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Hm, rzadko piekę strucle, wiec nie bardzo rozumiem tej części o pieczeniu. Najpierw przełożyć na blachę z papierem do pieczenia a potem wyjąć z tej blachy i włożyć do naczynia żaroodpornego z wodą. Ale czy ciasto ma być zawinięte w ten papier, bez papieru, czy płynąć w naczyniu na tym papierze jak na łódce? 😀 I ile ma być tej wody? Ma ona zakrywać struclę?

      • Weronika
      • 22 grudnia 2012
      Odpowiedz

      Ojej. Nic podobnego.
      Naczynie żaroodporne ma sobie spokojnie stać na dnie piekarnika, a zawinięta strucla piec na osobnej blaszce. Na upartego może się obejść i bez tej wody. W każdym razie na pewno ciasto ma mieć kontakt tylko ze parą a nie wodą.

    • Julita
    • 23 grudnia 2012
    Odpowiedz

    POMOCYYYY!!!! Ciasto mi po prostu sie rozkrusza przy wyrabianiu!!! Za duzo maki? Nie wyroslo tak jak trzeba ? Uzylam maki bezglutenowej Schar’a…

      • Weronika
      • 24 grudnia 2012
      Odpowiedz

      Nie ma prawa i nie nadaje się do użytku absolutnie. Ciasto musi być delikatne jak poduszeczka i idealnie się zwijać. Nie przesadzamy z mąką. Wczoraj upiekłam cztery :)

  4. Odpowiedz

    Upiekłam makowiec według Twojego przepisu – jest boski! Na pewne najlepszy bezglutenowy, a wydaje mi się, że nawet bardziej mi smakuje niż klasyczny pszenny, który robi moja mama i który pamietam sprzed kilku lat. Rewelacyjny przepis, dziękuję!

    • Ola
    • 27 grudnia 2012
    Odpowiedz

    Ja również wykorzystałam Twój przepis. Ciasto stwarzało pewne problemy ale jakoś sobie poradziłam. Tylko uważajcie z ilością wody, każda mąka inaczej ją „przyjmuje”. Używałam mieszanki chlebowej Bezglutenu i dobrze, że ostrożnie ją wlewałam. Nie wyobrażam sobie świąt bez tego ciasta :-)

  5. Odpowiedz

    Witam 😀 Wiem że jeszcze mnóstwo czasu do świąt ale chciałabym już teraz chociaż spróbować upiec makowca tylko mam pytanko jakiej najlepiej do tego użyć mąki bezglutenowej ?

      • Weronika
      • 18 września 2013
      Odpowiedz

      Dużo czasu na eksperymenty- ty lepiej :) Na początek proponuję Schara- np. Bread mix.

    • Edyta
    • 26 listopada 2013
    Odpowiedz

    Mam pytanie odnośnie mleka – czy może być to mleko roślinne, np. ryżowe?? I czy jest jakiś możliwy jakiś zamiennik dla miodu, w tym przepisie?

      • Weronika
      • 26 listopada 2013
      Odpowiedz

      Jak najbardziej, sama używam raczej tylko roślinnego. A zamiast miodu syrop z agawy albo słód ryżowy.

    • Natalia
    • 4 grudnia 2013
    Odpowiedz

    Witam! Już raz robiłam i wyszedł bardzo dobry, ale teraz już za moment święta i u mnie w domu będzie spore zamieszanie wiec ciasto chciałabym sobie przygotować wcześniej znaczy się zamrozić ale nie wiem czy mogę a jeżeli tak to w jakiej fazie robienia. Przepraszam że tak długo 😀 Jesteś wspaniała!

      • Weronika
      • 4 grudnia 2013
      Odpowiedz

      Niestety nie mroziłam. Nie ryzykowałabym z przechowywaniem surowego ciasta. Może warto upiec makowiec, przed świętami tylko polukrować :)

  6. Odpowiedz

    Witam, czy mogę zastąpić gotową mieszankę naturalnie bezglutenową mąką? Np. Ryżową lub miksem ryżowej z ziemniaczaną? Ze względu na dość paskudne składy gotowych mieszanek nie używam ich w kuchni. Na diecie jestem dopiero od 2mcy i uczę się gotować od początku.:>

      • Weronika
      • 14 grudnia 2013
      Odpowiedz

      Wiem jaki jest skład dlatego nie używam ich często. Makowiec na mące ryżowej nie będzie udany.

