Łatwe ciasteczka z orzechami (bez mleka i jajek)

1

Mogę się mylić, ale coś mówi mi, że latem lubicie wszystkie te przepisy, których wykonanie nie zajmuje wiele czasu. I to bynajmniej nie zawsze z powodu nadmiaru promieni słonecznych, ale dlatego, że cała masa innych aktywności, które przypisane są tej porze roku, wydaje się być bardziej ekscytująca niż przesiadywanie w kuchni. Dla wszystkich, którzy mają ochotę na coś słodkiego, ale niekoniecznie wczytywanie się w zawiłe receptury, serwuję pyszne, sycące ciasteczka, którym nie straszna podróż w plecaku. Bez glutenu, mleka i jajek. Niech żaden piknikowicz nie czuje się odrzucony :)

DSC_8363

25 małych ciasteczek

Łatwe ciasteczka z orzechami

składniki

  • 75 g mąki ryżowej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 garści płatków owsianych (bezglutenowych)
  • 50 g żurawiny
  • 50 g rodzynek
  • 100 g orzechów włoskich
  • 70 g brązowego cukru
  • 100 g musu z jabłek
  • 50 g oleju kokosowego
  • 50 g masła orzechowego

wykonanie

Mąkę wymieszaj z proszkiem i płatkami.

Żurawinę i rodzynki namocz w ciepłej wodzie, orzechy posiekaj.

Do miski przełóż mus z jabłek, cukier, olej oraz masło. Zblenduj na jednolitą masę.

Do suchych składników dodaj mokre i wymieszaj dokładnie łyżką.

Bakalie odcedź i wmieszaj wraz z orzechami do ciasta.

Blachę z wyposażenia piekarnika wyłóż papierem do pieczenia.

Z ciasta formuj niewielkie kulki i spłaszczaj. Wyrównaj i układaj na blasze.

Piecz ok 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C, do lekkiego zrumienienia. Ciasteczka powinny urosnąć i pęknąć.

Smacznego!

DSC_8354

DSC_8382

    • Marta
    • 15 lipca 2017
    Odpowiedz

    Dzień dobry. Mam pytanie o mus jabłkowy. Czy to są jabłka duszone czy wystarczy surowe starkować na tarce.
    P.s.1 Prowadzi Pani wspaniały blog ze wspaniałymi przepisami. Wszystkie wychodzą idealnie.
    P.s.2 Obiecała Pani po świętach przepisy na pieczywo… pogoda za oknem nie sprzyja, ale może coś się uda… ☺
    Pozdrawiam Panią serdecznie i dziękuję za ułatwienie życia.

      • Weronika
      • 21 lipca 2017
      Odpowiedz

      Uduszone i zblendowane na jednolity mus właśnie :)

      1. Dziękuję ♥
      2. Gdzie ta obietnica została złożona? Mogę zdradzić, że kombinuję z zakwasami, które z resztą pracują bardzo ładnie, pachną i energicznie bulgoczą. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła podzielić się czymś naprawdę dobrym.

        • Marta
        • 26 lipca 2017
        Odpowiedz

        A tutaj 😉 jednej z czytelniczek bloga, pod przepisem na hot cross buns odpisała Pani tak: Przeklejam:
        Weronika
        4 kwietnia 2017
        Bułeczki wyrosną bez słodzkiów tylko ten przepis sam w sobie jest słodki. Po wielkanocnych propozycjach obiecuję podzielić się jakimiś prostymi, powszednimi, wytrawnymi bułami! :)

        p.s. Z surowymi jabłkami ciastka wychodzą równie dobrze :)
        Trzymamy za słowo w sprawie pieczywa. Muszę powiedzieć, że na razie z powodzeniem przerabiamy inne Pani przepisy na bułki słodkie. Np. ilość cukru podaną w przepisie na „pączki pieczone” ograniczam do minimum, zamiast tego dodaję łyżeczkę soli, jakiś sezam, słonecznik do obtoczenia i naprawdę dają radę jako „wytrawne” :)
        Podobnie przepis na drożdżówki (swoją drogą – rewelacyjny!) – zamiast cukru łyżeczka soli, połowę porcji mleka zamieniam na wodę, jeszcze przed wyrośnięciem drewnianą łychą „wbijam” w ciasto jak najwięcej powietrza, po wyrośnięciu wylewam ten dość luźny placek na blaszkę, rozpłaszczam, posypuję czarnuszką i mamy prawie idealne pieczywo do rwania, które z powodzeniem udaje włoską focaccie. Jak Pani widzi, jest Pani prawdziwą inspiracją. Ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc rozbestwieni do granic przyzwoitości Pani przepisami, czekamy na więcej 😉 A na poważnie, naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem Pani precyzji. W proporcjach nie ma miejsca na żaden błąd, wszystko idealnie działa. Mam wrażenie, że na niektórych blogach bezglutenowych przedstawiony na zdjęciu efekt końcowy tylko udaje produkt bezglutenowy. Wykonuje Pani naprawdę kawał dobrej roboty :) Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie.

