Najlepsze bezglutenowe pierogi (bez kukurydzy)

9

Pamiętam czasy kiedy ja i moja siostra byłyśmy małymi dziewczynkami i krzywiłyśmy się na widok farszu (dlaczego nie jest słodki?) ale ze smakiem obgryzałyśmy grube, babcine ciasto, zostawiając nieotwarte pierogi. Dzisiaj, chociaż kapusta z grzybami podskoczyła w rankingu, nie wyobrażam sobie żeby ciasto mimo, że bezglutenowe miało się kruszyć czy lądować na talerzu na wpół surowe. Pieróg ma być idealny od początku do końca!

Coraz więcej osób pyta mnie jak poradzić sobie bez gotowych mieszanek na bazie kukurydzy. I słusznie. Ja od dłuższego czasu też bazuję na mące z natury bezglutenowej, testując różne proporcje. I można usmażyć z niej pyszne naleśniki czy upiec ciasto. Sama mąka ryżowa czy gryczana nie da jednak pożądanego efektu i może zniechęcić do dalszych eksperymentów dlatego warto pamiętać o naturalnych ulepszaczach.

Dodatek siemienia lnianego i ugotowanej kaszy jaglanej sprawia, że ciasto pierogowe jest bardzo plastyczne i idealnie się klei. Nawet jeżeli przeżyliście już nad stolnicą najgorsze chwile, warto w tym roku spróbować jeszcze raz. Obiecuję, że ta produkcja będzie czystą przyjemnością :)

Jako, że wykonanie pierogów jest dość czasochłonne podaję od razu podwójne proporcje, a pracę proponuję rozłożyć na dwa etapy. Wieczorem warto przygotować farsz, a o poranku, w rytmach Holly Jolly Christmas ulepić stertę zgrabnych pierogów!

_DSC4817_Snapseed

80 sztuk*

Świąteczne pierogi z kapustą i grzybami

składniki:

ciasto:

– 100 g suchej kaszy jaglanej

– 200 g mąki ryżowej

– 80 g mąki ziemniaczanej

– 80 g mielonego siemienia lnianego

– 400 ml gorącej wody

– 3 łyżki oliwy

– 1 płaska łyżeczka soli

farsz:

– 0,5 kg kiszonej kapusty

– 200 g suszonych grzybów

– 2 średnie cebule

– 2 listki laurowe

– 3 ziarenka ziela angielskiego

– sól, pieprz

– olej do smażenia

wykonanie:

Dzień wcześniej przygotuj farsz: kapustę opłucz na sitku i umieść w garnku. Wlej taką ilość wody by przykryła kapustę. Dodaj listki i ziele. Gotuj 1,5 h na małym ogniu. Miękką odcedź, wyjmij przyprawy. Grzyby zalej gorącą wodą i odstaw na 15 minut aby napęczniały. Cebulę pokrój w piórka i zeszklij na patelni. Dodaj posiekaną kapustę i grzyby pokrojone na mniejsze kawałki. Podsmaż, dopraw pieprzem i solą. Gotową zmiksuj blenderem lub zmiel w maszynce. Farsz odstaw aby przestygł, a następnie schowaj do szczelnego pudełka i umieść w lodówce.

Przygotuj ciasto: kaszę opłucz na sitku pod strumieniem gorącej wody i ugotuj do miękkości (8-10 minut). Ekologiczna jaglanka często gotuje się dłużej. Sprawdź informację na opakowaniu.

Do miski przesiej mąkę ryżową i ziemniaczaną. Dodaj siemię, sól, oliwę, wodę i ugotowaną, odcedzoną kaszę. Zmiksuj blenderem na jednolitą masę. Pozostaw w misce na 5 minut by odpoczęło. Ciasto gotowe!

Przenieś je na stolnicę posypaną mąką i przez pół minuty zagniataj jeszcze ręcznie. Ciasto powinno być plastyczne ale nie kleić się.

Rozwałkuj na cienki placek i szklanką (moja 6 cm średnicy) wykrawaj kółka. Na środek każdego nakładaj małą łyżeczkę farszu i zlepiaj pierożki. Brzegi możesz wykończyć odciskając delikatnie koniec widelca.

Garnek napełnij wodą i doprowadź do wrzenia. Dodaj kilka kropli oleju i pół łyżeczki soli. Pierogi wrzucaj do gotującej się wody. Pozostaw aż wypłyną, odczekaj minutę i wyławiaj na sitko. Każdą partię pierogów delikatnie opłucz wodą, a następnie przełóż na talerz.

Smacznego!

*użyłam szklanki o średnicy 6 cm

_DSC4813_Snapseed

_DSC4841_Snapseed

freelogo

 

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
17 listopada 2012

Chałka krok po kroku

pieczywo
Zobacz więcej
18 sierpnia 2012

Kruche: pleśniak

ciasta
Zobacz więcej
3 września 2012

Pożegnanie wakacji

ciasta
Zobacz więcej
  1. Odpowiedz

    czy można tego ciasta użyć do uszek? czy w barszczu się rozlepi?

      • Weronika
      • 8 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Można, jak najbardziej :)

        • Kasia
        • 22 grudnia 2015
        Odpowiedz

        A czym zastąpić mąkę ryżową, mój mały uczulony jest na ryż…

          • Weronika
          • 22 grudnia 2015
          Odpowiedz

          Może owsiana? Albo gryczana się nada.

