Pachnąca szarlotka

28 lipca 2011 , In: ciasta
0

Lato, to dla mnie czas owoców. Truskawki, czereśnie, maliny, porzeczki, śliwki, jagody i… pierwsze jabłka! Zieloniutkie papierówki. Co za tym idzie? Pachnąca szarlotka.

Jedno z moich ulubionych ciast. Proste, kruche, z dużą ilością delikatnych jabłek. Łatwe i szybkie. Bardzo polecam :)

 

Szarlotka:

Wpisy

Potrzebne składniki:

 

¨      300 g mąki bezglutenowej (lub pszennej, żytniej); 150 g masła; 4 żółtka; łyżka miodu; szczypta sody; 5 łyżek zimnej wody

 

¨      1 kg kwaśnych jabłek

¨       Brązowy cukier do smaku, łyżeczka cynamonu

¨      Łyżka masła, cukier puder do posypania

¨      Papier do pieczenia

 

Sposób przygotowania:

 

Piekarnik nagrzej do temp. 180 stopni C. Tortownicę wyłóż papierem do pieczenia. Z wymienionych w pierwszym punkcie składników zagnieć szybko i energicznie gładkie ciasto. Podziel je na dwie części. Jedną (większą z nich) wylep spód i boki blachy. Nakłuj w kilku miejscach widelcem i piecz około 15 minut.

W tym czasie obierz jabłka i pokrój na kawałki. Podgrzej na patelni masło a następnie wrzuć na nią jabłka i duś pod przykryciem około 10 minut. Po tym czasie dodaj cukier i cynamon i duś jeszcze  5 minut. Zdejmij z ognia. Na podpieczony spód wyłóż jabłka a następnie pokrusz drugą część ciasta na wierzch. Piecz w tej samej temp. ok. 45 minut.

Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

 

Smacznego!

Na wierzchu możesz ułożyć z ciasta kratkę. Szarlotka będzie ładniej się prezentowała. Ja nigdy jakoś nie mam do tego cierpliwości :)

    • Mama
    • 28 lipca 2011
    Odpowiedz

    Tak jak pisałam wcześniej, większość owoców mogłaby dla mnie nie istnieć, a jabłka, do których mam wyjątkową awersję, w szczególności. Mimo to, szarlotka Wery – czemu nie? Pyszności!

      • Weronika
      • 29 lipca 2011
      Odpowiedz

      Same słowa uznania… trzeba uważać bo się rozleniwię :):)
      A tak całkiem serio, to dziękuję!

  1. Odpowiedz

    Hmm… Taka szarlotka na kruchym cieście przesladuje mnie od tygodnia, albo i dłużej… Chętnie więc skorzystam z przepisu. :)

      • Weronika
      • 1 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      O proszę! No to podziel się obowiązkowo wynikami pracy :)

    • Sara
    • 1 sierpnia 2011
    Odpowiedz

    Szarlotka wyszła mi za każdym razem ! ( a robiłam ją już ponad 3 razy ! :D) a wszystko dzięki Werce i Jej przepisowi, który został napisany w prosty sposób , tak że nawet ktoś taki jak ja ( zupełne beztalencie ) potrafiło ją zrobić ! 😉
    Dzięki Tobie spodobało mi się pieczenie ciast! 😉
    Pozdrowienia ! 😀

    • Weronika
    • 1 sierpnia 2011
    Odpowiedz

    Wow! 😀 Bardzo się cieszę, że moje przepisy do Ciebie przemawiają 😛
    Działaj dalej! 😉

  2. Odpowiedz

    Właśnie mi się przypomniało, że piekłam tą szarlotkę kiedyś w wakacje. Myślałam, że zamieściłam wpis, ale jednak nie. Cóż, moja słaba pamięć, a więc zrobię to teraz. Była naprawdę dobra. Na pewno nie tak dobra jak twoja, ale ja z wyniku mojej pracy byłam zadowolona. 😉 I zrobiłam na wierzchu kratkę. Wyglądała bardzo apetycznie. XD

      • Weronika
      • 10 listopada 2011
      Odpowiedz

      O! No to raduję się, że wyszła jak należy :) Z kratką musiała być urocza 😉

    • Anka
    • 10 października 2013
    Odpowiedz

    właśnie wcinamy szarlotkę jest boska zresztą jak większość Twoich przepisów Weroniko,pozdrawiamy i dziękujemy:)Mama z Filipkiem
    ps.często zaglądamy na Twój blog i mój Synek,który jest na diecie bezglutenowej często mówi mi,mamo zobacz do Pani Natchnionej:) i ogląda zdjęcia Twoich smakołyków oczywiście z wiadomych przyczyn.To zwiedzanie kończy sie najczęściej już w kuchni bo tak nas inspirujesz i zachęcasz żeby urozmaicać sobie na co dzień jedzonko:)

      • Weronika
      • 12 października 2013
      Odpowiedz

      Dużo uśmiechu dostarczył mi ten komentarz. Dziękuuuuję, to wszystko jest dla Was.

