Kasza na śniadanie

19 stycznia 2013 , In: bez jajek, bez mleka, bez soi, Boże Narodzenie
0

Kasza jaglana zawsze cieszyła się u nas powodzeniem. Z dzieciństwa pamiętam raczej ryż z jabłkami, cynamonem i solidną łychą śmietany na poprawę humoru.  Dzisiaj jeśli ryż to tylko brązowy, a w sobotni poranek lubimy kaszę. Na zregenerowanie sił i niespieszną pogawędkę.

Robiłam ją w niezliczonych wersjach. Czasami z dominującą skórką pomarańczową i orzechami, innym razem z górą śliwek. Szklanka kaszy i co tylko lubicie. Voila!

 

dla 4 osób

Kasza jaglana (+gruszka, jabłko, śliwki, figi):

Potrzebne składniki:

– 1 dojrzała gruszka, 1 dojrzałe jabłko

– garść fig i suszonych wiśni zalanych wrzątkiem i moczonych przez całą noc

– szklanka kaszy jaglanej, miód, cynamon, opcjonalnie konfitura z malin

Sposób przygotowania:

Kaszę opłucz na sitku i gotuj w dwóch szklankach wody do napęcznienia. Jabłko, gruszkę pokrój na duże kawałki. Suszone owoce odsącz  . Figi pokrój na mniejsze kawałki.

Żaroodporne naczynie wysmaruj masłem. Ułóż warstwę kaszy, gruszkę, jabłko. Dodaj miód i cynamon. Na wierzch wyłóż pozostałą kaszę, wigi i wiśnie. Zapiecz przez ok. 15 minut.

Podawaj z konfiturą malinową.

Smacznego!

    • iDorota
    • 20 stycznia 2013
    Odpowiedz

    a kaszy jaglanej pzrzyć nie trzeba,aby pozbyc się goryczki?ja tak robię.*

      • Weronika
      • 20 stycznia 2013
      Odpowiedz

      Dobrze opłukać.

  1. Choć sama przyrządzam sobie podobne śniadania, to moje śniadania w realu nie wyglądają tak pięknie, jak na Pani zdjęciach! Gratuluję gustu, wyczucia i profesjonalnych umiejętności.

  2. Odpowiedz

    Można dodać w zimne dni kawałeczek imbiru – działa rozgrzewająco

      • Weronika
      • 24 stycznia 2013
      Odpowiedz

      Ostatnio imbir pochłaniam „garściami” albo raczej korzeniami!

  3. Odpowiedz

    Kasza jaglana należy do moich ulubionych kasz. Bardzo pyszne śniadanie.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011