Awaryjne placuszki warzywne

3

Po lodówce plącze się kawałek selera, dwie marchewki i pęczek koperku. W brzuchach pusto, a ze spiżarni zniknęły woreczki kaszy i ulubiony makaron ryżowy. Zamiast ruszać do sklepu, robię bilans zapasów. Znajduję kilka łyżek zmielonej jakiś czas temu mąki i trzy jajka. Awaryjna opcja gotowa. Przyda się mikser, ale wystarczy łyżka. Placuszki znikają w mgnieniu oka, ale całe szczęście równie ekspresowo się smażą.

20 sztuk

Placuszki warzywne

składniki

  • 2 marchewki
  • 2 ziemniaki
  • 2 cebule
  • ½ selera
  • garść świeżego szpinaku
  • pęczek koperku
  • 3 jajka
  • 6 łyżek dowolnej mąki bezglutenowej (ryżowej, gryczanej niepalonej, owsianej)
  • 2 łyżeczki soli himalajskiej
  • 2 szczypty świeżo zmielonego pieprzu
  • olej kokosowy do smażenia

wykonanie

Cebulę, szpinak i koperek posiekaj. Pozostałe warzywa zetrzyj na tarce o małych oczkach.

Warzywa przełóż do dużej miski, dodaj jajka, mąkę, sól i pieprz i połącz składniki mikserem.

Na patelni rozgrzej olej i wylewaj po łyżce ciasta w kilku miejscach. Zrumień z obu stron.

Im cieńsze placuszki rozsmarujesz tym bardziej chrupiące będą. Grubsze placki smażone na minimalnej ilości oleju będą miały strukturę bardziej omletową.

Voila!

DSC_8250_Snapseedfree-logo

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
20 stycznia 2014

Truskawki, mango

bez orzechów, bez soi, ciasta, torty
Zobacz więcej
18 czerwca 2015

Pasta słonecznikowa

bez jajek, bez mleka, wegańskie
Zobacz więcej
27 listopada 2013

Cynamonowe na mące ryżowej

ciasta
Zobacz więcej
    • Ania
    • 19 września 2017
    Odpowiedz

    A co zrobić jak nie można jajek?

      • Anita
      • 16 stycznia 2018
      Odpowiedz

      Ania moze sprobuj jakis zamiennik, moze nie jestes uczulona na inne jaja np przepiorcze albo od perliczek?

    • Patrycja
    • 25 marca 2018
    Odpowiedz

    Warzywa ugotowane czy surowe do tych placuszków ?

    • janina
    • 13 lutego 2019
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Usmażyłam. Bardzo smaczne.

Reply to Anita. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011