Tarta w wersji mini

25 września 2011 , In: babeczki i ciastka
0

W sobotni poranek słoneczko grzało pięknie. Pierwsze dni jesieni, ale cieplejsze niż tegoroczne lato.

Włożyłam kalosze i lekki płaszczyk. Z miseczką powędrowałam do krzewów malin.

Marzy mi się cały ogród w owocach! Kiedy mama pyta, co sobie w koło domu wyobrażam, moja odpowiedź jest oczywista :)

Pośród jabłoni, wiśni, gruszy a może jeżyn musi zawisnąć hamak.  Po krótkim na nim  odpoczynku będę odciążać drzewa z rumianych jabłek. Kocham naturę!

Z malinami można tworzyć nieskończone ilości wariantów najróżniejszych smakołyków. Chociaż najzdrowiej będzie zjeść je same, świeżutkie 😉 Kiedy jednak decydujesz się je skonsumować w innej wersji, drzwi stoją otworem…

U mnie tartaletki. Taka mała tarta dla każdego. Ciasto upiekło się bardzo smakowite. Do dość słodkiego kremu idealnie nadały się kwaskowate maliny.

Do następnego wpisu! :)

Przepis na 12 porcji

Tartaletki z kremem i malinami:

Potrzebne składniki:

¨      200 g mąki bezglutenowej lub zwykłej (polecam: 100 g owsianej, 50 g razowej, 50 g skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniaczanej ), łyżka oliwy lub oleju, woda (około ¼ szklanki lub więcej)

¨      250 ml mleka, 2 żółtka, 20 g skrobi kukurydzianej, 50 g cukru (lub mniej), maliny

¨      Tłuszcz do formy, 12 foremek do mini tart (lub mniej, wtedy należy piec kilkukrotnie)

Sposób przygotowania:

Mąki przesiej. Wszystkie składniki prócz wody zagnieć szybko ze sobą. Dodaj tylko tyle wody, żeby ciasto dobrze się wyrabiało i nie rozrywało. Im krócej zagniatane, tym lepsze po upieczeniu.

Zawiń w folię i schowaj do lodówki na 1,5 h.

Piekarnik nagrzej do  temp. 180 stopni C. Foremki dobrze natłuść. (to ważne, jeżeli będą dobrze wysmarowane, po upieczeniu bez trudu wyjmiesz z nich tartaletki)

Ciasto wyjmij i rozwałkuj na cienki placek. Miseczką zbliżoną do średnicy foremek wycinaj koła.

Wyklejaj nimi formy. Nadmiar ciasta odkrój.

Nakłuj widelcem i piecz przez około 25 minut. (Swoje ustawiłam na blasze z wyposażenia piekarnika, którą pokryłam papierem do pieczenia)

Upieczone wystudź, a następnie wydobądź z foremek.

Przygotuj krem: żółtka ubij z cukrem, dodaj skrobię. Mleko zagotuj. Gorącym zalej żółtka i utrzyj. Masę przelej do garnka i zagotuj ponownie. Ewentualne grudki rozetrzyj mikserem.

Tartaletki napełniaj nadzieniem i malinami.

Smacznego!

    • Mama
    • 26 września 2011
    Odpowiedz

    Jak dla mnie, tartaletka, to taka odwrócona do góry dnem babeczka. :) Jakkolwiek by jednak tego wypieku nie nazwać, jest przepyszny. Mam nadzieję, że moje Baby z Babińca, które miały możliwość w sobotni wieczór kosztować Twojego specjału, dołączą się do mojej opinii.

      • Weronika
      • 29 września 2011
      Odpowiedz

      Tartaletki można też odwrócić do góry dnem i w zagłębieniu umieścić dodatki :) Taką wersję, pewnie biszkoptową, wymyślę również. W każdym razie cieszę się, że smakowało :)

  1. Odpowiedz

    A dołączą, dołączą, bo tartaletki z malinami w pełni zasługują na pochwałę. Wierzcie mi były pyszne:)

    U nas w Krakowie ma swoją piekarnię niejaki Pan Trela- znany od lat ze swoich wyśmienitych wypieków. Oprócz pysznych chlebów piecze również ciastka. Jedną z jego specjalności są tartaletki właśnie.

    Twoje Weroniko z całą pewnością dorównywały smakiem tym od pana Treli.
    Przewagą „natchnionych” tartaletek są pachnące słońcem, świeżutkie maliny.
    Muszę przyznać, że ciasto z mąki owsianej jadłam po raz pierwszy. Nie miałam wcześniej pojęcia, że może być aż tak dobre.

      • Weronika
      • 29 września 2011
      Odpowiedz

      Wow :)

      Bardzo mi miło, bardzo 😛 Chciałabym spróbować tych krakowskich tartaletek, tylko czuję, że pan Trela nie wprowadził wersji bezglutenowej 😉
      Cieszę się, że moje smakowały. Wielki zaszczyt.
      Mąka owsiana już jakiś czas temu wpadła mi w ręce. Bardzo dobrze się sprawuje :) Często testuję najróżniejsze i kombinuje. Dziś właśnie przyjechała paczka z mąką ryżową. Zobaczymy co z tego wyniknie.

      Pozdrowienia!

  2. Odpowiedz

    Weroniko,

    Tartaletki były pyszne.Wyglądały przepięknie…

    Ja też podobnie jak Ty kocham naturę. Marzy mi się także hamak, tyle że pośród starych sosen. :)

      • Weronika
      • 4 października 2011
      Odpowiedz

      Dziękuję, dziękuję! Ach ten hamak, leżakować sobie na nim z książką i z taką tartaletką właśnie… :)

  3. Odpowiedz

    Witam!
    Mam jedno pytanie: Ponieważ w domu nie posiadam skrobi kukurydzianej to czy mogę zastąpić tą skrobię inną mąką?;)

      • Weronika
      • 17 kwietnia 2013
      Odpowiedz

      Tak, 200 g zwykłej. Ewentualnie skrobię można zastąpić nawet ziemniaczaną.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011