Pasztet ze śliwką

0

Ten grudzień był bardzo pracowity, a jak to często bywa, kiedy w końcu przychodzi chwila wytchnienia i adrenalina opada, choroba robi się sama. I chociaż tej jesieni obiecałam sobie nie dać się przeziębieniom, w końcu zaczęło brakować czasu i siły na gotowanie porządnych zup czy w miarę przyzwoity sen. Wybaczcie więc, że w tym gorącym, przedświątecznym okresie jest mnie tutaj mniej niż w ubiegłych latach, ale kiedy trzeba zaszyć się pod kołdrą i pozbyć osłabienia, zaglądanie do komputera jest u mnie ostatnim z wymarzonych zajęć. Wiem, że wigilia już za pasem, ale jeżeli statystyki nie kłamią, ruch na blogu wcale nie maleje. Buszujecie po świątecznych przepisach, zostawiając sporo komentarzy i pytań.  Z tego też powodu zakasałam rękawy i przygotowałam jeszcze trzy, niewymagające przepisy, które można przygotować w ostatniej chwili. Od kiedy zrezygnowałam z mięsa, a także karpia, na każde Boże Narodzenie piekę minimum dwa roślinne pasztety. Nieszczególnie podchodzą mi te z dodatkiem jajek dlatego w roli spoiwa niezmiennie wykorzystuję kaszę jaglaną. Od małego miałam słabość do pasztetu ze śliwką więc i dzisiaj chętnie wracam do tego połączenia. Idealny na wigilijną wieczerzę, świąteczne śniadanie, a w leniwy dzień może posłużyć nawet za posiłek w porze obiadowej. Pyszny, sycący i bardzo konkretny. Polecam :)

 

Pasztet ze śliwką

składniki

  • 450 g ugotowanej czerwonej fasoli
  • 100 g suchej kaszy jaglanej
  • 200 g suszonych śliwek
  • 80 g oleju kokosowego
  • 2 duże cebule
  • 3 listki laurowe
  • 3 łyżeczki cząbru
  • 3 łyżki sosu sojowego tamari
  • 1 płaska łyżeczka soli himalajskiej
  • ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/3 łyżeczki pieprzu Cayenne
  • olej do smażenia (np. kokosowy)

wykonanie

Kaszę jaglaną opłucz na sitku pod strumieniem gorącej wody, a następnie ugotuj do miękkości. Odcedź.

Cebulę obierz, pokrój i zrumień wraz z listkami laurowymi na rozgrzanym oleju. 80 g oleju kokosowego rozpuść w garnuszku.

Fasolę, kaszę, cebulę, olej, 100 g śliwek oraz przyprawy zmiksuj na niemalże jednolitą masę. Spróbuj, jeżeli potrzebujesz dopraw do smaku.

Do foremki wyłóż połowę pasztetu. Pokryj pozostałymi śliwkami, a następnie drugą warstwą masy.

Piecz ok 45 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni C.

Wystudź zupełnie, a następnie schłódź przez kilka godzin w lodówce aby pasztet ładnie się kroił.

Podawaj z dobrym chrzanem, ćwikłą czy żurawiną.

Smacznego!

free-logo

    • Anna
    • 22 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Cudowny ten pasztet z opisu. Czy mogłabym prosić o szczegóły, w jakiej foremce był pieczony? Chodzi mi o wymiary. Serdecznie pozdrawiam Anna

    • Ela
    • 23 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Weroniko, czy jest szansa, ze pasztet uda się ze świeżymi śliwkami? Akurat takie mam zamrożone. Pozdrawiam

      • Weronika
      • 23 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Szansa jest, ale smakowo będzie raczej mdły.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Obserwuj mnie na Instagramie

  • Rodzicowy bo s ze sob ju 28 lat Cho podobnohellip
  • sundaymorning glutenfree vegan
  • driptime w ministerstwokawy
  • Owsianka na mleku jaglanym goodmorning
  • sundayafternoon coffeetime
  • Ponad 100 przepisw bez glutenu mleka jajek i cukru Sodkiehellip
  • Osadzam rodek tygodnia thelastpieceofcake
  • Cze w niedziel  sunday glutenfree
  • Dobranoc warsawbynight
  • Mae przyjemnoci w studiokulinarnemaleprzyjemnosc coffeetime
  • Siup do pieca glutenfreevegancupcakes
  • Pan nalenik  crepes glutenfree newpost

Blog roku 2011

Blog roku 2011