Od serca

21 stycznia 2012 , In: Bez kategorii
1

Dziś ciasteczka w kształcie serduszek dla Babci i Dziadka, z okazji ich święta.

Przy obdarowywaniu prezentami zawsze staram się być kreatywna. Jeżeli mam chwilę czasu, staram się dać coś od siebie.

Z okazji święta tych, których tak bardzo kocham, zdecydowałam się na takie oto słodkości. Lukier zabarwiłam nie sztucznymi barwnikami a syropem z malin. Muszę przyznać, że te serca oprócz uroku mają również niezły smak! A może nadadzą się też na nadchodzące walentynki…

 

4 spore ciastka

 

Kruche serduszka:

 Potrzebne składniki:

 

¨      125 g przesianej mąki bezglutenowej lub pszennej, 70 gmasła, 100 ml mleka, ½ łyżeczki soli, ¼ łyżeczki sody oczyszczonej, 1 żółtko, łyżka cukru

¨      lukier: około 300 g cukru pudru, wrzątek, syrop dla koloru i smaku (użyłam malinowego), dodatkowe ozdoby (opcjonalnie)

¨      papier do pieczenia

Sposób przygotowania:

Sypkie składniki, posiekane masło oraz żółtko połącz krótko, a następnie powoli dodawaj mleko. Zagnieć gładkie ciasto. Gdyby za bardzo się kleiło dodaj więcej mąki.

Ciasto rozwałkuj i wytnij serca. Jeżeli posiadasz specjalną foremkę, możesz użyć.

Ciastka przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Piecz w temp. 200 stopni C, około 15-20 minut. Wystudź.

Udekoruj lukrem: do cukru dodaj kilka łyżek wrzątku i wymieszaj do uzyskania gęstej, klejącej konsystencji. Dodaj syrop.

Serduszka udekoruj według własnej inwencji :)

Smacznego!

 

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
17 sierpnia 2011

Ptysie z …malinami

desery
Zobacz więcej
27 marca 2013

Z czekoladowym kajmakiem

bez soi, ciasta, Wielkanoc
Zobacz więcej
25 sierpnia 2012

Bałagan na talerzu

desery
Zobacz więcej
    • ewa
    • 22 stycznia 2012
    Odpowiedz

    Wygląda ślicznie 😀

    • Karolina
    • 23 stycznia 2012
    Odpowiedz

    Świetne, i ty w ogóle jestes swietna, dzieki Tobie zaczęłam częściej zaglądać do kuchni, a ostatnio nawet sama upiekłam ciasteczka podwójnie czekoladowe :), a mam pytanie, czy te ciasteczka formujesz w rekach, czy łyzka, bo mi za Chiny nie chciały się odczepić od łyżki, ale i tak wyszły pyszne, a zważając na fakt, żę mam jeszcze ten tydzień ferie, to zabiore się za te bezy, bo chodzą za mną i chodzą :) PS. Urocze masz te dołeczki, nie mogę napatrzeć :)

      • Weronika
      • 23 stycznia 2012
      Odpowiedz

      Dziękuję :)

      Ciasteczka formuję ręcznie. Łyżką może się rzeczywiście nie udać, a tak możemy jeszcze zapanować nad ich kształtem. Dłonie można lekko zwilżyć, będzie jeszcze prościej.

      Dobrego wypoczynku i udanych wypieków!:P

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011