Ser, czekolada, maliny

12 marca 2012 , In: Bez kategorii
0

Mimo, że serniki robiłam nie raz i nie pięć, nigdy wcześniej nie pokusiłam się na wariant czekoladowy.

Kilka dni temu, w jednym ze sklepów natknęłam się na wyjątkowo dobrej jakości mrożone maliny i od tamtego czasu upycham je gdzie tylko się da, sycąc się wizją lipca.

Wiele już serników ujęło moje podniebienie. Nie wymyśliłam na nie wiele receptur. Często powracam do mojego faworyta- z jeżynami, na spodzie brownie.

Ten jest intensywnie czekoladowy o konsystencji aksamitnego musu. Dodatek malin zdecydowanie przełamuje słodycz.

Pieczenie w kąpieli wodnej sprawia, że sernik nie opada, a jego wierzch ma równomierną strukturę.

 

około 24 kawałki

Potrzebne składniki:

 

¨     1 kg sera mielonego trzykrotnie, 200 g cukru, 3 jajka, 200 g gorzkiej czekolady, 3 łyżki uniwersalnej mąki bezglutenowej lub pszennej, 200 g jogurtu naturalnego

¨     100 g (lub więcej) malin (jeżyn, poziomek lub mieszanki owoców leśnych)

¨      Tłuszcz do formy

 

Sposób przygotowania:

 

Formę natłuść. Użyłam dość dużej prostokątnej, ale możesz też użyć okrągłej tortownicy o śr np. 24 cm. Przygotuj większą blachę lub naczynie żaroodporne.*

Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej. Wystudź.

Jajka utrzyj z cukrem. Dodawaj po łyżce sera, na przemian z jogurtem. Na końcu wsyp mąkę i połącz wszystko z czekoladą. Masa powinna być jednolita i ciemna. Piekarnik nagrzej do temp. 160 stopni C. Do mniejszej formy wyłóż masę serową. Na wierzchu ułóż maliny. Ustaw ją w większej i wlej wrzącą wodę, tak by sięgała ona do połowy wysokości mniejszej. Całość umieść w piekarniku i piecz 40-45 minut. Studź w piekarniku, przy uchylonych drzwiczkach.

 

* jeżeli używasz formy z wykładanym dnem, zabezpiecz spód folią aluminiową. Podczas pieczenia, do sernika nie może dostać się woda!

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
3 sierpnia 2011

Letni rarytas

torty
Zobacz więcej
12 sierpnia 2012

Crumble

desery
Zobacz więcej
27 sierpnia 2013

Burger bez bułki

bez cukru, bez jajek, bez mleka, bez orzechów, dania główne, wegańskie
Zobacz więcej
  1. Odpowiedz

    muszę kiedyś koniecznie to zrobić! wygląda przepysznie! :)

    • Mama
    • 12 marca 2012
    Odpowiedz

    „Pieczenie w kąpieli wodnej” – interesujące.
    Jak dla mnie, zbyt skomplikowane. :)

    • Ania
    • 12 marca 2012
    Odpowiedz

    Bez wątpienia upiekę coś z Twoich przepisów na święta. :)

  2. Odpowiedz

    muszę kiedyś wypróbować taki przepis :) wygląda tak delikatnie :)))

    • Agnieszka
    • 13 marca 2012
    Odpowiedz

    Wygląda przepysznie,ale moja bezmleczna celiaczka go nie zje :(

    • Aga
    • 13 marca 2012
    Odpowiedz

    Wygląda wspaniale! Tego mi trzeba!!! Wypróbuję:)

  3. Odpowiedz

    Cudo boskie 😀

Reply to Mama. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011