  2. Odpowiedz

    Witaj:) Pierożki wyglądają wspaniale ! Na święta na pewno wykorzystam ten przepis, dziękuję <3!
    Mam pytanie, czy można pominąć mąkę ziemniaczaną? Wiem, że to jeden z głównych składników i bez niego może być ciężko, ale nie mogę jeść nic z ziemniaków, kukurydzy, strączków, a to jest problematyczne zawsze :(…Może można ją czymś zastąpić?
    Dziękuję i pozdrawiam, Monika

      • Weronika
      • 8 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Wydaje mi się, że mąka z tapioki ma podobne właściwości. Ale nawet bez warto spróbować. Zamiast ziemniaczanej dodałabym dodatkowe dwie łyżki kaszy i 50 g mąki ryżowej czy owsianej.

      • Odpowiedz

        Dziękuję, spróbuję 😀 Już nie mogę się doczekać ! :))))

  3. Odpowiedz

    Pytanko: a czy można te pierogi zamiast farszem z kapusty wypełnić np. truskawkami???

      • Weronika
      • 8 grudnia 2014
      Odpowiedz

      A czym tylko chcemy :)

    • Dana
    • 8 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Hurrra! No to poszalejemy w tym roku! Jesteś wspaniała!!!

  4. Odpowiedz

    Bardzo ciekawy przepis na pierogi :) postaram się wypróbować w te święta. Ja zazwyczaj robie z mąki gryczanej z dodatkiem ziemniaczanej i zawsze wychodzą pyszne :) kiedy pierwszy raz robiłam, mój tata, który wręcz nienawidzi smaku mąki gryczanej, nie zorientował się z czego zrobione było ciasto:D jak się dowiedział, myślał, że zartuję bo on „wszędzie tę okropną mąkę gryczana wyczuje” hehe

      • Gosia
      • 25 września 2017
      Odpowiedz

      Beatko, czy mozesz, prosze, podac przepis na Twoje ciasto pierogowe? Z gory Dziekuje.

  5. Na pewno wypróbuję 😉 Wyglądają smakowicie. Tylko czasu trzeba sobie trochę zarezerwować i ręce poćwiczyć. Nie wiem czy tylko ja tak mam ale po wałkowaniu ciasta mnie bolą jakbym na siłowni pół dnia ćwiczyła…

    • Ania
    • 9 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Od dawna szukałam przpisu na pierogi, które podczas procesu nie rozpadnadna się i będa jadalne. Twój przepis wyglada idealnie. Czy takie pierogi można zamrozić? Często muszę przygotowywać kolację wigilijna z wyprzedzeniem? Pozdrawiam

  6. Odpowiedz

    Będę próbować niebawem :)

  7. Odpowiedz

    To ja mam pytanie natury technicznej: kaszę blendowałaś ciepłą czy już wystudzoną?
    A pierożki wyglądają smakowicie :)

      • Weronika
      • 10 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Raz ciepłą, raz chwilę przestudzoną. Najlepiej żeby była jak najszybciej po ugotowaniu bo wtedy będzie najbardziej lepka.

  8. Odpowiedz

    Czy mozna morozic takie pierozki??

      • Weronika
      • 10 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Myślę, że spokojnie :)

  9. Odpowiedz

    Czy dodatek siemienia lnianego jest konieczny, czy można je zastapić jajkiem. Jakoś tak ostatnio przejadło mi się …..piekę chleb z siemieniem i niech ono zostanie już tylko tam. Ja również używam kaszy jaglanej we wszelkich możliwych kluskach. Jest to najzdrowszy i nasmaczniejszy klej jaki znam….:) Podziwiam Cie Weroniko, mam córkę w Twoim wieku rownież z celiakią, ale jeśli chodzi o gotowanie… i w życiu niczego nie upiekła. Wymyślaj dla nas te wspaniałe jedzonko….:)

      • Weronika
      • 11 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Myślę, że można ale przyznam, że w smaku nie jest szczególnie wyczuwalny. Jajko jest jednak płynne, być może trzeba będzie dosypać więcej mąki.

  10. Koniecznie musimy wypróbować! marzą nam się idealne pierogi bezglutenowe! już nie raz się zniechęciłyśmy do takiego ciasta… w tym roku kolejna próba! 😀

    • Pati
    • 11 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Wypróbowałam ten przepis kilka dni temu i jest rewelacyjny! Pierożki lepią się jak marzenie, ciasto elastyczne. Wyjęte z lodówki i podgotowane nie rozlatują się. Wymyśliłaś bezglutenowy gluten :) Dziękuję! Jestem Twoją fanką i czekam na książkę :)

  11. Odpowiedz

    Przepis na ciasto rewelacyjny! Od roku jestem na diecie BG i nie jadłam pierogów. Zrobiłam tradycyjne ruskie nadzienie, ugotowałam i pierwsza partia zniknęła nie wiedzieć kiedy. Bardzo mi odpowiada delikatny posmak siemienia lnianego. Cieszę się , że znalazłam to miejsce. A autorce gratuluję i życzę powodzenia. Będę tutaj częstym gościem.