    • Gosia
    • 15 lipca 2017
    Odpowiedz

    Nie udało się wysłać wiadomości w zakładce – zapytaj, coś blokuje. Więc pozwolę sobie tutaj zadać moje pytanie.
    Witam,
    Zakupiłam oby dwie książki Pani autorstwa ( już kilka przepisów przetestowałam, pyszne), Bez glutenu, Bez wyrzeczeń bardzo mi się podoba, wygląda nowocześnie, a przepisy apetycznie. Ale druga książka Słodkie Sekrety już mnie tak nie urzekła, sama okładka zachęca, ale środek mnie rozczarował, papier użyty do druku wygląda jak z jakieś babcinej starej odkurzonej książki kucharskiej, przez co zdjęcia nie wyglądają najlepiej. Ktoś może powiedzieć, że to sprawa drugorzędna i liczą się tylko przepisy w niej zawarte, ale ja zwracam uwagę również na estetykę. Czy jest gdzieś dostępna wersja tej książki ale ładniej wydana? Chętnie bym taką zakupiła. Brakuje mi również rozmiarów użytych w niektórych przepisach blach do ciast.
    Pozdrawiam

      • Weronika
      • 21 lipca 2017
      Odpowiedz

      Posiadaczce książek winna jestem odpowiedź :)

      Poza tym, że część merytoryczna jest priorytetem, zdjęcia są dla mnie równie istotne, a sesjom zdjęciowym nie ma końca.

      Papier matowy był moim marzeniem od początku. Nie sądzę żeby był babciny :) Tak wydaje się teraz większość pięknych książek. Kilka dni po premierze dostałam informację, że użyliśmy tego samego (inna gramatura), na którym wydrukowano „Na zdrowie”, Elizy Mórawskiej. Myślę, że etapem, którego zabrakło było wydrukowanie próbek, dzięki którym jeszcze przed skierowaniem makiety do drukarni, można byłoby skonfrontować to co w komputerze, z tym co pokazuje papier. Niestety w dużych wydawnictwach, nikt nie jest w stanie zająć się jedną książką tak wnikliwie. A szkoda.

      Po rozpakowaniu pierwszego egzemplarza zalałam się łzami bo choć papier wymarzony, zjadł trochę kolorów przez co te na monitorze komputera prezentują się znacznie lepiej. Takich różnic nie da się jednak uniknąć. Ostateczna wersja to zawsze loteria. Będziemy poprawiać przy dodrukach.

      Piękne książki powstają często dzięki sztabowi profesjonalistów. Ja jestem niestety sama, a trudno jest gotować, biegać z aparatem, sprzątać, targać zakupy i domagać się jeszcze swoich praw w wydawnictwie.

      Cieszę się, że do gustu przypadł pierwszy brulion z przepisami :) Tak traktuję tę pozycję i w tym momencie patrzę na nią przez palce. Kiedy ją wydawaliśmy zrobiłam jednak co mojej mocy.

      Niemniej jednak każdy komentarz bardzo cenię. Po miesiącach spędzonych z treścią książki nie mam już do niej żadnego dystansu.

      Jeżeli w użytkowaniu książki, największym problemem jest papier, mogę polecić przyjrzenie się ebookowi. Egzemplarz można wtedy zobaczyć na ekranie albo wydrukować dowolnie :)

  1. Odpowiedz

    Powiem szczerze, że jeszcze nie jestem całkiem przekonany do diety bezglutenowej, ale dziewczyna właśnie zaczęła jeść bez glutenu, więc Twoje przepisy są jak znalazł… :) (tak – jak gotuję / piekę, taki niestandardowy podział 😉

      • Weronika
      • 21 lipca 2017
      Odpowiedz

      Niestandardowy? :) Powodzenia!

