Dla koneserów czekolady

11 sierpnia 2011 , In: torty
0

Tort który na pewno utrwalił Ci się już w pamięci, ponieważ różne etapy jego przygotowywania są widoczne na stronie startowej bloga :)

Rarytas dla fanów czekolady. Intensywny, z pyszną masą i ganache. Mój zdecydowany faworyt wśród tortów czekoladowych. Dopiero nie dawno ośmieliłam się zrobić go w wersji bezglutenowej. Pierwsza próba niestety rozpadła się przy wyjmowaniu z formy ;( Jednak dzisiaj przygotowanie nie sprawia mi już problemów. Pamiętaj o przesianiu mąki!

Muszę przyznać, że deser jest dość kosztowny. Trzeba zaopatrzyć się w trochę tabliczek czekolady. Ale spokojnie- to tylko wersja o średnicy 20 cm :)

Kiedyś robiłam ten tort na osiemnaste urodziny mojej siostry i zdecydowałam się na wariant  piętrowy. Uwierz, że rachunek był spory… :)

 

Wykwintny tort czekoladowy:

Potrzebne składniki:

¨      Biszkopt: 100 g mąki bezglutenowej lub pszennej,1/4 łyżeczki sody, ¼ łyżeczki soli, 50 g zmielonych migdałów, 125 g masła, 150 g cukru, 3 duże jajka, 3 łyżki likieru morelowego, 125 g dobrej gorzkiej czekolady

¨      Masa podstawowa: 250 g masła, 3 żółtka, 2 całe, małe jajka, 200 g cukru pudru, kilka łyżeczek likieru morelowego, 75 g dobrej gorzkiej czekolady

¨      Polewa czekoladowa: 100 g dobrej gorzkiej czekolady, 50 g masła

¨      Masa ganache: 150 g dobrej gorzkiej czekolady, 150 ml śmietanki 36 %

¨      Nasączenie: gorąca woda, kilka łyżek likieru morelowego

¨      Tłuszcz do formy

 

 

Sposób przygotowania:

 

Piekarnik nagrzej do temp. 180 stopni C. Natłuść tortownicę o średnicy 20 lub 21 cm.

Przygotuj biszkopt: czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej (proces wytłumaczony w słowniku). Przesiej mąkę, połącz z sodą, solą i migdałami. Oddziel żółtka od białek. W innej misce utrzyj masło z cukrem. Dodawaj po jednym żółtku. Po dodaniu każdego dokładnie połącz go z masą. Dodaj lekko przestudzoną czekoladę. Następnie sypkie składniki oraz likier. Białka ubij na sztywną pianę i wmieszaj delikatnie, łyżką w masę. Jednolite ciasto przełóż do blaszki i piecz 50 minut do max 1 h. Gotowy biszkopt studź w otwartym piekarniku około 15 minut, następnie wyjmij delikatnie z formy i studź na kratce. W tym czasie możesz przygotować masy.

Masa podstawowa: jajka i żółtka ubij na parze (pojęcie w słowniku). Stopniowo dodawaj cukier. Jednolitą, puszystą masę zdejmij z ognia i dobrze wystudź. Czekoladę rozpuść w kąpieli. Masło utrzyj na puch i połącz dopiero z zimną mieszanką jajeczną. Dodaj likier i czekoladę. Odstaw.

Przygotuj ganache: czekoladę połam na małe kawałki lub grubo pokrój i wrzuć do miski. Śmietankę doprowadź do wrzenia. Zalej nią czekoladę i mieszaj aż do uzyskania jednolitej masy. Odstaw.

Przygotuj polewę: rozpuść czekoladę z masłem w kąpieli. Odstaw.

Przygotuj nasączenie: do miseczki nalej około jednej filiżanki wrzątku i dodaj dowolną ilość likieru.

Biszkopt przekrój poziomo na trzy części. Pierwszą ułóż na paterze lub talerzu. Nasącz i pokryj połową masy podstawowej. Przykryj następnym. Nasącz, pokryj pozostałą częścią masy. Przykryj ostatnim blatem. Lekko nasącz. Pokryj wierzch i boki polewą czekoladową. Napełnij szprycę lub rękaw cukierniczy masą ganache. Wyciskaj na tort dowolne aczkolwiek skromne ozdóbki.