  12. Odpowiedz

    Pyszneee :) Nareszcie zrobiłam pierogi :) U mnie były ruskie. Dziękuję za wspaniały przepis :)

    • jaro
    • 14 grudnia 2014
    Odpowiedz

    A takie mam pytanko. Czy ugotowana kasze dodaje sie do reszty jeszcze goraca czy przestudzona?
    Drugie pytanie. Czy walkowanie normalnie walkiem bez zadnych dodatkowych papierow/folii? Nie bedzie sie przyklejac? Chetnie wyprobuje Twoj przepis bo wlasnie poleglem na zaparzanym z maki gryczanej i jaglanej. To byla wielka porazka.

      • Weronika
      • 14 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Może być gorąca bo ciasto będzie dobrze się lepić. Wałkowanie tylko z wałkiem :)

  13. Odpowiedz

    Właśnie zostały zjedzone, uratowaam dwa by sprawdzić jakie będą odsmażone. Gabrysia nie lubi kapusty kiszonej, więc dostała pierożki z suszoną sliwką. Polecam połączenie, jest fantastyczne! To samo ciasto plus ziemniaki – to mó sposob na wszelkiego rodzaju kluski! Dodałam jajko zamiast siemienia lnianego, zmiejszając na początku ilość wody. Sprawdziło się!

    • Odpowiedz

      Witam, ile zmniejszyła Pani ilość wody? czy byłą ona goraca? rozumiem , że najpierw woda a po wymieszaniu jajko?

  14. Odpowiedz

    jak pierogi sprawują sie na drugi dzień,bo zamierzam je zrobic ale dzień przed wigilią.

      • Weronika
      • 20 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Można je spokojnie odgrzać :)

    • Ines
    • 20 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Mi niestety ciasto nie kleiło sie za bardzo. I ciężko było mi je rozwałkować cienko.Było mało elastyczne. Więc nie wiem jaki błąd popełniłam..?

    • Aga
    • 23 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Czy zamiast mąki ryżowej można użyć kukurydzianej?

  15. Odpowiedz

    Witam, właśnie z córką lepimy pierożki ale coś jest nie tak, bo ciasto mocno się klei. W trakcie zagniatania dodaję sporo mąki a po zrobieniu pierożka mam wrażenie, że ciasto rzednie i „rozchodzi” się. Czy w takiej sytuacji mogę pierożki zostawić na noc i dopiero ugotować je przed kolacją, czy jeszcze dziś ugotować a dopiero jutro odgrzać?

      • Weronika
      • 24 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Niestety nie zdążyłam odpowiedzieć. Najlepiej ugotować od razu. Ja też wczoraj lepiłam swoje, a nawet wywijałam uszka z tego ciasta więc nie wiem czemu Wasze tak się zachowywało.

        • Lila
        • 24 grudnia 2014
        Odpowiedz

        Witam, ja dzisiaj już drugi raz korzystałam z Twojego przepisu i też mi się ciasto bardzo kleiło, ale podczas wyrabiania dodawałam sporo mąki i potem już było ok. Dziś dodawałam do wyrabiania i podsypywania kukurydzianej mąki, bo przy ryżowej bardzo szybko wysychało ciasto i pierożki pękały.
        Na wigilii były pierogi zwykłe glutenowe i te moje. Ja bezglutenowa jestem z wyboru, więc zdarza mi się podjeść coś z glutenem 😉 ale dziś o wiele bardziej smakowały mi te bezglutenowe :) POLECAM bardzo, bo pyszne :) Mięciutkie i smakowite :) Na pewno najlepsze z wszystkich bezglutenowych jakie miałam okazję spróbować :)
        Farsz miałam od mamy, więc nie wiem jaki jest ten z przepisu, ale na pewno pyszny jak wszystko tutaj :) Pozdrawiam.

      • Odpowiedz

        Wydaje się nam, że kasza była za gorąca. Dodałyśmy mąki bezglutenowej i było ok. Zostawiłyśmy je na noc, dzisiaj ugotujemy przed 18, po kolacji napiszę jak się zachowały :)

    • Ania
    • 25 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Weroniko, dziekuje bardzo za ten przepis. Po raz pierwszy od dluzszego czasu moglam delektowac sie pierogami. Moje wczesniejsze proby lepienia pierogow z mieszanek roznych mak nie byly zbyt owocne. Twoj przepis jest nieziemski i ciasto wychodzi bardzo plastyczne. Na pewno nie raz wykorzystam ten przpis do innych pierogowych potraw. Jeszcze raz dziekuje i swiatecznie sciskam.

  16. Odpowiedz

    przepis wygląda bardzo apetycznie ale mam mały problem- czy można zastąpić tą mąkę ziemniaczaną?? moje dziecko ma 2 stopień nietolerancji na ziemniaki……

      • Weronika
      • 29 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Skrobią kukurydzianą (nie mąką) lub tapioką.

  17. Odpowiedz

    a czym można zastąpić w tym przepisie kaszę jaglaną? moja córka jest na nią uczulona….