    • Gosia
    • 21 lipca 2017
    Odpowiedz

    Nawet nie wyobrażam sobie jaki to musiał być nakład pracy, wydanie książki, teraz targają mną wyrzuty sumienia po moim komentarzu 😉 Oczywiście, że Słodkie Sekrety przypadły mi do gustu w kwestii przepisów ( jedynie mąż psioczył, że za dużo czekoladowych deserów, których niestety nie jest zwolennikiem w przeciwieństwie do mnie, no ale trudno by każdemu dogodzić ) mimo wszystko szkoda jednak tych zdjęć. Nareszcie znalazłam urozmaicone przepisy, które są nie tylko i wyłącznie na bazie mąki gryczanej i skrobi kukurydzianej :/ Czekam w przyszłości na trzecią bezglutenową Pani książkę.

    Pytanie poza nawiasem, ponieważ u nas jedynie odpada z pożywienia gluten i wszystko co związane z kukurydzą, czy wszelaki nabiał roślinny użyty w Pani przepisach można spokojnie w tych samych proporcjach zamieć na zwierzęcy?
    Pozdrawiam 😉

    • Natalia
    • 6 sierpnia 2017
    Odpowiedz

    Dołączam się do prośby o wypieki wytrawne, kiedyś prosiłam o przepis chyba na focaccię, obiecała Pani zamieścić. Widziałam ją na zdjęciach z jednych warsztatów.
    Podobają mi się obie Pani książki, marzy mi się taka właśnie z wypiekami i daniami wytrawnymi, bo rzadko jem ciasta, ale ciasto rafaello – to u nas hit. Zajadają się wszyscy i ci jedzący gluten i ci bez. Zresztą najśmieszniejsze jest to, że jak robię imprezę to wszystko mam bez glutenu, mleka, cytrusów i jabłek (takie mam nietolerancje) a i tak nikt się nie orientuje i wszyscy się zajadają, bo dobre.
    Stąd moje pytanie dotyczące przepisu powyżej – zamiast musu jabłkowego dać jakikolwiek inny? zy nie wyjdą takie ciastka? Myślę: dynia, mango, banany?
    pozdrawiam :)

      • Weronika
      • 7 sierpnia 2017
      Odpowiedz

      Super, dziękuję za podrzucenie życzeń :) Rozumiem, że drożdże wchodzą w grę? Na warsztatach piekliśmy ciabatty, może o nich mowa. Myślę, że w ciastkach sprawdzi się pure z dyni.

        • Natalia
        • 9 sierpnia 2017
        Odpowiedz

        Tak, to o ciabatty chodziło 😉
        Drożdże mogą być :)
        pozdrawiam

    • Natalia
    • 9 sierpnia 2017
    Odpowiedz

    A próbowała Pani piec ciasto „Leśny mech”? Szukam przepisu po sieci i jest tego dużo, oczywiście potrzebuję krem bez mleka – to już gorzej. Zastanawiałam się jakiego by tu użyć w zastępstwie, żeby był trochę serowy i lekko kwaśny (bez cytryny) a konsystencja nie była za miękka jak u śmietanki kokosowej?

    • Anna
    • 14 września 2017
    Odpowiedz

    Czy ciasteczka z przepisu jak wyżej wychodzą twarde czy miękkie?

      • Weronika
      • 14 września 2017
      Odpowiedz

      Chrupiące :)

    • Asia
    • 25 listopada 2017
    Odpowiedz

    W wielu przepisach bg występuje mąka ryzowa. Niestety moja corka mie moze jej uzywać. Jaką mąką mozna by ją było zastąpić? A przepisy są genialne, wreszcie pyszne bezglutenowe jedzenie :)

      • Weronika
      • 3 grudnia 2017
      Odpowiedz

      Samą mąkę ryżową można zastąpić gryczaną, jaglaną, kasztanową czy kukurydzianą. W moich przepisach jest sporo owsianej (bezglutenowej) więc ewentualnie można sypnąć jej więcej. W tym przepisie też można po prostu zamiast ryżowej dodać owsianą.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Oferta świąteczna

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Blog roku 2011

Blog roku 2011