Ajvar pizza

21 września 2016 , In: bez jajek, bez orzechów, dania główne
0

Choć wstyd się przyznać, słynnego ajvaru spróbowałam niedawno, kiedy to wpadłyśmy z wizytą do przyjaciółki, a jej mama akurat przerabiała zapas papryk. Tego lata przegapiłam sezon na wszelkie owoce i warzywa, bardzo rzadko bywałam na targu. Nadrabiam po przeprowadzce do Warszawy. Kilka razy w tygodniu biorę wielką, płócienną torbę i maszeruje na bazary koło Hali Mirowskiej. Okazałe papryki kupiłam już jakiś czas temu, z myślą przerobienia ich na pastę. I chociaż dzisiaj przyszła pora uzupełnienia warzywnych zapasów, deszczowa pogoda i chłodne powietrze wcale nie zachęcały do spacerów. Dlatego w sklepie na rogu (czy te panie zauważyły już, że bywam tam cztery razy dziennie? :) ) zdobyłam bakłażana, odkopałam moje papryki i przygotowałam spory słoik smarowidła. Jednak w sieci znajdziecie mnóstwo przepisów na ajvar, dlatego postanowiłam znaleźć dla niego praktyczne zastosowanie, zagniatając przy okazji kolejną wersję ciasta na drożdżowy placek. To co, kto skusi się na ajvar pizzę?

dsc_8334_snapseed

pizza dla dwóch osób

Ajvar pizza

składniki

ajvar

  • 3 duże papryki
  • 1 średni bakłażan
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 1 łyżka syropu z agawy
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej
  • 2 łyżki sosu tamari
  • sól

ciasto drożdżowe

  • 100 g mąki owsianej (bezglutenowej)
  • 60 g skrobi kukurydzianej (lub mąki ziemniaczanej)
  • 1 i ½ łyżki siemienia lnianego
  • 3 g drożdży instant
  • ½ łyżeczki soli
  • szczypta cukru
  • 2/3 szklanki ciepłej wody

dodatkowo

  • plastry mozzarelli
  • listki bazylii
  • świeża rukola do posypania
  • odrobina mleka lub wody

wykonanie

Ajvar dobrze jest przygotować wcześniej. Paprykę oczyść, bakłażana pokrój na mniejsze kawałki. Warzywa ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i upiecz w gorącym piekarniku do miękkości (25-30 minut). Pozostaw do ostudzenia, a następnie pozbaw paprykę skórki. Do warzyw dodaj rozgnieciony ząbek czosnku i zblenduj na prawie jednolitą masę. Dopraw do smaku.

Przygotuj ciasto. Siemię zalej 1/3 szklanki gorącej wody. Wymieszaj i odstaw do napęcznienia. Oba rodzaje mąki wymieszaj, połącz z drożdżami. Dodaj cukier i sól. Siemię zblenduj na kleik i dodaj do mąki. Wlej pozostałą wodę i za pomocą robota wyrób porządnie ciasto. Uformuj w kulę i owiń folią spożywczą. Odłóż na ok 40 minut do znacznego wyrośnięcia.

Gotowe ciasto wyrób raz jeszcze na blacie, a następnie rozwałkuj i przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Jeżeli jesteś estetą, równo obkrój nożem brzegi :)

Ciasto pokryj warstwą ajvaru, plastrami mozzarelli i bazylią. Brzegi nasmaruj delikatnie mlekiem.

Piecz 10-12 minut w piekarniku nagrzanym do 250stopni C.

Gotową pizzę przestudź przez chwilę, a następnie posyp rukolą i pokrój na kawałki ostrym nożem.

Smacznego!

dsc_8254_snapseed

dsc_8302_snapseed1free-logo

    • Magda
    • 22 września 2016
    Odpowiedz

    Cześć Weronika! Powiesz proszę, ile taki domowy ajvar może postać w lodówce? Chciałabym zrobić, ale nie zjem od razu i ciekawa jestem jak długo on wytrzyma. Z góry dziękuję za info :)

    pozdrawiam
    Magda

      • Weronika
      • 22 września 2016
      Odpowiedz

      Cześć Magda, problem jest taki, że ja przygotowywałam go po raz pierwszy :) Połowa poszła do pizzy, a pozostały mam zamiar zużyć w ciągu 4-5 dni. Myślę, że dobrym pomysłem jest pasteryzować go w niewielkich słoiczkach żeby można było od czasu do czasu użyć jako dodatek.

  1. Odpowiedz

    Cześć! Świetny przepis, właśnie dziś wypróbowałam i jestem pod wrażeniem smaku :) Pozdrowienia dla autorki :)

    • Anna
    • 23 września 2016
    Odpowiedz

    Dziękuję za ten blog :)
    Przepisy są świetne , urozmaicają nam- bezglutenowym ludzikom życie.
    Ostatnio robiłam ciasto marchewkowe, wyszło zabójczo i ma mało kalorii :)

    • Marcelina
    • 23 września 2016
    Odpowiedz

    Pizza na jedną osobę? 😉

      • Weronika
      • 23 września 2016
      Odpowiedz

      Dlaczego? Na dwie. Chyba że dla łakomczucha, to dla jednej.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011