  18. Odpowiedz

    Właśnie je zrobiłam, mąkę ryżową zastąpiłam kukurydzianą, farsz to szpinak i feta wyszly przepszyne, ciasto jest mięciutkie :)

  19. Odpowiedz

    I w końcu znalazłam przepis na ciasto na pierogi bez gotowców, bo gdzie nie zaglądam tam gotowy mix mąk, tak to każdy zrobi pierogi a mi chodzilo wlasnie o taki przepis, super, bardzo się ciesze i na pewno skorzystam :)

  20. Odpowiedz

    pierogi są pyszne i zawsze wychodzą :) . Szkoda tylko, że po zamrożeniu ugotowane w wodzie się rozpływają a na patelni totalnie przyklejają :(

      • Weronika
      • 30 maja 2015
      Odpowiedz

      Ja nie mam takich doświadczeń. Na patelnię wystarczy dodać trochę oliwy i pobełtać szpatułką żeby się nie przypaliły. Ale czy trzeba pierogi mrozić? U nas od razu zniknie każdy.

  21. Odpowiedz

    Witam,
    czy tylko ja mam negatywne doswiadczenie z tym ciastem?
    nie mam pojecia, gdzie popelnilam blad, zastosowalam sie do wskazowek z przepisu co do joty.
    wyszedl mi po prostu klajster, ktorego nie udalo mi sie uratowac; po probach dodania nieskonczonej ilosci mak wyszlo na to, ze ciasto – chociaz kleilo sie mniej ale do idealu mu bylo jeszcze daleko – zaczelo sie rozrywac. Czyli rozrywajacy sie klej, masakra. niestety, wszystko wyladowalo w koszu a to popsulo mi humor, bo nie lubie wyrzucac pieniedzy i marnowac czasu.
    szkoda, mialam dzis ochote na pierogi.

      • Weronika
      • 20 lipca 2015
      Odpowiedz

      Też nie lubię czegokolwiek marnować, więc rozumiem emocje. Nie potrafię pomóc bo nie wiem dokładnie co się wydarzyło. Robiłam to ciasto już wiele, wiele razy bez żadnych zmian i zawsze jest super. Może trefna, rozpadająca się kasza?

      • Odpowiedz

        Trudno mi powiedziec, moze tu u nas we wloszech maja jakis badziewny towar?;-))
        A tak na serio: nie mam pojecia! Mam kasze organiczna, make ryzowa tez…
        moze to po prostu nie byl moj dzien na pierogi!
        jak mi przejda emocje to sprobuje ponownie.
        pozdrawiam serdecznie!
        :-))

    • Ewa
    • 26 lipca 2015
    Odpowiedz

    W jakiej ilości wody trzeba ugotować kaszę jaglaną -myślę ,że to istotne żeby później ciasto dobrze się lepiło i nie rozwalało? Jak zmiksować kaszę po ugotowaniu- czy żyrafa da radę?-czy może zmielić w maszynce do mięsa?-zawsze mam problemy ze zmieleniem kaszy po ugotowaniu na gładko?

      • Weronika
      • 27 lipca 2015
      Odpowiedz

      Nigdy nie odmierzam, ale może być jej dwa razy więcej niż kaszy. Kaszę odcedzamy więc nie robi to większej różnicy. Nie można wlać jedynie za mało bo się przypali. Najlepiej zmiksować żyrafą tylko zależy jaką ma moc. Moja ma 700 W i taka sobie spokojnie poradzi.

    • Aga
    • 11 października 2015
    Odpowiedz

    Świetny przepis na ciasto! W końcu udało mi się bez problemów ulepić bezglutenowe pierogi – ruskie i z jagodami :) Smak ciasta fajnie komponuje się z „ruskim” farszem. Mmm… pyszne :)

    • Basia
    • 7 listopada 2015
    Odpowiedz

    Chciałam zapytać o ilosć wody podanej w przepisie – czy naprawdę na tę ilośc mąki ma jej być aż 400 ml? Na 280 g mąki plus 80 g siemienia oraz porcję ugotowanej, więc już mokrej kaszy to wydaje się naprawdę dużo. Mimo to postanowiłam trzymać się przepisu i nie wyszło:-( Musiałam dosypać mnóstwo mąki i ostatecznie zamiast pierogów zrobiłam z tego ciasta kluski a’la kopytka.
    Wydaje mi się, ze gdybym wlała 100, góra 140 ml wody, to ciasto miałoby odpowiednią konsystencję i tak spróbuję przy kolejnym podejściu, na szczęście do świat jeszcze trochę czasu i można eksperymentować:-)
    Pozdrawiam:-)

      • Weronika
      • 9 listopada 2015
      Odpowiedz

      Przyznam, że kiedy układałam ten przepis dodawałam dokładnie takie proporcje i ciasto było idealne. Ostatnim razem też podsypałam więcej mąki bo było luźne. Myślę, że wszystko zależy od składników, których użyjemy. Inaczej zachowuje się mąka za sklepu, a jeszcze inaczej zmielone w domu ziarna. To samo tyczy się kaszy. Jedna gotuje się dosłownie 10-12 minut, inna po 20 nie jest taka ja być powinna. Proszę zacząć od mniejszej ilości wody i dolewać ją stopniowo :)

        • Basia
        • 9 listopada 2015
        Odpowiedz

        Taki właśnie mam plan, bo ciasto jest intrygujące:-) A kluski z niego wyszły bardzo smaczne, także jak komuś ciasto nawali jako pierogowe, to i tak się nie zmarnuje – utoczyć wałki, pokroić jak kopytka i też pycha:-)

