Świąteczny pasztet z białej fasoli

1

Od dwóch dni można już wziąć głęboki, wiosenny oddech. W naszym lesie ptaki podśpiewują pierwsze, znane tylko sobie nuty, a od znajomych wiem, że i w innych częściach Polski przedzierają się promienie słońca. Na ulicach zauważono wzrost uśmiechniętych osobników, z nową energią do działania. I choć stare porzekadło głosi, że marzec może nas jeszcze zaskoczyć, a kwiecień wcale nie musi oznaczać wiosny na całego, niesamowicie cieszę się widząc kolorowego krokusa albo aksamitny puszek wierzby. W tym roku przerwa między dwoma, najważniejszymi świętami była na tyle krótka, że naprawdę dziwię się jak to możliwe, że minęła tak niezauważalnie. Czas nastawić zakwas na żurek, zaplanować porządki i poszukać białego obrusu. Z racji nadchodzących warsztatów upiekłam już masę pasztetów i mazurków, bez końca zmieniając proporcje, podtykając innym pod nos i zapisując efekty. Szukającym prostych, roślinnych propozycji na wielkanocny stół, proponuję dzisiaj delikatny pasztet z białej fasoli. Doskonały do podania z żurawiną lub klasycznie- szczypiącym w język chrzanem. Wybornie smakuje zarówno ze świeżymi, chrupiącymi warzywami, jak i z kromką dobrego chleba.

Pasztet nie zawiera ani kropli sosu sojowego, co ułatwi przygotowanie tym, którzy go nie tolerują.

1 mała keksówka

Pasztet z białej fasoli

składniki

• 600 g ugotowanej, białej fasoli
• 200 g ugotowanej kaszy jaglanej
• 125 ml oleju
• 3 duże cebule
• 2 płaskie łyżeczki soli
• 2 łyżeczki cząbru
• 2 łyżeczki tymianku
• 2 łyżeczki rozmarynu
• 2 łyżeczki majeranku
• 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
• 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
• ½ łyżeczki pieprzu Cayenne
• olej do smażenia

wykonanie

Cebulę obierz, pokrój dowolnie i zrumień na patelni.

Wszystkie składniki dokładnie zmiksuj za pomocą blendera. Jeżeli lubisz, dodaj śmiało więcej przypraw.

Powstałą masę przełóż do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C, na 45 minut.

Krój po całkowitym ostudzeniu.

Podawaj z chrzanem, ćwikłą albo żurawiną.

Smacznego!

DSC_3141_Snapseed

DSC_3143_Snapseedfree-logo

 

    • Ania
    • 19 marca 2016
    Odpowiedz

    Smakowicie wygląda :) Jak długo taki pasztet może poleżeć w lodówce? Pozdrawiam !

    • Julita
    • 21 marca 2016
    Odpowiedz

    Pani Weroniko,

    Na początek bardzo dziękuję za polecenie w drugiej serii knajpek bezglutenowych w Londynie. Bardzo miło wspominam Beyond Bread – tam jadłam najpyszniejszy chleb odkąd jestem na diecie. A w Honest Burger były smaczne burgery. Dziękuję za ten wpis, bardzo mi pomógł.

    Planuję zrobić na Święta pasztet z białej fasoli. Proszę mi tylko podpowiedzieć 600g ugotowanej fasoli, to ile to mniej więcej wychodzi w gramach suchej fasoli ? Czy mam po prostu odmierzyć 600g suchej fasoli i ją ugotować?

    Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze za Pani bloga,
    Julita

      • Weronika
      • 21 marca 2016
      Odpowiedz

      Bardzo cieszę się z odwiedzonych knajpek. Marzę by Beyond była znacznie bliżej :)
      Myślę, że będzie to około 250 g suchej.

    • Julita
    • 22 marca 2016
    Odpowiedz

    Ja też o tym marzę.
    Dziękuję że zawsze mogę liczyć na Pani odpowiedź w komentarzu i poradę kulinarną.

    Jak tylko znajdę chwilę to zabieram się za czytanie Pani nowego wpisu :-)

    Pozdrawiam
    Julita

    • Ewelina
    • 18 października 2017
    Odpowiedz

    Ten pasztet jest po prostu przepyszny! Dziękuję za przepis :)

Reply to Weronika. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011