Chrupiące kotleciki z ciecierzycy

2

Przez długi, długi czas, na wszelkiej maści przyjęcia lepiłam stos kotlecików jaglanych, na które przepis finalnie umieściłam w pierwszej książce. Nie w celu udowadniania, że przecież smakują jak mięso, ale dlatego, że nie zdarzyło się żeby ktoś skrzywił się konsumując. Szczególnie w towarzystwie domowego sosu czosnkowego jest to zawsze absolutny hit. Przepis na klasyczne falafele z surowej cieciorki znalazł się już na blogu w zeszłym roku, a dziś chcę zaproponować kompromis. Dla tych, którzy tak jak ja, kotleciki jaglane lepili o dwa razy za dużo, nie mają tymczasowo maszynki do mielenia, zapomnieli się i ugotowali ciecierzycę albo na ten dzień, kiedy nagle okazuje się, że słoik z tahiną świeci pustkami i humusu nie będzie. A nową, iście karnawałową recepturę serwuję w towarzystwie pysznego i prostego sosu, który nadaje całości wyjątkowego charakteru.

DSC_1237_Snapseed40-50 sztuk

Chrupiące kotleciki i pyszny sos

składniki

kotleciki

  • 200 g suchej ciecierzycy (ok. 550 g ugotowanej)
  • 100 g kaszy jaglanej (ok. 250 g ugotowanej)
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • pęczek koperku
  • 2 płaskie łyżeczki soli himalajskiej
  • 1/3 łyżeczki pieprzu Cayenne
  • 2-3 łyżki mąki ryżowej, owsianej lub innej
  • olej kokosowy lub masło klarowane do smażenia

sos

  • 400 ml passaty pomidorowej
  • 1 duża cebula
  • 100 g miękkich suszonych śliwek
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1 płaska łyżeczka papryki wędzonej
  • 3-4 łyżki sosu tamari
  • sól, pieprz
  • tłuszcz do smażenia

wykonanie

Dzień lub chociaż kilka godzin przed planowanym gotowaniem, ciecierzycę zalej letnią wodą. Możesz dodać łyżeczkę octu jabłkowego i kilka razy w ciągu całego procesu zmienić wodę aby gotowy produkt lepiej się trawił.

Po tym czasie strączki odcedź, zalej świeżą wodą i ugotuj do miękkości. Aby szybciej zmiękła, możesz dodać ok. 1/3 łyżeczki sody.

Przygotuj sos. Cebulę pokrój w kostkę i zrumień na rozgrzanym tłuszczu. Zmniejsz ogień, dodaj śliwki, passatę i czosnek przeciśnięty przez praskę. Pozostaw na ok. 30 minut. Od czasu do czasu przemieszaj, a pod koniec dopraw do smaku. Całość zmiksuj za pomocą blendera.

Kaszę jaglaną opłucz pod strumieniem gorącej wody, ugotuj do miękkości, a następnie dokładnie odcedź na sitku.

Drugą cebulę pokrój w kostkę i podsmaż na rozgrzanym tłuszczu.

Ciecierzycę zblenduj dokładnie razem z kaszą. Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, cebulę, posiekane zioła oraz sól i Cayenne. Wymieszaj, a następnie dodaj tyle mąki ile potrzebujesz by swobodnie lepić kotleciki.

Masę formuj w kuleczki wielkości dużego orzecha włoskiego, a następnie spłaszczaj. Smaż na rozgrzanym tłuszczu.

Kotleciki podawaj z sosem.

Smacznego!

Uwaga

Kotleciki najlepiej smakują ściągnięte prosto z patelni. Na wierzchu tworzy się charakterystyczna dla ciecierzycy chrupiąca skórka. Jeżeli chcesz odgrzać je kolejnego dnia, najlepszym rozwiązaniem będzie ponownie ich obsmażenie.

DSC_1103_Snapseed

DSC_1252_Snapseedfree-logo

    • Mama
    • 19 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Mam nadzieję, że na jutro coś zostanie i skosztujemy. :)

    • Kasia
    • 22 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Czym mogę zastąpić kaszę jaglaną?- mam na nią alergię:-(

    • Asia
    • 22 stycznia 2017
    Odpowiedz

    O jakich kotletach jaglanych mowa?:)

      • Weronika
      • 26 stycznia 2017
      Odpowiedz

      Tak jak napisałam, przepis jest w książce 😉

      • Kasia
      • 25 stycznia 2017
      Odpowiedz

      Chodzi mi o kotleciki z ciecierzycy. Występuje w nich kasza jaglana, której jeść niestety nie mogę.

    • Monika
    • 23 kwietnia 2017
    Odpowiedz

    Czesc,

    bardzo lubię Twoje przepisy, mam również książkę :-), pozwolę sobie na komentarz odnośnie tegoż przepisu, a właściwie wskazówkę:
    *te kotleciki według mnie lepiej jest upiec w piekarniku, aniżeli je smażyć, Dlaczego? Ponieważ „piją” tłuszcz/olej z patelni i zaczynają sie rozpadać ;-( Próbowałam je upiec- kilka sztuk na próbę i wyszły o niebo lepsze! Pozdrawiam :-)

    • Joasia
    • 16 września 2017
    Odpowiedz

    Kotleciki rzeczywiście piją tłuszcz, ale w smaku super.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Akademia bez glutenu

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Blog roku 2011

Blog roku 2011