          • Weronika
          • 9 listopada 2015
          Odpowiedz

          I to mi się podoba! :)

    • Mirella
    • 16 listopada 2015
    Odpowiedz

    Właśnie skończyłam lepić ok. 70 pirerogów. Wyszły fantastycznie. Nie mam wagi, wiec dodawalam maki, kasze itd. troche na oko, ale ciasto przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Poza walorami smakowymi, pierożek po ugotowaniu jest zwarty, kształtny i ładniutki. Nie zdażalo mi sie ti często przy cieście bezglutenowym.Dziękuję za przepis :-) mniam

      • Weronika
      • 17 listopada 2015
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę i gratuluję naprawdę wprawnego oka :)

    • Karolina
    • 20 listopada 2015
    Odpowiedz

    Witam:) czy zamiast kaszy jaglanej można dać mąkę jaglaną? Jak tak to w jakich proporcjach:)?

      • Weronika
      • 20 listopada 2015
      Odpowiedz

      Niee, chodzi o ugotowaną, wilgotną kaszę.

    • Frida
    • 26 listopada 2015
    Odpowiedz

    No to jutro pierogowa próba generalna :-) . Wczoraj kleiłyśmy uszka tradycyjne, jutro zmierzę się z bezglutenowymi. Zastanawiam się tylko czy siemię mogę zastąpić szałwią hiszpańską?

      • Weronika
      • 28 listopada 2015
      Odpowiedz

      Myślę, że tak :)

    • Frida
    • 2 grudnia 2015
    Odpowiedz

    No niesety nabiedziłam się z tym ciastem i pierogami :-( Postępowałam w/g przepisu, a jednak musiałam podsypać masę mąki. Ciasto rzednie po jakimś czasie i trzeba znowu podsypać. Poza tym jest dość ciężkie i nie dało się cienko wałkować bo po sklejeniu, lub wywinięciu uszek pękało. Takie trochę gniotki wyszły. Może następnym razem spróbuję z mniejszą ilością wody.

      • Weronika
      • 4 grudnia 2015
      Odpowiedz

      Nie wiem co robicie źle. Musiałabym przyjrzeć się procesowi od początku do końca. Ja przygotowałam już mnóstwo pierogów z tego przepisu. Spokojnie, przed świętami postaram się przygotować przepis na pierogi bez kaszy. Mam nadzieję, że znajdą się jego zwolennicy :)

    • Frida
    • 2 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Ciasto wyszło bardzo klejące, wymagało dodania kolejnej dużej porcji mąki. Nie mogłam cieno rozwałkować bo pękało, ani uformować uszek, bo też pękały. Rzedło po jakimś czasie. Takie trochę gniotki wyszły. Postępowałam zgodnie z przepisem. Może tokwestia jakości produktów? Kupiłam wszystko w dobrym sklepie z bio żywnością.

    • Frida
    • 4 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Ale mimo słabego efektu ,spróbuję jeszcze raz ulepuć pierogi w/g tego przepisu. A jak będzie nowy przepis,to też go wypróbuję :-)

    • izabela
    • 14 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Trochę mnie zastanawia blender, bo czy taki normalny ręczny uciągnie mąki i kasze? Obawiam się, ze bez specjalnego sprzętu nie przygotuje ciasta, jakieś sugestie?

      • Weronika
      • 14 grudnia 2015
      Odpowiedz

      Nada się każdy blender o mocy około 700 W.

    • Weronika
    • 17 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Przepis brzmi genialnie! Mam 2 pytania: podsypujemy mąką ryżową? i czy siemię lniane może być takie zwykłe ciemne ziarenkowe zmielone, czy raczej to ten len złocisty?
    Z góry dziękuję za odpowiedź! Niesamowity podziw dla Twojej pracy i włożonego w o serca! :)

      • Weronika
      • 17 grudnia 2015
      Odpowiedz

      Dodaję zwykłego siemienia (stąd ciemny kolor), a podsypuję niewielką ilością mąki ziemniaczanej. Dzięki ♥

    • Anna
    • 20 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Ciasto wyszło kleiste, do kitu. Nie dało się wałkować.

    • marta
    • 21 grudnia 2015
    Odpowiedz

    witam! :) czy zamiast mąki ziemniaczanej moge uzyc gryczanej badz orkiszowej? :) pozdrawiam

      • Weronika
      • 21 grudnia 2015
      Odpowiedz

      Niestety nie.

    • Kasia
    • 21 grudnia 2015
    Odpowiedz

    pytanko techniczne: czy mogę ciasto zrobić wieczorem, a pierogi lepić następnego dnia?

      • Weronika
      • 21 grudnia 2015
      Odpowiedz

      Myślę, że tak. Jeżeli ciasto stwardnieje można podzielić na kilka kawałków, dodać łyżkę oleju, odrobinę wody, zmiksować, obsypać mąką ziemniaczaną i zagnieść. Będzie jak nowe :)

    • leta
    • 21 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Moja córcia ma alergię na gluten 4 stopnia – przepis rewelacja😊 na pewno będę tutaj zaglądać – dziękuję 😊

    • sandra
    • 27 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Czy mogę zrobić to ciasto bez dodatku oleju,oliwy itp? wiem że pewnie będzie mniej elastyczne, ale czy jest w ogóle sens próbować?

