Mazurek malinowy z czekoladą

2

Będąc jeszcze w gimnazjum, upiekłam pierwszy mazurek z warstwą malin i aksamitną czekoladą i zabrałam kilka kawałków na korepetycje z angielskiego. Do dzisiaj pamiętam zachwyt Kasi, która wiele mnie wtedy nauczyła. Wraz z mamą, która podobno była akurat na diecie, zjadły ciacho do ostatniego okruszka, długo wspominając świąteczne słodkości. Po latach wróciłam do tego przepisu, bazując jednak na cieście kruchym bez żółtek i masła. To jeden z lepszych mazurków jakie upiekłam- warstwa malin, w których podkochuję się od zawsze i gorzka, delikatna polewa czekoladowa wieńcząca całość.

20 małych kawałków

Mazurek malinowy z czekoladą

składniki

ciasto kruche

  • 80 g mąki owsianej bezglutenowej
  • 80 g mąki ryżowej
  • 20 g mąki ziemniaczanej
  • ¼ łyżeczki sody
  • 50 ml syropu z agawy
  • 50 ml oleju

warstwa malinowa

  • 300 g mrożonych malin
  • ¼ szklanki syropu z agawy

polewa czekoladowa

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 5 łyżek mleka roślinnego
  • kawałki malin do ozdoby

wykonanie

Mąkę połącz z sodą. Dodaj płynne składniki i wymieszaj łyżką. Kwadratową foremkę o boku 20 cm natłuść minimalnie i wyłóż papierem do pieczenia. Wyłóż ciasto i dokładnie wyklej nim spód. Nakłuj widelcem. Piecz około 12 minut w temperaturze 190 stopni C.

Do garnka wsyp maliny, wlej syrop. Podgrzewaj i mieszaj, nie dodawaj wody. Kiedy uzyskasz mieszankę przypominającą konfiturę, przełóż na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i pozostaw do ostudzenia.

Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej wraz z mlekiem. Odstaw do ostudzenia.

Na wystudzony spód wyłóż warstwę malin, a następnie polej równomiernie czekoladą. Ciasto schłódź minimum 2 h.

Krój ostrym nożem. Możesz udekorować kawałkami malin.

Smacznego!

DSC_3671_Snapseed

DSC_3690_Snapseed

DSC_3682_Snapseedfree-logo

    • Izabela
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    Czym możemy zastąpić mąkę owsianą – niestety u nas nie jest tolerowana…

      • Weronika
      • 24 marca 2016
      Odpowiedz

      Polecam z kaszy gryczanej niepalonej. Jeżeli nie mamy młynka, można też sypnąć więcej ryżowej.

    • Emi
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    Czy mozna uzyc syropu daktylowego? Takiego wlasnej roboty albo kupnego:)

      • Weronika
      • 24 marca 2016
      Odpowiedz

      Do kruchego spodu? Myślę, że tak :)

    • Dagmara
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    Mazurek wygląda obłędnie… mam wszystkie składniki oprócz syropu z agawy czy mogę go zastąpić syropem klonowym? Byłabym wdzięczna za odpowiedź :)

    P.s.

    Życzę spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych!

      • Weronika
      • 24 marca 2016
      Odpowiedz

      Tak, klonowym jak najbardziej :) Z wzajemnością!

    • Malgorzata
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    Czy moge prosic o orginalny przepis z jajkami

      • Weronika
      • 24 marca 2016
      Odpowiedz

      Proszę wpisać w wyszukiwarkę na blogu „mazurek malinowy” :)

    • Ewa
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    Czy można użyć w tym przepisie mąkę ze zmielonego ryżu naturalnego brązowego ?

    • Sabina
    • 1 kwietnia 2016
    Odpowiedz

    Witam czy jakas inna mąka zamiast owsianej może być? Np kokosowa, czy może więcej którejś z pozostałych? Tak, żeby ciasto nie straciło na jakości:)

      • Weronika
      • 1 kwietnia 2016
      Odpowiedz

      Dałabym gryczaną niepaloną lub ryżową, ale kokosowa też wydaje się być ok.

    • Renata
    • 19 marca 2017
    Odpowiedz

    Kiedy blisko dwa lata temu musieliśmy w sposób zdecydowany okroić dietę syna o gluten zaczął się dramat cukierniczo-piekarniczy – nagle żaden wypiek mi nie wychodził…. Pani Weroniko, pamiętam, że Mazurek malinowy z czekoladą był pierwszym, jaki mi się udał, a do tego smakował obłędnie. Od tamtego czasu ten przysmak na stałe wszedł do naszego domu, podobnie jak wiele innych spośród umieszczonych na Pani blogu i w książce „Bez glutenu. Bez wyrzeczeń”.

    Jutro urodziny synka w szkole, oczywiście z Pani mazurkiem malinowym :-)
    Bardzo dziękuję za kulinarne wsparcie na bezglutenowej drodze.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszej konsekwencji w tym, co Pani robi :-)

    • ktos1
    • 13 kwietnia 2017
    Odpowiedz

    Jak to robisz, że ta czekolada jest tak równomiernie wylana? 😀

      • Weronika
      • 13 kwietnia 2017
      Odpowiedz

      Po prostu wylewam całą na jeden raz, biorę blaszkę w ręce i szybko przechylam na każdą stronę żeby czekolada się rozprowadziła.

        • ktos1
        • 13 kwietnia 2017
        Odpowiedz

        Wygląda na łatwy sposób :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011