Koktajl z nasionami chia

15 maja 2015 , In: bez jajek, bez mleka, napoje, wegańskie
0

Przed Świętami polowałam na tapiokę lecz stacjonarnie była już niedostępna, a zostało za mało czasu by robić zakupy w internecie. Skusiłam się na chia, a jedyna torebka, która pozostała na półce ważyła kilogram. Kupiłam ją wraz z kartonem mleka kokosowego, z myślą o przygotowaniu puddingów. Skończyło się na jednym gdyż to połączenie najzwyczajniej nie przypadło nam do gustu.

Nasiona chia (szałwii hiszpańskiej) zawierają jednak wiele cennych minerałów oraz łatwo przyswajalne białko. Są bogate w błonnik, wapń, żelazo czy kwasy tłuszczowe Omega 3. Dietetycy wymieniają niezliczone pozytywne właściwości, a wieść głosi, że Indianie spożywszy zaledwie łyżeczkę nasion dziennie mogli maszerować 24 h bez przerwy… Nic dziwnego, że chia zajmuję jedną z pozycji na liście tak zwanych super foods. Oponenci produktów wymagających transportu z odległych kontynentów mogą sypnąć do koktajlu garść siemienia lnianego, a wszystkim pozostałym szczerze rekomenduję spożyć od czasu do czasu łyżkę nasion chia dziennie.

Ten koktajl jest po prostu pyszny- mleczny, gęsty, słodki i sycący.

_DSC2899_Snapseed

2 porcje

Koktajl mleczny z chia

składniki

– 500 ml mleka roślinnego

– 100 g borówek

– 100 g truskawek

– 2 łyżeczki nasion chia

– 2 łyżki miodu

– płaska łyżeczka chia do posypania

wykonanie

Wszystkie składniki umieść w blenderze i zmiksuj na jednolity koktajl.

Jeżeli przelewasz koktajl do szklanek posyp jeszcze chia.

Smacznego!

_DSC2887_Snapseed

_DSC2880_Snapseed

freelogo

    • kinga
    • 11 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Fajny i prosty, ale chyba niemożliwe jest zrobienie trudnego koktajlu 😉 Ja słysząc wieści o drogocennej mocy nasion chia, zrobiłam sławny pudding. Tyle tylko nie zsiadł się. Po za tym smak – jak smak, czuć było tylko mleko. Myślę, że koktajl to rzeczywiście lepsze rozwiązanie. Jak się owoce pojawią to zrobię, a na razie będę posiłkować się Chot Choco Mix.
    Dziękuję za natchnienie :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011