      • Weronika
      • 28 grudnia 2015
      Odpowiedz

      Jest sens :)

    • Zuzanna
    • 5 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Moja przyjaciolka musi podczas karmienia miec diete bezglutenowa. Zrobilam ciasto wg przepisu, podsypywalam maka ryzowa. Na poczatku zrobił sie straszny klajster, ale z miloscia piescilam je troche recznie i wyszlo wspaniale. Zrobilam ze zmielonym ugotowanym miesem kaczki z warzywami z rosołu. Bezbledne! Zamrozilam podgotowane. Sa genialne. Nawet moj sceptyczny maz byl zadowolony ze smaku. Jutro proba matki karmiacej:)))

      • Weronika
      • 5 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Cudowna postawa przyjaciółki i piękna recenzja ♥

    • karolina
    • 28 stycznia 2016
    Odpowiedz

    hej wlasnie probowalam zrobic na Twoje pierogi, dosoalam maki bezglutenowej i kasze jaglana tak jak bylo w przepisie. ale niestety ciasto nie wyszlo;/ na poczatku bylo dosc klejace a kiedy je rozwałkowałm i probowalam sklejac pierogi to sie rozwalało. nie wiem co zle zrobilam… ;/

    • Aga
    • 8 lutego 2016
    Odpowiedz

    Witam. Chętnie wypróbuję ten przepis. A jakie dokładnie siemię lnine można dodać? Czy takie, które same sobie zmielimy czy też mielone, odtłuszczone ze sklepu? Pozdrawiam serdecznie :)

      • Weronika
      • 8 lutego 2016
      Odpowiedz

      Ja mielę w domu :)

    • Joanna
    • 20 marca 2016
    Odpowiedz

    Wyszly super, moj glutenowy maz stwierdzil, ze ciasto w smaku przypomina troche pyzy, ale sa bardzo dobre i znacznie bardziej sycace niz takie ze zwyklym ciastem na mace pszennej.

    Ja jedynie zeby uniknac smaku siemienia lnianego, ktore w domu tylko ja jem bez problemu, uzywam zamiennie babke plesznik

    • Maria
    • 23 marca 2016
    Odpowiedz

    Nie polecam tego przepisu! Tak jak wiele komentarzy pod wpisem, ciasto zrobione wg przepisu nie nadaje się do niczego związanego z pierogami. Lepkie, grudkowate mimo zmielenia w porządnym robocie kuchennym. Sama idea mielenia w blenderze (bo tak sugeruje wpis) ciasta na pierogi powinno dać do myślenia.. jednak zaufałam autorce i niestety grubo się na tym przejechałam.

    • asia
    • 23 kwietnia 2016
    Odpowiedz

    Ciasto jest beznadziejne :(

    • Bogna
    • 17 czerwca 2016
    Odpowiedz

    Nigdy wiecej! Za witkie i za delikatne na pierogi. Rozpadaja sie w gotowaniu a odgrzanie ich to koszmar- robi sie pacia ! Przepis do dopracowania!

    • Lena
    • 11 lipca 2016
    Odpowiedz

    Ratunku! Ciasto po zalepieniu rozchodzi się :(

      • Weronika
      • 11 lipca 2016
      Odpowiedz

      A czy ciasto było bardzo plastyczne, zblendowane na zupełnie gładko?

        • Lena
        • 11 lipca 2016
        Odpowiedz

        Tak.

          • Weronika
          • 12 lipca 2016
          Odpowiedz

          Jeżeli ciasto było plastyczne, pierogowe, to nie wiem co mogło pójść nie tak. Niepokoi mnie, że tak wielu osobom wychodzi ten przepis, a inni nie mogą sobie poradzić. Mogę tylko zaproponować skorzystanie z innych wersji, które zamieściłam na blogu. A w okolicy świąt pomyślę o pierogowych warsztatach :)

            • Lena
            • 14 lipca 2016

            Oki.

    • Agata
    • 13 lipca 2016
    Odpowiedz

    Witaj!
    Spróbowałam wczoraj zrobić pierogi z Twojego przepisu i może podpowiesz mi, co zrobiłam źle??
    Ugotowaną kaszę wszuciłam najpierw do siekacza i dodałam 100ml wody, gdyż mój blender nie daje sobie z nią rady, a następnie wymieszałam powstały krem z resztą składników. Czy to mogło mieć jakiś wpływ na to, że ciasto non stop zostawało mi na rękach? Niesamowicie się kleiło, dodałam naprawdę duuużo mąki żeby coś z tym zrobić (najpierw ryżowej, później nawet jaglanej), ale nic to nie dawało. W końcu bliska wyrzucenia całego ciasta do śmieci postanowiłam, że może jakoś będę podsypywać na bieżąco mąką, żeby dało się w ogóle rozwałkować i próbowałam ulepić pierogi. Niestety ciasto miało konsystencję plasteliny – zero sprężystości, cały czas się rwało, nic nie dało się z nim zrobić :(
    Po Twoim przepisie na pizzę pieczoną na kamieniu spodziewałam się kolejnego cudu, a musiałam się tylko obejść smakiem :(
    Co zrobić, żeby nastęnym razem wyszło takie, jakie powinno być?

