Racuchy jak u babci

1

Niedawno niezłomnie szukałam przepisu na najlepsze pancaksy. Miały być idealnie krągłe i puszyste. Polane syropem klonowym są wyborne ale prawdziwe szczęście odnalazłam dziś rano smażąc zupełnie niekształtne racuchy. Domowe, nasze, pachnące! Zdałam sobie sprawę, że wszystkie moje dotychczasowe racuszki na jogurtach czy maślankach były oszukane bo prawdziwe to te zupełnie pulchne, na drożdżach.

Przywołują na myśl obrazek z dzieciństwa. Buzie w cukrze pudrze i małe lepiące palce. Ja podaję chętnie z łyżeczką konfitury z płatków róż.

Choć do pierwszego siwego włosa mi daleko, racuchy smakują zupełnie babcinie!

 

6-8 grubych placków

Racuchy drożdżowe

składniki:

– 200 g mąki bezglutenowej, 1/2 łyżeczki drożdży instant, 1 łyżka cukru pudru

– 200 ml mleka (użyłam roślinnego), 3 łyżki oliwy lub oleju

wykonanie:

Mąkę przesiej, wymieszaj z drożdżami i cukrem. Mleko lekko podgrzej i wlej wraz z oliwą. Wymieszaj dobrze łyżką lub mikserem i odstaw przykryte ściereczką do wyrośnięcia na 1 h.

Po tym czasie smaż na odrobinie rozgrzanego tłuszczu, z dwóch stron, na złoty kolor.

Podawaj ciepłe, posypane cukrem pudrem, z łyżeczką ulubionej konfitury.

Smacznego!

_DSC3084_Snapseed

    • marek
    • 17 listopada 2013
    Odpowiedz

    po tytułem jest taki dżingielek „Lubię to!”…. ciekawe czy dałoby radę jakoś to poprawić na „zjadłbym to!!!” ???

      • Weronika
      • 17 listopada 2013
      Odpowiedz

      Haha, świetne! :)

    • Danuta
    • 5 grudnia 2013
    Odpowiedz

    Skuszę się, też marzyłam o racuszkach :) Czy z dodatkiem pokrojonych jabłek też będą smaczne? Próbowałaś może?

    • Agn
    • 15 lutego 2017
    Odpowiedz

    Nie wychodzą niestety zbyt dobre :/ takie bez smaku.

    • Karola
    • 17 maja 2017
    Odpowiedz

    Niestety w ogóle nie wyrosły. Wszystko zgodnie z przepisem, mleko ciepłe, mąka przesiana itd. No straszna klapa.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011