Ciasta, tarty, republiki

21 lipca 2012 , In: Bez kategorii
0

Są w Poznaniu trzy magiczne miejsca.

W „Republice Róż” bywam od lat. Do „Cacao” jeszcze nie dotarłam a „Słoneczną” odwiedziłam po raz pierwszy. Marta Piotrowska, osoba niesamowicie pomysłowa, otworzyła lata temu pierwszą kawiarnię (Cacao Republika). Nie było łatwo i kolorowo, na szczęście z happy endem. Z czasem pasjonatka stworzyła różaną przystań dla smakoszy,  by wreszcie ostatnio  pokusić się jeszcze o uroczy pensjonat z pięcioma klimatycznymi pokojami, przestronną kuchnią, jadalnią i …przemiłymi ludźmi.

Pewnej nocy, kiedy oko nie chciało się zmrużyć a dom od dawna w śnie pogrążony, czytałam  w laptopie kolejne oferty. Zrezygnowana otwierałam i zamykałam. Potrzebowałam czegoś, co by mnie zainspirowało… ale cisza, pusto.

Po kolejnym kliknięciu moim oczom ukazała się promienna strona. Przejrzysta, urocza… słoneczna. Republika zaprasza do wypoczynku ale i warsztatów. Kilka maili i przekonanie, że warto tam być.

Bilety na pociąg, aparat do walizki. Kierunek Poznań. Droga zbyt długa, kręta, przez objazdy (wypadek dzień wcześniej dał się wszystkim podróżującym na tej trasie ostro we znaki), kosmiczne opóźnienia pociągów, aż wreszcie taksówka i… jesteśmy. Dzwonek do drzwi, uśmiechnięta pani, schody na górę, fioletowy pokój.

Witajcie w Republice Słonecznej.

Wieczorem, schody w dół, przepiękna kuchnia, elegancka jadalnia. Genialne miejsce!

Upiekliśmy osiem wspaniałych ciast i tart. Świetne smakowe połączenia, masa wskazówek, śmiechu, naturalność i profesjonalizm prowadzącej. Podzieleni na małe grupki zajmowaliśmy się wykonaniem dwóch pełnych blaszek i podglądaniem pracy innych. Nie zabrakło dymiącego się piekarnika, nietężejącego serka czy za rzadkiej masy czekoladowej. To wszystko potwierdziło jednak autentyczność i świetną zabawę. A po owocnej pracy, baaardzo kaloryczna uczta!

specjalnie dla nas- zamiast mąki- mielone migdały

I nastał świeży poranek, dzień drugi, pyszne śniadanie, kilka słów pożegnania, duże filiżanki w zatłoczonym Starbucksie i sześcio zamiast dwugodzinna podróż do domu. Warto!

  1. Odpowiedz

    Słuchając opowieści o warsztatach od razu chce się biec do kuchni i piec. 😉 Czekamy na pyszności! 😀

    • Natalia
    • 21 lipca 2012
    Odpowiedz

    Poznańskie Cacao Republika – sernik i szarlotka stamtąd – godna kompozycja. Wnętrze jest przesympatyczne, szkoda że tak dużo ludzi odkryło to miejsce, bo często o znalezienie wolnej sofy trudno.
    Ciasto lawendowo-pomarańczowe bez mąki brzmi co najmniej intrygująco.

    • Odpowiedz

      W Cacao Republika polecam koktajl „Bananowa Republika”- czekolodowo- bananowy. 😀 Bomba kaloryczna ale smak… niebo w gębie. 😀

  2. Werciu,
    jesteś niesamowicie ambitną osobą. Spod Twoich rąk wychodzą istne dzieła sztuki. Muszę kiedyś spróbować Twojego dzieła, bo zepsuję sobie komputer patrząc na te smaczne zdjęcia. Cieknąca ślinka upodabnia mnie do buldoga :):)

  3. Odpowiedz

    I pomyśleć, że mam pod nosem takie miejsca, o których istnieniu nie wiedziałam. Cieszę się, że opisałaś to miejsce:) A tarta bez mąki także i mnie zainteresowała:)
    Pozdrawiam serdecznie z Poznania;)

      • Weronika
      • 21 lipca 2012
      Odpowiedz

      Właściwie tartą bym go nie nazwała. Wilgotne ciasto, nasączone dodatkowo syropem. Pyszne. Na pewno niedługo się pojawi :)

    • Ania
    • 6 października 2012
    Odpowiedz

    Warsztaty super 😉 !
    Widać, że to magiczne miejsce…
    Weroniko, a jak ci się pracowało z mikserem KitchenAid?
    Jest różnica między tym, a zwykłymi robotami kuchennymi?

      • Weronika
      • 6 października 2012
      Odpowiedz

      Na pewno, jeżeli ja na co dzień używam najzwyklejszego miksera 😉

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011