Hawajska

3 stycznia 2014 , In: bez jajek, bez orzechów, bez soi, dania główne
0

Są przepisy, które wypracowywałam miesiącami. Znam je na pamięć i piekę tak często jak jest to w miarę rozsądne by żaden szczegół nie umknął pamięci. Do tych dołączyła ostatnio pizza. Na każdą okazję. 

dla 2 osób

Pizza hawajska

składniki:

– 150 g mąki bezglutenowej, 1/2 łyżeczki drożdży sypanych, szczypta soli, 1 łyżeczka oliwy, ok 100 ml letniej wody

– 1/2 puszki pomidorów bez skórki dobrej jakości, plastry ananasa (najlepiej świeżego), plasterki pieczarek, mozzarella, świeża bazylia, oregano

wykonanie:

Mąkę przesiej, wymieszaj z drożdżami, solą i oliwą. Stopniowo dolewaj wody i wyrób ciasto mikserem. Ciasto ma być dość luźne i łatwo się formować. W razie potrzeby dodaj więcej mąki lub wody. Kulę ciasta umieść w czystej misce i odstaw do podwojenia objętości.

Po tym czasie rozwałkuj. Pokryj dodatkami i piecz 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 220 stopni C (najlepiej grzanie góra dół).

Smacznego!

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
17 listopada 2013

Cytrynowe dla Weroniki

bez soi, ciasta
Zobacz więcej
12 sierpnia 2012

Crumble

desery
Zobacz więcej
21 września 2016

Ajvar pizza

bez jajek, bez orzechów, dania główne
Zobacz więcej
    • ewa
    • 3 stycznia 2014
    Odpowiedz

    oj jak mi tęskno za pizzą <3 Jutro robie 😀

  1. Odpowiedz

    Zrobiłam pizzę z Twojego przepisu i wyszła cudownie! Miękka, puszysta, zupełnie inna niż poprzednie spody przypominające raczej podeszwy 😉

  2. Odpowiedz

    Pyszna!!! Zrobiłam z potrójnej porcji i zjedliśmy do ostatniego okruszka! Prawdziwa pizza!!!!!

  3. Odpowiedz

    A jakiej konkretnie maki bezglutenowej uzylas? :)

      • Weronika
      • 9 stycznia 2014
      Odpowiedz

      Schaer Mix Bread.

    • lMdm
    • 11 stycznia 2014
    Odpowiedz

    Niemal jak najbardziej klasyczna Margarita rodem z Italii – polecam „Two greedy Italians” wszystkim fanom kuchni, Włoch i przyjaźni. Pozdrowienia!

  4. Pingback: Pizza | Go gluten free

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011