  7. Odpowiedz

    Jeszcze jedno pytanie w temacie strucli. Podane jest w opisie, że z tej ilości składników będą dwie sztuki, tak? To znaczy, że nim rozwałkujemy ciasto musimy je podzielić na dwie części i zrobić dwie strucle?

    Wesołych Świąt:)

      • Weronika
      • 27 grudnia 2013
      Odpowiedz

      Max 2, może być też jedna bardzo duża :)

  8. Odpowiedz

    Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna za ten przepis!!! Uratował kolejne święta w mojej glutyenowo/bezglutenowwej rodzinie!!! Przepis jest łatwy i do tego fantastyzne efekty!!! Piekę od lat, ale taki strudel nie wychodził nigdy! Warto jeszcze myślę dodać, że korzystając z porad innych znawców tematu – strudel przed wsadzeniem do piecyka warto owinąć dość szczelnie pergaminem, żeby nie rozlazł się :)

    Pozdrawiam :*

      • Weronika
      • 31 grudnia 2013
      Odpowiedz

      Ale ekstra! Słyszałam coś takiego od cioci właśnie i jak kroiłam jej piękną strucle to aż zazdrościłam pięknego, równiutkiego ciasta :) Trzeba skorzystać z rady następnym razem.

  9. Odpowiedz

    Tyle pozytywnych opinii…, a u mnie ,,klapa” >.< Ciasto dobrze nie wyrosło, było rzadkie…jak dosypałam mąki to było gliniaste.Zwijając strucle z mamą rozrywała nam sie i w ostatecznosci wyszła paciaja….nie polecam…:/

  10. Odpowiedz

    Ten makowiec jest świetny. Nawet kiedys, gdy robiłam ze zwykłej maki pszennej nie wyszedł mi nigdy tak równiutki.
    Pyszny, szybki do zrobienia, na stałe w święta będzie gościł w mojej kuchni! Bezglutenowe Święta nabrały nowego wymiaru!. Dziękuje Weroniko!

  11. Odpowiedz

    Masakra… bardzo się rozwala

    • Odpowiedz

      No mi też….bardzo słaby przepis :/

        • Weronika
        • 29 grudnia 2014
        Odpowiedz

        bardzo mi przykro miłe panie, moje strucle podbiły w tym roku serca rodziny :)

        • Odpowiedz

          A robilaś z tego przepisu? :)

          • A skąd miałam wiedzieć? 😉
            Mi ciasto wyszło rzadkie….

            • Weronika
            • 3 stycznia 2015

            No wiadomo.

  12. Odpowiedz

    Bardzo pyszny

    • Monika
    • 22 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Powiem tak: REWELACJA! Wczoraj zrobiłam. Wyszedł mi jeden makowiec. Najpierw ukręciłam ciasto i odstawiłam na godzinę do wyrośnięcia. Ciasto po godzinie nie wyrosło, ale nie przejęłam się tym, wyjęłam z miski na stół, dodałam niewielką ilość mąki (garść, może dwie), ciasto bardzo ładnie się ugniotło, rozwałkowałam itd. jak w przepisie. I .. proszę ! wyszedł piękny makowiec. I bardzo pyszny! Trochę pękł podczas pieczenia, ale co tam.. Jest przepyszny. Mój 4-letni syn zaraz po przebudzeniu dostał kawałek na spróbowanie, bo wczoraj wieczorem musiał już iść spać a ciasto było jeszcze gorące. Jego mina warta była tej pracy, niepewności. Bardzo Ci dziękuję Weroniko. Dzisiaj robimy po pracy ciasteczka, potem pierogi i mam nadzieję, ze też nam się wszystko uda. Serdecznie pozdrawiam :)
    PS. Szkoda, że nie można wstawiać zdjęć

    • Ewa
    • 13 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Weroniko, czy użyłaś maku mielonego ale sypkiego czy mielonej masy makowej gotowej z puszki?

      • Weronika
      • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Sypkiego :)

    • Joanna
    • 13 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Da się zamienić jajo na coś innego w tym przepisie?

      • Weronika
      • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      W masie makowej dodać więcej mokrych składników. W cieście można pominąć i również dodać coś mokrego lub 3 łyżki siemienia rozrobione w ciepłej wodzie i zblendowane.

