Lody malinowe- bez mleka

21 sierpnia 2014 , In: bez mleka, desery, wegańskie
0

Co zrobić z puszką mleka kokosowego? Naturalnie domowe lody. Te wegańskie smakują równie pysznie a nie wymagają całej zabawy z żółtkami i śmietaną. Wystarczy wszystkie składniki połączyć i zamrozić. Najlepszy efekt uzyskacie mieszając je porządnie co godzinę ale możecie też zmiksować całość tuż przed podaniem. Wiem, że bezmleczna biała czekolada to nie lada wyzwanie ale nie martwcie się i przeczytajcie uwagi pod przepisem. Enjoy!

Lody

składniki:

lody z białej czekolady:

– 600 ml mleka kokosowego*

– 1 tabliczka białej czekolady**

– 1 łyżka skrobi (ziemniaczana, kukurydziana)

lody malinowe:

– 150 g dojrzałych malin

– 50 g drobnego cukru

wykonanie:

Skrobię rozrób w kilku łyżkach mleka. Do garnka wlej mleko, przygotowaną mieszankę i wrzuć połamaną na kawałki czekoladę. Mieszaj do rozpuszczenia składników. Połowę przelej do miski. Pozostały płyn zmiksuj z malinami i cukrem i przelej do drugiego naczynia. Odstaw do ostudzenia.

_DSC0390_Snapseed

Przestudzone mieszanki są gotowe do mrożenia. Co godzinę wyjmuj lody i miksuj ręcznym blenderem lub porządnie przemieszaj. Przed serwowaniem deseru wyjmij zmrożone lody 15 minut wcześniej aby odtajały i spokojnie dały się gałkować.

Smacznego!

* bez sztucznych dodatków, z puszki dokładnie wstrząśniętej przed użyciem

** bezmleczną, białą czekoladę znajdziesz w dobrze zaopatrzonych sklepach ze zdrową żywnością, znalazłam też przepis, który wydaje się być fantastyczny (klik), jeżeli zrezygnujesz z poszukiwań, nie martw się, dodaj jeszcze 1 płaską łyżkę skrobi oraz esencję lub pastę waniliową

_DSC0404_Snapseed

_DSC0436_Snapseed

 

godne polecenia jest mleko kokosowe Terrasana

imagesdodaj do listy zakupów we Free Delikatesach

freelogo

    • Maria
    • 14 września 2014
    Odpowiedz

    Chyba zrobię jeszcze teraz póki maliny w sklepach bo czekać cały rok to za długo :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011