Puszyste oponki oblane słonym karmelem

0

Po przepisie na grzeczne, pieczone pączki, czas jeszcze na jedną rozpustną recepturę dla tych, którzy tłusty czwartek postanowią przedłużyć lub przełożyć na inny, wolny dzień. Tym razem wzięłam na warsztat popularne donuty i składniki, które jak podejrzewam, macie pod ręką. Przepis opiera się na dwóch najpopularniejszych bezglutenowych mąkach i prowadzi do puszystego, mięciutkiego miąższu ukrytego pod delikatną, brązową skórką, oblaną złocistym, charakternym karmelem z nutką soli. Jest tylko jeden problem. Z powodu małego niedoczasu, polewę wykonałam w szalonym pośpiechu, dodając jej składniki na oko. Nie mam jednak wątpliwości, że przepis na takową znajdziecie w sieci, a oponki równie dobrze możecie polukrować lub oblać czekoladą. Do dzieła!

DSC_6874_Snapseed

ok 15 sztuk

Drożdżowe oponki

składniki

ciasto drożdżowe

  • 200 g mąki ryżowej
  • 200 g mąki ziemniaczanej
  • 7 g drożdży instant
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼ łyżeczki gumy ksantan
  • 50 g cukru (lub innego sypkiego słodziku)
  • 200 ml letniego, dowolnego mleka
  • 3 żółtka
  • 1 jajo
  • 50 g masła (lub oleju kokosowego)

dodatkowo

  • 1 i ½ l oleju
  • słony karmel, lukier lub inna ulubiona polewa

wykonanie

Masło rozpuść w garnuszku i przestudź. Mąkę przesiej z proszkiem. Wymieszaj z drożdżami, gumą i cukrem. Dodaj żółtka, jajko, masło i powoli wlewaj mleko. Rozpocznij wyrabianie. Dokładnie połącz składniki. Dodaj tyle płynu aby ciasto pozostało luźne, lekko klejące, ale dało się już formować. Przełóż je do delikatnie natłuszczonej miski, dokładnie przykryj przezroczystą folią typu stretch i odstaw na około 1 h, do znacznego zwiększenia objętości.

Po tym czasie  do garnka wlej olej i powoli zacznij rozgrzewać go na małym ogniu.

Dłonie delikatnie natłuść olejem i wyrób jeszcze ciasto. Możesz wykrawać oponki za pomocą szklanki, ale ja upodobałam sobie rolowanie wałeczków, których końce zlepiałam w okręgi.

Do gorącego oleju wrzuć kawałeczek ciasta. Jeżeli wypłynie i zacznie konkretnie syczeć, możesz zaczynać produkcję.

Oponki wrzucaj na tłuszcz i smaż z obu stron na brązowy kolor. Jeżeli olej ma odpowiednią temperaturę, ciasto będzie rumienić się powoli. Przewracaj kilka razy w trakcie smażenia.

Gotowe oponki odsącz na ręczniku papierowym, oblej polewą i pozostaw do wystudzenia na kratce.

Najlepsze świeże!

DSC_6861_Snapseed

Uwagi
  1. Pamiętaj aby podsypywać jak najmniej mąki. Ciasto formuj naoliwionymi dłońmi.
  2. Ciasto, którego w danym momencie nie używasz, owiń folią. Jeżeli przygotujesz kilka nadprogramowych oponek, które nie zmieszczą się w garnku, przed smażeniem sprawdź czy nie obeschły. Ciasto powinno być jednolite i przyjemne w dotyku. Oponki z widocznymi pęknięciami mogą nawet rozpaść się podczas smażenia.
  3. Pamiętaj by stopniowo rozgrzewać tłuszcz. Więcej uwag na temat smażenia znajdziesz tutaj.
  4. Oponki spłaszczaj przed smażeniem. Ciasto urośnie jeszcze w gorącym tłuszczu.
  5. Nie, nie musisz dodawać gumy ksantan :) Jeżeli nie chcesz, pomiń. W tym przepisie dodałam jej śladową ilość i nie wpłynęła aż tak znacznie na strukturę ciasta.

free-logo

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
13 sierpnia 2011

Miodowe klimaty

Bez kategorii
Zobacz więcej
4 grudnia 2013

Idealna pizza bezglutenowa

bez cukru, bez jajek, bez soi, dania główne
Zobacz więcej
19 stycznia 2012

Z kuchni Julii

Bez kategorii
Zobacz więcej
    • Dorota
    • 23 lutego 2017
    Odpowiedz

    Uwielbiam punkt 5 :) choć i tak posypie się lawina pytań ” czy mogę pominąć gumę ksantan”;) zabieram się zaraz do robienia , choć obiecałam sobie ze nie zjem dziś ani jednego …..

    • Dorota
    • 24 lutego 2017
    Odpowiedz

    Niestety nie wyszły. smak jest ok ,ale formowanie ciasta w jakiekolwiek wałeczki lub wycinanie skończyło się miazgą. nakładałam wiec łyżką i smażyłam :)

    • Meg
    • 25 lutego 2017
    Odpowiedz

    Dziękuję za przepis! Wykorzystałam – choć z modyfikacjami – i wspomniałam o tym u siebie na blogu :) Pączki upiekłam, a nie usmażyłam, a i tak były rewelacyjne :) :)

    • Magda
    • 8 czerwca 2017
    Odpowiedz

    Dopiero debiutuję z dietą ale oponki wyszły cudne, tak brakowało mi czegoś słodkiego, dziękuję

      • Weronika
      • 13 czerwca 2017
      Odpowiedz

      Fantastycznie ♥

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Akademia bez glutenu

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Blog roku 2011

Blog roku 2011