Po skończonej pracy tort dobrze schłódź w lodówce co najmniej dwie godziny. Niech masy dobrze się połączą. Przed podaniem wyjmij deser około 30 min wcześniej. Krój dobrze naostrzonym nożem maczanym w gorącej wodzie.

 

Likier morelowy w przypadku braku możesz ewentualnie zastąpić innym, może pomarańczowym?

 

Powodzenia!

Smacznego!


 

    • ewa
    • 12 sierpnia 2011
    Odpowiedz

    To wygląda pysznie ale go nie zrobie :(
    bo mi sie nie uda i będę płakała :)

      • Weronika
      • 12 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Co to za nastawienie? Wbrew długiej liście składników tort nie jest trudny, a za to jaki pyszny :)
      Opis jest dość obszerny, ponieważ ostatnio staram się dokładnie tłumaczyć niektóre procesy, żeby moje przepisy były dobrze interpretowane :)

        • Ewa
        • 13 sierpnia 2011
        Odpowiedz

        Specjalnie dla Agnieszki???

          • Weronika
          • 13 sierpnia 2011
          Odpowiedz

          Też :)

            • Ewa
            • 14 sierpnia 2011

            Haha :)

  1. Odpowiedz

    No i dla mnie oczywiście. Ostatnio na naszym ognisku prosiłam o bardziej szczegółowe opisy niektórych wypieków. (Zwłaszcza tych bardziej skomplikowanych.) Serdecznie dziękuję za spełnienie mojej prośby. :) To z pewnością ułatwi mi zrozumienie tych zawiłych, kuchennych procesów. I prawdopodobnie nie tylko mi. Szczerze mówiąc to dzięki temu blogowi coraz częściej pomagam mamie w kuchni. I nie tylko pomagam, bo coraz częściej próbuję również przyrządzać coś sama. Więc jeżeli o mnie chodzi, to twoja misja powoli zaczyna się spełniać. :)

      • Weronika
      • 17 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Ależ proszę :) Wiem, że jest to potrzebne, ale nie zawsze znajdę czas by dokładnie opisywać. Będę się starała.
      Pięknie napisałaś. Ostatnie zdanie szczególnie przypadło mi do gustu.
      Dziękuję! 😛

  2. Odpowiedz

    Cześć! Jestem Julia;)
    Od jakiegoś czasu obserwuję Twojego bloga i muszę Ci napisać, że jestem pod wrażeniem. Twój talent i niesamowite przepisy zainspirowały mnie do własnych eksperymentów w kuchni.
    Na dzień dzisiejszy „mam za sobą” bezy, tort czekoladowy i krówki; )
    Polecam Twój blog wszystkim, którzy szukają nowych inspiracji i lubią łakocie;)
    Pozdrawiam Julia (w sobotę „biorę się” za szarlotkę);)

      • Weronika
      • 1 września 2011
      Odpowiedz

      Cześć 😉
      Bardzo mi miło! Cieszę się, że z moimi przepisami można coś zdziałać :)
      Dziękuję za miłe słowa i życzę Ci samych kulinarnych sukcesów!!!

      trzymam kciuki za szarlotkę :)

      pozdrawiam serdecznie!

    • Lena
    • 18 sierpnia 2012
    Odpowiedz

    Witam :) od jakiegoś czasu namiętnie przygotowuję Twoje ciasta, dzięki Tobie mogę zajadać się słodkościami, za co bardzo dziękuję.. chciałabym zadać być może głupie pytanie, ale jestem początkującą piekarką 😉 chciałabym wiedzieć co się stało z białkami przy przygotowywaniu biszkoptu, bo nic o nich nie piszesz, tylko, żeby oddzielić od żółtek, a potem już nie ma nic co zrobić z białkami, no i ja zrobiłam bez tych białek, ale coś mi się zdaje, że powinnam je jednak gdzieś dodać ? Pozdrawiam gorąco

      • Weronika
      • 18 sierpnia 2012
      Odpowiedz

      Ale ze mnie gapa okrutna. Już zmieniam. Białka należy ubić na sztywną pianę i dodać jako ostatni składnik.
      Przepraszam bardzo :(

Reply to ewa. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011