        • Joanna
        • 14 grudnia 2016
        Odpowiedz

        ooo, dziękuję, marzę, żeby zadziałało :)

    • Dominika
    • 20 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Mam pytanie o ten fragment
    „Dobrze wyrośnięte ciasto zagnieć z mąką do konsystencji dającej się łatwo wałkować.”
    Ktos pisal w komentarzach o 1 garsci maki. Czy o taka wlasnie ilosc mniej wiecej chodzi?

      • Weronika
      • 20 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Za każdym razem bezglutenowe ciasto drożdżowe wychodzi inaczej. Trudno powiedzieć jaki będzie dokładny stosunek składników suchych do mokrych dlatego właśnie trzeba dodać dokładnie tyle żeby ciasto dało się dobrze wałkować :)

    • Magdalena
    • 23 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Podzieliłam ciasto na dwoe partie, pierwsza mi się rozwaliła, bo dopalam za malo mąki… ech. Ale druga nawet nawet… zobaczymy jak wyjdzie

    • Dorota
    • 23 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Moje 2 właśnie się upiekly. Nie wiem jeszcze jak w smaku, ale wyglądaja super

    • Dorota
    • 23 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Aktualizacja wpisu….smakuje wyśmienicie. Jest mega dobry. Użyłam mąki uniwersalnej bg Bezglutenowa oaza i maku z puszki. Uwielbiam Twój blog i książkę – czekam na następne i czuję wielki niedosyt, że tak mało nowych przepisów

    • Ewa
    • 2 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Weroniko………muszę Ci złożyć na forum ogromne podziękowania za to że uczyniłaś te święta niezapomnianymi bo po raz pierwszy od trzech lat (odkąd mam dietę) na moim stole zagościł makowiec, które tak bardzo mi brakowało. I to zagościł w formie w jakiej najbardziej go lubię……takiej pięknej strucli……
    Mam tylko pytanko o masę makową, wyszła mi dość rzadka i mimo że godzinę przesiedziała w lodówce to na ostatnie 15 minut włożyłam ją do zamrażarki bo bałam się że mi popłynie. Była nadal luźna ale może to i lepiej bo na tym delikatnym cieście łatwo było ją rozsmarować? Ale wolę zapytać na przyszłość czy ona ma taka być?

    • Kasia
    • 13 kwietnia 2017
    Odpowiedz

    Jeśli mam gotową mase makowa z puszki to mam dodac jeszcze szklankę mleka? Wyszła mi z tej masy zupa ; (

      • Weronika
      • 13 kwietnia 2017
      Odpowiedz

      Nie, gotowa to gotowa :)

    • Kasia
    • 13 kwietnia 2017
    Odpowiedz

    Pierwszy raz w życiu nie wyszło mi ciasto. Jak dla mbie to przepis kompletnie nie czytelny i nie szczegółowy, w ciastah nie jestem specem ale radze sobie a tu kompletnie nic mi nie wyszło mimo ze starałam sie robić wszystko zgodnie z przepisem. Ciasto było tak rzadkie/lejace, że żeby wziąść je w ręce musiałam dosypac 2 razy więcej mąki, przez co później się rozwalalo i nie dało się zwinąć. Mase robiłam 2 razy, miałam masę makowa ze zmielonym makiem, za drugim razem nie dodałam mleka ale mimo to wyszło bardzo lejace. W pieczeniu ciasto popekalo, masa sie wylała, wyglada jak jeden wielki bałagan.

    • Dorota
    • 10 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Czy można zastąpić masło np. olejem kokosowym?

    • Magda
    • 19 grudnia 2017
    Odpowiedz

    a ile gram zamiast drożdży w proszku ile dodać tych w kostce drożdży z lodówki? z góry dzięki

    • Basia
    • 22 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Zrobiłam ten makowiec. Trzymałam się bezwzględnie przepisu 😉 Ciasto zachowywało się dokładnie tak, jak opisuje to pani Weronika. Makowce wyszły cudne. Dziękuję za przepis :)

    • Edyta
    • 24 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Zrobilam dzisisj. Pycha!

    • Basia
    • 14 grudnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Proszę o podanie wymiarów keksówki.

