Churros (bez mleka i gotowych mieszanek)

1

Churros to chrupiące, hiszpańskie ciastka, ociekające gęstą, słodką czekoladą, pałaszowane o każdej porze dnia i nocy, a w szczególności o poranku. Choć schrupanie słodkiego ciasta parzonego w porze śniadania uważam za co najmniej nieprzyzwoite, obrazek tego specjału niezmiennie sprawia, że moje ślinianki pracują na zwiększonych obrotach. Po zeszłorocznym sukcesie pączków wiedeńskich, wiedziałam, że churros bez gotowych mieszanek nie mogą się nie udać. Mając na uwadze nadchodzący Tłusty Czwartek zabrałam się za nową wersję churros, które już kiedy pojawiły się na blogu. Tym razem na bazie mąki ryżowej, bez dodatku cukru i mleka. Usmażcie choć raz, podajcie z rozpustną, czekoladą i pomyślcie, że życie jest naprawdę piękne.

 

Churros (wersja II)

składniki

churros
• 70 g mąki ryżowej + 2 łyżki
• 30 g mąki ziemniaczanej
• szczypta sody
• 125 ml wody
• 50 g oleju kokosowego
• 2 jajka
• ¼ łyżeczki soli
• 2 łyżeczki ksylitolu
• olej do smażenia
• zmielony ksylitol do posypania (opcjonalnie)
polewa czekoladowa
• 60 g gorzkiej czekolady
• 1 łyżka syropu z agawy
• 50 ml mleka roślinnego

wykonanie

Wodę wlej do rondelka. Dodaj olej, sól, doprowadź do wrzenia i zdejmij z ognia. Przesiej mąkę wraz z sodą i wymieszaj szybko łyżką. Odstaw do wystudzenia.

Po tym czasie wbij po jednym jajku i dokładnie utrzyj ciasto mikserem.

Papier do pieczenia potnij w paski i za pomocą szprycy wyciskaj na nie podłużne ciastka.

W rondlu/ głębokiej patelni rozgrzej olej. Wrzucaj na nie ciasto papierem do góry. Wyławiaj opuszczone arkusze i zrumień churros z dwóch stron. Odłóż do odsączenia na ręczniku papierowym.

Przygotuj polewę czekoladową: wszystkie składniki rozpuść w rondelku.

Churros podawaj oprószone ksylitolem, z miseczką czekolady.

Smacznego!

DSC_9474_Snapseed

DSC_9482_Snapseedfree-logo

    • Marta
    • 19 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Czytasz w moich myślach 😊 i jak tu sie nie skusić na takie pyszności.

    • Klaudia
    • 23 stycznia 2016
    Odpowiedz

    ojej! nie wierzę własnym oczom. Jadłam kiedyś zanim przeszłam na dietę bezglutenową z powodu tarczycy. Tak mi było szkoda, że już nie spróbuję, a tu proszę. Na pewno zrobię! :) :*

    • Monika
    • 23 stycznia 2016
    Odpowiedz

    a czy w związku ze zbliżającym się tłustym czwartkiem możemy liczyć na umieszczenie przepisu na bezglutenowe, bezlaktozowe pączki? :)

      • Weronika
      • 24 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Będę jeszcze kombinować, ale na pewno warto sięgnąć po pączki wiedeńskie. Masło można zastąpić rzecz jasna olejem koko :)

    • Julita
    • 26 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Pani Weroniko ja też czekam na pączki bezglutenowe i bezlaktozowe :-)

    • Sylwia
    • 4 lutego 2016
    Odpowiedz

    Zrobiłam churros :-) użyłam podwójnej porcji składników z tym,że mąki różowej miałam tylko 70 g i do 140 g uzupelniłam mąką z ciecierzycy dwa razy przesianą. Połowę ciasta usmażylam a połowę upiekłam jak profiterole lub ptysie lub eklery. Churros bardzo mi smakowały ale ptysie upiekły się genialnie. W smaku są pyszne i lekkie jak piórko.Nie mają aż tak dużych przestrzeni powietrznych po przekrojeniu jak klasyczne ptysie ale wyszły świetne. Musze zapisać sobie przepis koniecznie.obawiałam się pieczenia ale wszystko wyszło doskonale. Pozdrawiam Panią Pani Weroniko :-)

    • Iza
    • 6 lutego 2016
    Odpowiedz

    Stoją już na stole :) Dziękuję za przepis! Nie spodziewałam się, że są tak proste w przygotowaniu. Zrobiłam z mąki orkiszowej i wyszły dość pożywne. Połączenie gorzkiej czekolady i delikatnych churros to jest to! Jeszcze raz dziękuję :)

    • Jonata
    • 15 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Czy można je wyciskać bezpośrednio ze szprycy do garnka, jak klasyczne churros? Czy muszą być wrzucane z papieru? Boję się, że nie ogarnę tego procesu 😀

      • Weronika
      • 16 stycznia 2017
      Odpowiedz

      Mogą, ale chyba łatwiej jest jednak z papierem. Luzik, proces do ogarnięcia :)

    • Iga
    • 9 listopada 2017
    Odpowiedz

    Zrobiłam. Z mąką jaglaną, bo w połowie produkcji okazało się, że ryżowej nie ma. Wyszły mimo to. Mężowi smakowały, stwierdził nawet, że lepsze od tych, które jedliśmy w Hiszpanii, bo tamte miały dziwny posmak. Jest tylko jedno ale, ale za to znaczące. Rękaw cukierniczy. Chyba jeszcze nie natknęłam się na dobry. Zawsze coś gdzieś zaczyna przepuszczać, cała jestem w masie a reszta masy jest w/na rękawie i niestety się marnuje, bo nie da się jej wycisnąć. Macie jakieś sprawdzone, godne polecenia egzemplarze?

      • Weronika
      • 14 listopada 2017
      Odpowiedz

      Lepsze niż w Hiszpanii :) ♥ Najczęściej używam dość porządnej, metalowej szprycy firmy ‚Tala’, która jednak nie mieści wiele ciasta. W ‚A Tab’ nabyłam też swego czasu rękaw (chyba ichnia marka) i też spisuje się ok. Myślę, że rękawy ‚Tala’ też powinny służyć.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011