      Uściski dla Filipka.

  3. Odpowiedz

    jak zwykle udany przepis:) dzięki. muszę przyznać, że dotychczas szperałam po różnych stronach w sieci za przepisami.teraz najpierw zaglądam do ‚natchnionej’ i proszę – strzał w dziesiątkę.
    szarlotka z jabłek z naszego starego drzewa w ogródku już pachnie i czeka na schrupanie. reszta jabłek już zaprawiona w postaci musu w słoikach. Będziemy często w zimowe wieczory wracać do Twojego przepisu – Weroniko!
    Pozdrawiam.
    Kasia

      • Weronika
      • 3 listopada 2013
      Odpowiedz

      Szarlotka zawsze i wszędzie! A jak pasuje dodatek malinowego dżemiku to zapraszam po nowy wpis na taką właśnie :)

  4. Odpowiedz

    Czy można do tej szarlotki użyć mąki owsianej lub ryżowej?

      • Weronika
      • 27 kwietnia 2014
      Odpowiedz

      Tak, obu :)

  5. Odpowiedz

    Weroniko, jakiej wielkosci tortownicy uzylas do tej szarlotki? Mam zamiar ja upiec w najblizszy weekend.
    Pozdrawiam!

      • Weronika
      • 21 maja 2014
      Odpowiedz

      24 cm, szarlotki są pyszneee :)

  6. Odpowiedz

    Dziekuje, mam nadzieje, ze wyjdzie, pierwszy raz bede robic kruche ciasto.

  7. Odpowiedz

    Szarlotka przepyszna, robię ją kolejny raz i już na stałe weszła do mojego bezglutenowego menu. Moja z mąką ryżową( brązowa plus troszkę białej), prawdziwą wanilią i pieczona w małych tartaletkach. Mniam…uwielbiam, dziękuję w swoim imieniu i mojej córeczki

  8. Odpowiedz

    Na jakiej dokładnie mące to zrobiłaś ? Jakie proporcje ?

      • Gabita
      • 16 lutego 2016
      Odpowiedz

      Szarlotka wyszla super (najlepsza pierwszego dnia). Użyłam tortownicy 24cm, ciasto po wyłożeniu na blaszkę włożyłam na 15 min do zamrażarki. Użyłam mak: 50 g kokosowej 50 g migdalowej 50 g mieszanki Bezgluten, 50 g owsianej 50 g kukurydzianej i 50 g ryżowej. Pozdrawiam 😃

    • kinga
    • 31 października 2015
    Odpowiedz

    Nie spodziewałam się, że nawet pyszna szarlotka może być bezglutenowa! Tak się cieszę, że pani zamieściła ten przepis, ponieważ jest on na tyle prosty, że naprawdę każdy może go zrobić. A na dodatek wygląda tak pysznie! Przystępuję do realizacji :-) . Pozdrawiam.

    • Paulina
    • 22 lutego 2017
    Odpowiedz

    a czy z samej maki jaglanej ciasto mi wyjdzie?

      • Weronika
      • 22 lutego 2017
      Odpowiedz

      Szału nie będzie.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Obserwuj mnie na Instagramie

  • Osadzam rodek tygodnia thelastpieceofcake
  • Mae przyjemnoci w studiokulinarnemaleprzyjemnosc coffeetime
  • Ponad 100 przepisw bez glutenu mleka jajek i cukru Sodkiehellip
  • sundaymorning glutenfree vegan
  • Dobranoc warsawbynight
  • sundayafternoon coffeetime
  • Pan nalenik  crepes glutenfree newpost
  • Siup do pieca glutenfreevegancupcakes
  • driptime w ministerstwokawy
  • Cze w niedziel  sunday glutenfree
  • Rodzicowy bo s ze sob ju 28 lat Cho podobnohellip
  • Owsianka na mleku jaglanym goodmorning

Blog roku 2011

Blog roku 2011