    • Agnieszka
    • 15 grudnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Ogólnie bardzo dobre tylko dlaczego mi tak ciasto pęka?

    • Alicja
    • 17 grudnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Mam pytanie dotyczące wielkości blaszki-pamiętam,że moja mama tradycyjne makowce piekła na dużej blaszce dwa obok siebie-czy tak można zrobić i tutaj. Jakiej długości blaszka jest najlepsza? w tym roku nie dam się nabrać na makowiec bez ciasta;p Jutro zasiadam do robienia pierożków i uszek z Twoich przepisów-na pierwszy raz spróbuję z obydwóch przepisów doskonałych. W niedzielę upiekę makowca i w tygodniu jeszcze pierniczki nadziewane z Twojego przepisu;) Tak więc święta będą Twoim dużym udziałem! Dziękuję, za przepisy. Uwielbiam Twoją karpatkę;D

    • Alicja
    • 23 grudnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    No i się nie zawiodłam ani troszkę-makowiec jest przepyszny! Jak tylko wystygł to spałaszowałam 6plasterków:) mój mąż spróbował i stwierdził, że szybko zniknie;p żałuję,że zrobiłam z pojedyńczej porcji:/ do maku dodałam co prawda sparzone, zmielone orzechy włoskie, idrobine żurawiny i rodzynki-uwielbiałam farsz mojej mamy. Co do poprzednich komentarzy-ja dosyalam niewielka ilość maki do ciasta, ale sowicie je podsypalam do walkowalania, żeby się nic nie przyklejało. Jeśli chodzi o dosyywanie mąki-nie chodzi o to,żeby ciasto się nie kleiło do rąk, a o to,żeby nie było zbyt lejące,plastyczne. Ja swoje makowce rozwałkowalam w minutę każdego. Ciężko było go przełożyć na blaszke-zrolowalam go z maty do walkowania. Piekłam dwa na duzej blaszce z woda w drugim naczyniu.

    • Alicja
    • 23 grudnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    No i się nie zawiodłam ani troszkę-makowiec jest przepyszny! Jak tylko wystygł to spałaszowałam 6plasterków:) mój mąż spróbował i stwierdził, że szybko zniknie;p żałuję,że zrobiłam z pojedyńczej porcji:/ do maku dodałam co prawda sparzone, zmielone orzechy włoskie, idrobine żurawiny i rodzynki-uwielbiałam farsz mojej mamy. Co do poprzednich komentarzy-ja dosyalam niewielka ilość maki do ciasta, ale sowicie je podsypalam do walkowalania, żeby się nic nie przyklejało. Jeśli chodzi o dosyywanie mąki-nie chodzi o to,żeby ciasto się nie kleiło do rąk, a o to,żeby nie było zbyt lejące,plastyczne. Ja swoje makowce rozwałkowalam w minutę każdego. Ciężko było go przełożyć na blaszke-zrolowalam go z maty do walkowania. Piekłam dwa na duzej blaszce z woda w drugim naczyniu. Z Twojego przepisu zrobiłam jeszcze biszkot do ananasowca.

    • Katarzyna
    • 27 grudnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Mi też ciasto BARDZO lejące się wyszło! :-( Może to dlatego, że nie dałam żadnej gotowej mieszanki mąk (gotowców nie używam), tylko zrobiłam z gryczanej, kokosowej i ziemniaczanej. Zaczęłam dodawać mąki do zarabiania po wyrośnięciu, ale musiałabym dodać bardzo dużo, więc dałam sobie spokój i zrobiłam zwykłego makowca przekładanego 😉 Zwykle dodaje mniej cukru niż w przepisach, tu mogłam dodać akurat tyle, ile było podane, bo ciasto wyszło odrobinę za mało słodkie. Co do masy makowej nie wypowiem się, bo robiłam swoją własną 😉
    Ogólnie miałam bezglutenowy makowiec i było fajnie :-)

      • Alicja
      • 29 grudnia 2018
      Odpowiedz

      Your comment is awaiting moderation.

      Na blogu był drugi przepis na makowca z różnych mąk,niegotowcow. Nie widzialam tam maki kokosowej. Ale wg mnie akurat ta mąka do ciasta drożdżowego się średnio nadaje. Była tam owsiana i ziemniaczana, a jaka jeszcze to nie pamiętam.

Reply to Dominika. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011