Tarta z gruszkami

29 sierpnia 2011 , In: ciasta
0

Po powrocie mam tyle pomysłów, że nie wiem czy starczy czasu aby wszystkie wykonać. Część przelewam na papier, żeby nie odeszły w niepamięć, część staram się czym prędzej przygotować. W niedzielny ranek nie wiedziałam od czego zacząć… Okazało się jednak, że w kuchni spokojnie czeka na mnie torba dorodnych gruszek, które znalazły się tu za sprawą dobrej znajomej Mamy.

Nie zastanawiając się długo wykorzystałam je do tarty z gruszkami. :) Piekłam coś takiego po raz pierwszy ale myślę, że z pożądanym efektem. Zanim się obejrzałam, już jej nie było.

Słodycz wypieku zależy od smaku owoców. Jeżeli gruszki są słodkie należy dodać trochę mniej cukru. Swoją tartę polałam gorzką czekoladą. Do ciasta spijaliśmy zieloną herbatę. Pychotka :)!

Tarta z gruszkami:

Sposób przygotowania:

¨      200 g mąki bezglutenowej (może być owsiana bezglutenowa), pszennej lub orkiszowej, 100 g masła, 150 g cukru, 2 żółtka

¨      5 sporych gruszek, opcjonalnie 50 g gorzkiej czekolady

¨      Tłuszcz do formy

Sposób przygotowania:

Formę do tarty dobrze natłuść. Mąkę wsyp do miski. W środku zrób wgłębienie, umieść w nim żółtka i masło. Wsyp cukier. Krótko zagniataj składniki aż do uzyskania jednolitego ciasta. Zawiń je w folię i wsadź na 30 min do lodówki. Piekarnik nagrzej do temp. 190 stopni C.

Przygotuj gruszki. Umyj, obierz ze skórki. Gruszki przekrój na połówki a niektóre na jeszcze mniejsze części. Ciasto rozwałkuj, a następnie szybko przenieś do formy i dokładnie wyklej nim spód i boki.

Nakłuj w niektórych miejscach widelcem i piecz 5 minut. Na spód wyłóż gruszki. Połówki na środku, a mniejsze części po bokach.

Swoją tartę przed wstawieniem do piekarnika posypałam cynamonem i cukrem z prawdziwą wanilią oraz spryskałam oliwą.

Ciasto piecz  1- 1,5 h, aż włożona w nie wykałaczka będzie sucha po wyjęciu. Wystudź.

Przed podaniem, w kąpieli wodnej  (słownik) rozpuść czekoladę, i delikatnymi ale szybkimi ruchami polej tartę.

Smacznego!


  1. Odpowiedz

    Mmmm…Tarta z gruszkami! Weroniko, Twój opis i fotografie, wywołały u mnie ślinotok o sile wodospadu Niagara! Należę do tej grupy szczęśliwców, którzy mieli okazję rozsmakować się w kulinarnych arcydziełach Weroniki. Magiczny wieczór u Madejskich wciąż wywołuje u mnie uczucie ekscytacji…W dużej mierze za sprawą Twojego talentu! Będę obserwował rozwój Twojej kariery. Bój się Magdo Gessler! Masz piekielnie zdolną konkurentkę:-)!!! Serdeczności dla Ciebie i rodzinki, Ben

      • Weronika
      • 30 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Pan to ma talent do pisania 😀

      Dziękuję za ten komentarz, który już nie tylko dodał ale i wydłużył mi skrzydła 😛
      Niesamowicie miło jest czytać takie słowa!
      To porównanie do Niagary… szok!
      Czyżby przy następnej wizycie zaserwować tartę z gruszkami? :)

      Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!

  2. Odpowiedz

    Jestem pełna podziwu dla Twoich poczynań kulinarnych.
    Gratuluję .
    Wypróbowałam tartę z gruszkami.Wyśmienita.

      • Weronika
      • 17 września 2011
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę!!! :)
      Tarta z gruszkami rzeczywiście smakuje dobrze 😉
      Dziękuję, pozdrawiam!

    • Zosia
    • 1 maja 2013
    Odpowiedz

    Mmmmmmm….. Pycha! Super sposób na wykorzystanie gruszek, ja próbowałam też z jabłkami – równie smaczne. Świetny przepis i i po raz kolejny to przyznaje świetny blog! :) Widać że masz pasje jeszcze raz pyszne. <3

    • Ania
    • 19 czerwca 2013
    Odpowiedz

    Dzisiaj robię z truskawkami .Ciekawe czy będzie dobra:)

    • edi
    • 12 października 2017
    Odpowiedz

    świetny przepis, bardzo dziękuję, zrobiłam w wersji GF, dodałam daktyle namoczone wcześniej w rumie oraz orzechy włoskie, właśnie się piecze, pachnie obłędnie :)
    dzięki że przepis jest taki prosty, właśnie czegoś takiego potrzebowałam aby na szybko upiec.

    • Jaga
    • 23 października 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Z powodu braków ale wielkiej chęci na tartę: zamiast gruszek – mango, mąki: 150g orkiszowa +50g ryżowa, 15g cukru kokosowego + 1 łyzeczka miodu. Ciut cynamonu. I wystarczyło. Pyszna <3 dziękuję

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011