      • Weronika
      • 13 lipca 2016
      Odpowiedz

      Witam,

      wczoraj też robiłam te pierogi. Zapomniałam o gotującej kaszy więc była totalną papką. Podsypałam sporo mąki ziemniaczanej. Całość wyszła pierwsza klasa. Kilka osób napisało o rwącym się cieście,a mi nawet trudno wyobrazić sobie jak ono wygląda bo ja jeszcze nie zaliczyłam wpadki. Ale postanowiłam już, że jak tylko uporam się z książką, przygotuję ten przepis krok po kroku bo jest zbyt dobry żeby zbierał takie smutne opinie. Na dzień dzisiejszy mogę polecić dolewanie wody stopniowo. Lepiej zacząć od 200 ml wody i zobaczyć jak będzie zachowywało się ciasto. Myślę, że korzystniej też podsypać właśnie mąką ziemniaczaną (wiem, że w przepisie jest ryżowa, ale za duża jej ilość może mieć negatywny wpływ na konsystencję).

      A z pizzą nie pomogę dopóki nie dowiem się co się stało :)

  22. Odpowiedz

    Ciasto bardziej się klei niż gryczana które kiedyś robiłam ale jest bardziej uniwersalne. Zrobiłam zarówno z soczewicą jak też z jabłkiem. Polecam.

    • Akwas
    • 26 lipca 2016
    Odpowiedz

    Genialne. Wszystkim marudom radzę wziąć się w garść i nie poddawać a nawet jeśli to nie obwiniac przepisu, który daje trochę normalnosci w tej ciężkiej diecie. Brawa dla autorki. Pozdrawiam

    • andzia
    • 14 sierpnia 2016
    Odpowiedz

    U mnie też ciasto wyszło trochę mniej elastyczne niż powinno być i gdyby nie farsz który sobie ubzduralam ( borówka amerykanska)to może by i wyszły pierogi :)ale niestety ciasto dziurawilo się i pekalo na jagodach:( wiec zagniotlam,utoczylam waleczki i ugotowałam kluseczki (jak kopytka) rewelacja! Nie ma co zaznać tylko eksperymentować i próbować aż wyjdzie,bo kazda mąka jest inna i ma także różna wilgotność w zależności gdzie mieszkamy,dlatego z jednego przepisu może każdej wyjść co innego :)

    • joanna
    • 22 sierpnia 2016
    Odpowiedz

    Cztery przepisy na pierogi bezglutenowe mam już za sobą – żaden się nie sprawdził. Te wyszły super! Bardzo dziękuję!

    • Regi
    • 21 października 2016
    Odpowiedz

    Zupełnie nie wyszło. Raz – za dużo wody. Robiłam w speedkooku, wyszło coś w rodzaju gliny…Wymagało ratowania od początku. Najpierw mąka ryżową, później ziemniaczaną i z tapioki… Kosmos. Później w końcu kukurydzianą i żytnia, bo ciasto cały czas nie nadawało się do wałkowania. Albo do zlepiania pierogów. Podstawowe ciasto wykonane zgodnie z przepisem. Nie wiem, gdzie popełniłam błąd… Ja dalej szukam przepisu na dobre, bezglutenowe, miękkie i elastyczne ciasto pierogowe. Pozwalające na wykonanie pierogów z cienkiego ciasta…

      • Weronika
      • 25 października 2016
      Odpowiedz

      Po prostu polecam skorzystać z drugiego przepisu na pierogi bez kukurydzy, który jest na blogu. A 3.12 na warsztaty świąteczne, na których ulepimy całe sterty. Pierogi bezglutenowe to naprawdę nie jest wiedza tajemna :)

    • Magdalena
    • 21 października 2016
    Odpowiedz

    A ja mam pytanie… jakim cudem kasza ma być odcedzona? Jak gotuję, to średnio na szklankę kaszy daję 2,5 szklanki wody. Wychodzi mega gęsta… A jakie proporcje kasza/woda Pani stosuje? Pozdrawiam

    • iwka
    • 4 listopada 2016
    Odpowiedz

    Dziękuję za rewelacyjny przepis na pierogi bezglutenowe.Pozdrawiam

    • Kamila
    • 22 listopada 2016
    Odpowiedz

    Mi też wyszła kleista masakra :(
    Przerobiłam więc „to coś” co zostało i z jednej części zrobiłam bułki a z drugiej spód do pizzy

    • Zdzisław
    • 29 listopada 2016
    Odpowiedz

    Dzięki z przepis jest super.

    • Magda
    • 13 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Witam, chciałam zapytać czy po ugotowaniu nadają się do zamrożenia? czy potem przy ponownym gotowaniu nie rozpadną się?
    Pozdrawiam

      • Weronika
      • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Podobno z tego przepisu nie bardzo. Jednak polecam recepturę na ostatnie pierogi doskonałe. Te mroziłam i nie ma problemu.

