Suflety waniliowe

14 kwietnia 2013 , In: bez mleka, bez orzechów, bez soi, desery
0

Kiedy ptaki odgrywają pierwsze poważne koncerty, a kolejne krokusy dołączają do kwietniowej parady, wprowadzam śmiałe zmiany. Przekopałam sypialnię w poszukiwaniu harmonii na nowo i opróżniając półki ze zbędnych elementów. Urządzam sobie tydzień bez mleka, zamierzam gotować więcej, porzucając naukę pod grubym kocem i oznaczanie terenu kubkami po herbacie.

Jeden z najlżejszych deserów jaki przychodzi mi do głowy to proste, puchowe suflety. Julia Child zwykła mawiać, że to jajko w najlepszym wydaniu. Kokilki kupiłam z myślą o nich właśnie, ale do tej pory zapiekałam w nich wszystko, tylko nie to co w pierwotnym zamiarze.

3 porcje

Suflety waniliowe

Potrzebne składniki:

– 2 jajka w temp. pokojowej, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 2 łyżki mąki bezglutenowej, 50 g cukru pudru, laska wanilii

– opcjonalnie bita śmietana, truskawki

Sposób przygotowania:

Żółtka utrzyj z połową cukru i nasionkami wydrążonymi z laski wanilii na puchową i jasną masę. Białka ubij na sztywną, lśniącą pianę. Dodaj pozostały cukier i miksuj do połączenia.

Do żółtek przesiej dwa rodzaje mąki i ubij je jeszcze przez chwilę. Dwie masy połącz ze sobą dużą łyżką, uważając by nie zniszczyć piany.  Kiedy jajka będą puchowe, gęste i jednolite przełóż je do kokilek lub jednego żaroodpornego naczynia, wcześniej natłuszczonego i wysypanego cukrem pudrem.

Piecz 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.

Podawaj bezpośrednio po wyjęciu z odrobiną śmietanki i truskawkami.

Smacznego!

_DSC3741_Snapseed

  1. Odpowiedz

    Pyszności! W dodatku takie lekkie! :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011