Zapiekany bakłażan

0

Kiedy wieczory są coraz dłuższe, liście spadają i prawdziwa, chłodna jesień zagląda nam do okien, rozgrzewam piekarnik i układam tam warzywa. Mus z pieczonej dyni idealnie sprawdza się na słodko i słono, a papryka lub pomidor ląduje w zupie. 

Pamiętam z dzieciństwa faszerowaną paprykę. Dzisiaj wolę wypełnić warzywami bakłażana. Dodatek kaszy sprawia, że każdy kęs gorącego bakłażana syci, a roztopiona mozzarella i zioła prowansalskie przywołują na myśl śródziemnomorskie klimaty.

4 porcje

Zapiekane bakłażany

składniki:

– 2 duże bakłażany

– 1 papryka

– 5 pieczarek

– 1 mały pomidor

– 1 kula mozzarelli

– 1 cebula

– 100 g suchej kaszy gryczanej

– 2 łyżeczki sosu sojowego

– 1 łyżeczka soli

– 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne

– czarne oliwki (opcjonalnie)

– olej do smażenia

wykonanie:

Bakłażany przekrój na połówki, wykrój miąższ. Kaszę ugotuj 10 minut we wrzącej wodzie.

Paprykę pokrój w kostkę, pieczarki w plasterki, a cebulę w piórka.

Na patelni rozgrzej olej i wrzuć warzywa, łącznie z miąższem bakłażana pokrojonym na mniejsze kawałki. Podsmaż na dużym ogniu do zrumienienia. Dodaj kaszę, dopraw i wszystko razem wymieszaj.

Bakłażany napełnij farszem. Na wierzchu ułóż mozzarellę oraz plasterki pomidora i oliwki.

Piecz 30 minut w temp. 200 stopni C.

Smacznego!

_DSC3626_Snapseed

_DSC3679_Snapseed

_DSC3694_Snapseed

_DSC3696_Snapseed

freelogo

 

    • Ania
    • 19 listopada 2014
    Odpowiedz

    z kaszą jeszcze nie próbowałam ale też super

    • Ania
    • 26 listopada 2014
    Odpowiedz

    Hej 😉 Twoje bakłażany wyglądają przepysznie. Ja robiłam podobne jakiś czas temu z kaszą bulgur. Zawsze ubolewam nad tym, że wchodzi w nie mało farszu i większość muszę wyjadać oddzielnie, bo zawsze nakroję za dużo warzyw 😛 Bardzo spodobał mi się Twój blog i cieszę się, że go znalazłam 😉 Pozdrawiam 😉

      • Weronika
      • 28 listopada 2014
      Odpowiedz

      Możemy wykroić go więcej i wymieszać z warzywami na patelni. Ja wolę taką wersję bo sam miąższ nie jest tak smaczny jak dobrze przyprawiony farsz :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011