    • Ania
    • 18 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Dziękuję! Wspaniały przepis!. Zrobiłam dzisiaj na próbę na wigilię stowarzyszeniową i wyszły przepyszne. Normalnie się kleją, nie rozpadają, są doskonałe. Wszyscy się zachwycają smakiem. Uratowałaś moje Święta :)

    • Kasia
    • 19 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Zrobilam wg przepisu ale ciasto wyszlo bardzo mokre :-( i teraz mam pytanie czy do skladnikow kaszy, maki dodac 400 ml wody? Czy w czesci tej wody gotuje sie kasze? Sprobuje jeszcze raz ale nie wiem co z tymi proporcjami :-\ bo teraz chyba raz tyle maki dosypalam zeby chociaz troche bylo plastyczne.

      • Weronika
      • 20 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Nie, nie wliczamy wody do gotowania kaszy. Może w takim razie lepiej spróbować przepisu na pierogi doskonałe? :)

    • Malina
    • 22 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Hej a jak jest z odgrzewaniem? czy po zamrożeniu można odgrzać w wodzie czy lepiej poczekać aż się rozmrożą i odsmażyć?

    • Aneta
    • 11 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Witam, ile to będzie ugotowanej kaszy jaglanej? zawsze mam porcje ugotowanej lodówce i chciałabym ją wykorzystać jak napadnie mnie ochota na pierogi.

    • Karolina
    • 19 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Byłam sceptycznie nastawiona do tych wszystkich magicznych przepisów bez glutenu, nawet jeden wykonałam co skończyło się wielką kulą ciasta, nie nadającą się do niczego, która wylądowała w koszu, ALE !!!!!! Twój przepis jest genialny, ciasto jest mięciutki, smaczne, dobrze się rozwałkowuje, klei się super, nie rozciąga się, ale nie oczekujmy cudów, wystarczy dać nieco mniej farszu. Jedyne co, to dużo mąki zużyłam do podsypywania ciasta kiedy już je wyrabiałam, warto zaznaczyć to w przepisie, bo zeszło mi na pewno drugie tyle mąki ryżowej, ale to drobnostka 😉 Dziękuję za ten przepis :) Pozdrawiam gorąco!

    • Marta
    • 12 lutego 2017
    Odpowiedz

    A mi nie wyszło. robiłam zgodnie z przepisem a wyszło za luźne , za rzadkie…

    • Magda
    • 28 lutego 2017
    Odpowiedz

    Co zamiast maki ryżowej, mój syn ma uczulenie?

      • Weronika
      • 6 marca 2017
      Odpowiedz

      Nie próbowałam przygotowywać z inną. Może owsiana bezglutenowa się nada? Jaka reakcja?

  23. Odpowiedz

    Wyszły super, napisałam o nich na blogu!

    • An
    • 27 sierpnia 2017
    Odpowiedz

    Mnie wyszła kleista maź, która mimo dodawania kolejnych garści mąki nie przyjęła konsystencji pozwalającej na jej rozwałkowanie. Zużyłam grubo ponad pół kg mąki i nic (robiłam połowę porcji).

    • Iwona
    • 8 listopada 2017
    Odpowiedz

    Pierogi wyszły super, bałam się reakcji męża, bo dla mnie bardzo mocno był wyczuwalny zapach siemienia, ale on stwierdził, że są mega smaczne. Zrobiłam je ze szpinakiem, fetą i ricottą. Próbowałam innych przepisów ale ciasto się rozwalało, to jest idealne, noc się przy gotowaniu nie rozpada. Dziękuję!!!!

      • Weronika
      • 14 listopada 2017
      Odpowiedz

      Super! W przyszłości polecam sprawdzić też przepis na pierogi doskonałe. Siemię jest tam niewyczuwalne :)

    • Anna
    • 10 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Po raz pierwszy będę próbować robić ciasto bezglutenowe. Okazało się, że partnerzy moich dzieci są BG. Skorzystam z przepisu (i proporcji), ale spróbuję zamienić kaszę jaglaną mąką jaglaną, a siemię lniane – mąką lnianą (okazuje się, że jest wybór bardzo duży w sklepach). Aby nie zmarnować niczego (jeśli nie uda się), spróbuję najpierw z 1/4 proponowanej ilości. Ciasto z tradycyjnej mąki zawsze mi się udaje. Kupiłam też mąkę z amarantusa – zastanawiam się jaką część tej mąki dać.

      • Weronika
      • 12 grudnia 2017
      Odpowiedz

      Anna, przygodę z pierogami bezglutenowymi polecam rozpocząć z przepisem na pierogi doskonałe, który ukazał się później :)

    • Marlena
    • 24 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Hej lorzystalam z tego przepisu przez dwa lata i pamietam ze była kasza gryczana a nie jaglana
    Zreszta na zdjęciach widać ze ciasto jest z bazowymi kroplami od kaszy gryczanej
    Wiec nie wiem czemu zmiana w przepisie.

      • Weronika
      • 1 stycznia 2018
      Odpowiedz

      Nie ma zmiany. Plamki to siemię lniane, a o jaglance jest mowa też we wstępie :)

    • Katarzyna
    • 18 maja 2018
    Odpowiedz

    Stracilam czas i pieniądze. Ciasto z tych składników wyszlo tak lepiace, ze dosypanie olbrzymiej ilości maki nie pomogło. Poszlo w śmieci. Nie polecam !

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011