Chlebki pita

1

O ile pieczywo bezglutenowe potrafi zniechęcić niejednego młodego adepta sztuki kulinarnej, o tyle wschodnia wersja ponadczasowych podpłomyków okazuje się być zbawiennym kołem ratunkowym. Pitę możemy podać z hummusem, świeżymi warzywami, surówkami, roślinnymi pulpetami albo w towarzystwie dobrej oliwy. Każdy pomysł jest dobry, a sposób ich wykonania niezwykle prosty i szybki.

 

8 sztuk

Chlebki pita

Składniki

– 1 szklanka mąki gryczanej

– 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

– 7 g drożdży instant

– 1/2 szklanki wody

– 1/2 łyżeczki cukru

– szczypta soli

– 2 łyżki oliwy

– mąka do podsypania

Wykonanie

Wszystkie składniki wyrób mikserem i odstaw do wyrośnięcia na pół godziny.

Po tym czasie dodaj tyle mąki by ciasto dało się wałkować. Z ciasta odrywaj kawałki wielkości małej moreli i rozwałkuj na placki.

Pity piecz na rozgrzanej (suchej) patelni. Chlebki powinny urosnąć i przypiekać się nierównomiernie.

Serwuj z rozmaitymi dodatkami. Możesz przechować zawinięte szczelnie w ściereczkę i kolejnego dnia odświeżyć je w piekarniku.

Smacznego!

_DSC7469_Snapseed

_DSC7471_Snapseed

 

i w wersji polskiej :)

_DSC7458_Snapseed

free-logo

  1. Odpowiedz

    Super przepis. Nie przepadam za gryczana, można użyć innej?

      • Weronika
      • 26 lipca 2015
      Odpowiedz

      Ryżowa, owsiana :)

      • Odpowiedz

        Pani Weroniko, chciałam zapytać czy konieczne jest odświeżanie chlebków w piekarniku ? czy chlebków nie je się i przechowuje tak jak wafle ryżowe ?

          • Weronika
          • 27 lipca 2015
          Odpowiedz

          Drugiego dnia pity będą już suche jak każde drożdżowe pieczywo. Zupełnie nie mają nic wspólnego z waflami :)

  2. Odpowiedz

    Witam, mój komentarz nie jest związany z dzisiejszym przepisem. Do mnie właśnie przed chwilą dotarła Twoja książka. Właśnie ją przeglądam, mam już kilka z przepisami bezglutenowymi, ale ta jest inna niż wszystkie (z pozytywnym sensie) i pomimo iż jadam mięso to bardzo mi się podoba że przepisy są osadzone w naszych polskich warunkach.

  3. Odpowiedz

    Weroniko, jestes mistrzynią. Zajadamy się już drugi dzień. Zrobiłam pół na pół z ryżową. Gryczanej nie czuć nic a nic.

    • kinga
    • 28 września 2015
    Odpowiedz

    Pani Weroniko, jakie można do tych chlebków dodać dodatki?

      • Weronika
      • 28 września 2015
      Odpowiedz

      Wszelkie :) Tylko nie wiem czy mówimy o dodatkach do środka czy pastach i warzywach do podania?

        • kinga
        • 29 września 2015
        Odpowiedz

        Raszej chodzi o pasty do podania.
        Dziękuje za odpowiedź :-) .

          • Weronika
          • 29 września 2015
          Odpowiedz

          Gorąco polecam hummus czy ostrą pastę z awokado. Do tego dobrze jest zaserwować świeże warzywa, słupki marchewki, selera czy buraka.

    • kinga
    • 30 września 2015
    Odpowiedz

    Zrobiłam chlebki i wyszły przepysznie:-) . Pasta z awokado naprawdę dobrze do nich pasuje . Napoczątku ciasto wyszło wprawdzie za gęste,
    ale po dodaniu odrobiny wody rozlało się pięknie po patelni tworząc idealne placuszki.
    Można nimi zastąpić chodźby chleb do kolacji:-).
    Naprawdę pyszne.

    • Kasia
    • 29 października 2016
    Odpowiedz

    Może to głupie pytanie, ale czy chlebki wyjdą też bez drożdży – na sodzie? Czy wyrośnięcie ciasta jest warunkiem jego pysznego smaku i ładnego kształtu? 😉

      • Weronika
      • 30 października 2016
      Odpowiedz

      Proponuje przygotować ‚tortille idealne’. Są pyszne i bez drożdży :)

        • Kasia
        • 2 listopada 2016
        Odpowiedz

        Faktycznie, dzięki! :)

    • Karina
    • 11 listopada 2016
    Odpowiedz

    czy zamiast mąki gryczanej można dodać mąkę z ciecierzycy? Zalega mi :)

  4. Odpowiedz

    1/4 mąki ziemniaczanej czego? Kubka, kilograma, połowy kilograma, tony, łyżeczki?

      • Weronika
      • 27 marca 2017
      Odpowiedz

      Szklanki, szklanki, jak powyżej. Już dopisałam :)

    • karolina
    • 20 listopada 2017
    Odpowiedz

    Witam..czy nie za malo wody????nie wyszlo ciasto tylko sucha masa….cos nie tak zrobilam??

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011