Miód, orzechy, goździki

19 grudnia 2011 , In: ciasta
0

Piernik z gatunku tych, które je się już po upieczeniu a nie kilku tygodniach. Jest mięciutki i wypełniony czym tylko zechcesz.

Przepis jest kombinacją różnych znalezionych naprędce. Muszę przyznać, że mimo iż ja wcale nie taka piernikowa, ten pod każdym względem spełnia moje oczekiwania :) Wykonanie wymaga chwili skupienia ale warto!

 

jeden piernik długości 40 cm

Piernik:

Potrzebne składniki:

¨      ¾ szklanki miodu (szklanka o pojemności 250 ml), 100 g miękkiego masła, 150 g cukru (może być brązowy), 125 ml mleka, 100 g śmietany (użyłam 18 %), 5 jajek (osobno żółtka i białka), 300 g mąki bezglutenowej lub pszennej (razowej/orkiszowej), łyżeczka sody, około 40 g przyprawy korzennej (mniej lub więcej; w wersji bezglutenowej oczywiście bez dodatku mąki pszennej), ¼ szklanki kakao,  200 g mieszanki bakalii (mniej lub więcej)

¨      Tłuszcz i papier do formy

 

Sposób przygotowania:

 

Piekarnik nagrzej do temp. 170 stopni C. Podłużną keksówkę (moja o długości 40 cm) natłuść i wyłóż papierem do pieczenia.

 

Miód podgrzej w garnku bez przykrycia, na małym ogniu.  Wystudź. Do garnka przesiej połowę mąki.  Dodaj masło i mleko i utrzyj mikserem na gładką masę. Pozostałą mąkę również przesiej i wymieszaj z posiekanymi bakaliami, przyprawą i kakao.

 

Żółtka utrzyj z cukrem. Puszyste i jasne dodaj do wcześniej przygotowanego ciasta. Ucierając wymieszaj ze śmietaną i sodą rozpuszczoną w 2 łyżeczkach zimnej wody. Na koniec wymieszaj ciasto z mąką i bakaliami.

 

Białka ubij na sztywną pianę. Delikatnie, nie niszcząc ubitej piany połącz ją z ciastem.

 

Przełóż ciasto do formy i wygładź wierzch zwilżoną łyżką. Piecz około 45 minut.

 

Wystudź. Przechowuj zawinięty w ściereczkę.

 

Smacznego!

 


  1. Odpowiedz

    O! Coś dla mnie. Zrobię na pewno! :)

    • dana
    • 19 grudnia 2011
    Odpowiedz

    Weroniko czy jestes pewna ze smietana nie zawiera glutenu? Jesli tak to napisz mi ktora smietana ma opis mowiacy ze nie zawiera glutenu. Ja spotkalam jogurt bezglutenowy i zastanawiam sie czy zamiast smietany mozna go uzyc w tym pierniku. Przepis wyglada znakomicie.
    To samo dotyczy sera bialego, wiem ze bialy ser z Hajnowki nie zawieral glutenu ale to bylo dawno temu, nie wiem jak jest w tej chwili. Podaj ktore biale sery maja dokladny opis, ze nie zawieraja glutenu.
    Ja nie moge tego sprawdzic poniewaz od 5 lat mieszkam w Szkocji a tutaj produkty zywnosciowe, maja szczegolniejszy opis i czasami znajduja sie na polkach z normalna zywnoscia.

      • Weronika
      • 22 grudnia 2011
      Odpowiedz

      We wszelkich tabelkach i rozpiskach dotyczących produktów bez glutenu, jakie studiowałam na początku diety, nie natknęłam się na definitywny zakaz spożywania produktów mlecznych, jakimi są śmietana czy twaróg. Zwraca się uwagę, na zapach i dodatkowe substancje ulepszające, bo te podobno ten niechciany składnik mogą zawierać. Należy dokładnie czytać składy produktów. Ja również natknęłam się na jogurty bezglutenowe i na pewno można użyć takich do piernika. Myślę, że ser, który jest naprawdę serem a nie mieszanką magicznych składników jest po prostu bez glutenu.

      Cieszę się, że natchniona dotarła do Szkocji :)

      Weronika

    • Mama
    • 20 grudnia 2011
    Odpowiedz

    Zawsze wydawało mi się, że świąteczny piernik trzeba upiec pod koniec października, najpóźniej na początku listopada i dopiero wtedy będzie taki jaki być powinien.
    Okazuje się, że nawet upieczony z dnia na dzień smakiem nie odbiega od tego jakim co roku mamy przyjemność delektować pod koniec wigilijnej wieczerzy. Werciu, ten Twój, doskonały. W sobotę ledwie zdążyłam, żeby skosztować. Zniknął błyskawicznie.

      • Weronika
      • 22 grudnia 2011
      Odpowiedz

      Odmian pierników i pierniczków jest bardzo wiele. Wiele krajów ma nawet swoje specjalne odmiany.
      Na święta zrobię jeszcze kilka powyższych pierników, aby każdy zdążył się poczęstować 😉

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011