Wege pasztet

13 stycznia 2014 , In: bez jajek, bez mleka, Boże Narodzenie, wegańskie
2

Kiedyś nie lubiłam korzystać z innych przepisów. Książki kupowałam bo lubię, magazyny dla około kulinarnych artykułów a na pięknych blogach uwielbiam zdjęcia i krótkie preludia do receptur. Niedawno stwierdziłam, że skoro śledzę i podziwiam kilka sylwetek, przyjemnie jest przygotować we własnej formie to co je zachwyca. Z takiego przepisu wszystko wykonuję krok po kroku, nie omijając uwag autora. Zebrałam już takie, do których chętnie wrócę. 

Istnieje blog w którym podoba mi się chyba wszystko. Jadłonomię znalazłam pewnego razu w jednym z numerów „Smaku„, którego  Marta była współautorką. Ona właśnie, każdego dnia udowadnia, że niemożliwe nie istnieje.

Wypróbowałam kilka jej przepisów z różnym skutkiem. Jednak chyba nawet gdyby cała seria przepisów okazała się w mojej kuchni katastrofą i tak wróciłabym na jej bloga. Odkąd z dnia na dzień przestałam jeść mięso, ani razu prawdziwie za nim nie zatęskniłam. Nie szukałam żadnych smaków których mi brakuje jednak obok propozycji na pasztet z soczewicy nie mogłam przejść obojętnie. Przedstawiam wersję przećwiczoną, podkręconą orzechami, żurawiną i większą porcją przypraw.

To co, robimy pasztet?

na podstawie przepisu z jadłonomia.com

Wege pasztet z żurawiną i orzechami:

Składniki na małą keksówkę:
  • 2 szklanki ugotowanej soczewicy / około 200 g suchej soczewicy
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej / około 100 g suchej kaszy
  • 100 ml oleju
  • 3 cebule
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 50 g orzechów włoskich
  • 3- 4 łyżki sosu sojowego
  • 3 liście laurowe (pokruszyć)
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 goździki
  • 1 ziarno jałowca
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 3/4  łyżeczki cząbru
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól i czarny pieprz
  • kilka łyżek oleju do smażenia
  • gałązki tymianku, orzechy, żurawina na wierzch
Przygotowanie:
  1. Cebulę pokroić w kostkę, na patelni rozgrzać olej i dodać cebulę razem z liściem laurowym zielem angielskim, goździkami oraz jałowcem. Smażyć na niedużym ogniu do czasu, aż cebula się zeszkli, wtedy wyjąć przyprawy i wyrzucić.
  2. Żurawinę namoczyć w ciepłej wodzie przez 15 minut i dobrze odcisnąć. Orzechy posiekać.
  3. Cebulę dodać do ugotowanej soczewicy razem z kaszą jaglaną, olejem, sosem sojowym, szczyptą soli i resztą przypraw. Zmiksować przy pomocy ręcznego blendera na gładką masę, spróbować i doprawić do smaku większą ilością soli, jeśli jest taka potrzeba. Wymieszać z żurawiną i orzechami.
  4. Foremkę wysmarować olejem lub wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć masę pasztetową. Na wierzch ułożyć połówki orzechów, żurawinę i gałązki tymianku.
  5. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, pasztet piec przez 40 – 45 minut. Następnie wystudzić przez całą noc w foremce, rano wyjąć pasztet z formy i podawać z warzywami, chrzanem lub żurawiną.

Smacznego!

_DSC6697_Snapseed

    • Olga
    • 13 stycznia 2014
    Odpowiedz

    Robiłam te pasztet, tylko ze śliwką. Jest przepyszny, lepszy od mięsnej wersji :)

      • Weronika
      • 13 stycznia 2014
      Odpowiedz

      Mój pierwszy też był ze śliwką, a ten dla nas jeszcze lepszy. Pewnie, mięsny się chowa :)

    • Mama
    • 13 stycznia 2014
    Odpowiedz

    Pasztet jest boooski! Z żurawinką rewelacja!

    • AgaWoo
    • 21 stycznia 2014
    Odpowiedz

    Pasztet rewelacyjny!!!

  1. Odpowiedz

    Pyszny. Miala. Zabrac tacie ale na drugi dzien nie bylo co pakowac. Tylko maly minus bo moj mocno sie kruszyl.

      • Weronika
      • 27 stycznia 2014
      Odpowiedz

      Super! trzeba kroić po dokładnym wystudzeniu ale skoro tak to może troszkę zmniejszyć ilość soczewicy lub spróbować z kilkoma łyżkami oliwy więcej :)

    • Ania
    • 28 stycznia 2014
    Odpowiedz

    Dzięki za wspaniały przepis! to pierwszy wege pasztet, który zrobiłam, który jest naprawdę smaczny i aż chce się jeść!!!

    • Ulke
    • 30 marca 2014
    Odpowiedz

    kochane! A co go lepi, bo nie widzę w składzie jajka?

      • Weronika
      • 31 marca 2014
      Odpowiedz

      Kasza, kasza :)

        • Ulke
        • 1 kwietnia 2014
        Odpowiedz

        Zrobiłam wg proporcji podanych w przepisie i wyszedł bardzo smaczny ale niestety w wersji „do smarowania” . Czy gdynbym dałam mniej soczewicy a więcej kaszy jaglanej byłoby lepiej?

          • Weronika
          • 1 kwietnia 2014
          Odpowiedz

          To zależy- do smarowania nie brzmi raczej krucho. Jeżeli jest zbyt mazisty to wręcz przeciwnie, więcej soczewicy. Natomiast jeżeli rozpada się to jak najbardziej więcej kaszy i oleju. Przyznam, że dla mnie te proporcje zawsze zdały egzamin na 5! Kasza nie może być za bardzo sypka, używamy takiej od razu po ugotowaniu kiedy rzeczywiści klei. Pozdrawiam! :)

    • Agnieszka
    • 11 kwietnia 2017
    Odpowiedz

    Mam pytanie: jakiej soczewicy najlepiej użyć do zrobienia pasztetu :)?

      • Weronika
      • 12 kwietnia 2017
      Odpowiedz

      Koloru? Może być brązowa, czerwona :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011