Letni rarytas

3 sierpnia 2011 , In: torty
1

Nawiązując do ostatniego wpisu podaję dziś przepis na bardzo lekki, letni rarytas.

Pyszny tort, który znika z talerzyka nie wiadomo kiedy. Dobrze nasączony, przełożony tylko śmietanką i mascarponem. Z pysznymi owocami. Bardzo polecam.

Możesz skorzystać z biszkoptu podanego właśnie w ostatnim wpisie lub innego, własnego, sprawdzonego. Jak tylko opracuję jakiś nowy-równie smaczny, na pewno podzielę się  z Tobą przepisem. :)

Tort letni

Potrzebne składniki:

¨      Biszkopt o średnicy 24 cm (przepis podałam we wpisie: Kuchenne zawirowania i nieudane wypieki)

¨      500 g sera mascarpone, 500 ml śmietanki 36%, cukier (do smaku, ja nie dodaję w ogóle)

¨      Owoce: truskawki, maliny lub inne

¨      Dwie filiżanki zielonej herbaty, pół limonki

¨      Około 200 g płatków migdałowych (opcjonalnie)

 

Sposób przygotowania:

Biszkopt przekrój poziomo na trzy blaty. Owoce umyj, pokrój według uznania. Śmietankę ubij około 5 min do kremowej konsystencji. W innej misce krótko rozetrzyj mascarpone, a następnie stopniowo dodawaj do niego śmietanę. Jeżeli używasz cukru, dodaj. Płatki migdałowe wysyp na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i podpraż w piekarniku kilka minut w temp. 200 stopni C.

Zaparz herbatę, dodaj limonkę w plasterkach. Pierwszy blat połóż na paterze lub dużym talerzu. Obficie nasącz. Następnie rozsmaruj 1/3 masy i ułóż owoce. Przykryj kolejnym biszkoptem i postąp tak jak z wcześniejszym. Przykryj ostatnim. Pokryj masą wierzch i boki tortu. Ozdób owocami. Płatki rozprowadzaj po bokach i dociskaj lekko dłonią. Tort chłodź przynajmniej dwie godziny.

Jeżeli podczas przygotowania tort zaczyna się lekko rozpływać, przerwij na chwilę pracę i wstaw go do lodówki.

Smacznego!

A teraz pędzę zamieszać lody :) Tym razem z bakaliami… ciekawe co z tego wyniknie 😛

    • Mama
    • 3 sierpnia 2011
    Odpowiedz

    Prawdziwy rarytas! Nawet gryźć nie trzeba. :) Dosłownie sam (nie ma w tym stwierdzeniu ani odrobiny przesady) rozpływa się w ustach. A ten krem śmietankowo-serowy! Po prostu cudo! No i na zdjęciu pięknie prezentuje się na imieninowym prezencie. :)

      • Weronika
      • 4 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Dziękuję, dziękuję. Tylko gdyby ten biszkopt zawsze wychodził tak jak tu, to byłabym już cała szczęśliwa… A talerzyki, rzeczywiście świetne :)

  1. Odpowiedz

    Oj, brakuje mi tych Twoich wypiekow. Torcik jest genialny.

    Pozdrawiam wszystkich zza zachodniej granicy. :)

      • Mama
      • 4 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Tam na pewno tak nie karmią! :(
      Za to jak wrócisz, pewnie Wera przygotuje niezłą ucztę.

        • Weronika
        • 4 sierpnia 2011
        Odpowiedz

        Pewnie tak 😀

      • Weronika
      • 4 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Dziękuję.
      Kto by to pomyślał, że zawitasz tutaj podczas swojego wyjazdu :)

  2. Odpowiedz

    Hmm… Aż mi ślinka pociekła. ubolewam tylko nad tym, że ten mascarpone jest dosyć drogi.

      • Weronika
      • 10 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      … i truskawek już nie wiadomo gdzie szukać niestety :(

  3. Odpowiedz

    Droga Wero ! Czy dam radę zamiast 36 % użyć 30 % ? Właśnie zorientowałam się w pomyłce.

      • Weronika
      • 1 lipca 2014
      Odpowiedz

      Tak, to niewielka różnica :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011