Czekoladowiec z kremem daktylowym (bez jajek i mleka)

6 września 2016 , In: bez jajek, bez mleka, bez soi, ciasta, wegańskie
2

Mocno wilgotne ciasto czekoladowe na bazie prażonych laskowców, uwieńczone słodkim kremem daktylowym i równoważącymi tę słodycz malinami. Klasyk nad klasykami w wersji roślinnej. Bon appetit!

10 małych kawałków

Czekoladowiec z kremem daktylowym

składniki

ciasto

  • 100 g orzechów laskowych
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g miękkich ekologicznych daktyli
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki kakao
  • 2/3 szklanki mleka roślinnego
  • 1 łyżka stałego oleju kokosowego
  • ulubiony słodzik (wedle uznania)

krem daktylowy

  • 100 g miękkich daktyli
  • 2 łyżki kakao
  • ¼ szklanki mleka roślinnego

dodatkowo

  • 200 g malin

wykonanie

Małą tortownicę o średnicy 18-20 cm wyłóż papierem do pieczenia.

Orzechy podpraż w piekarniku, a następnie zmiel w blenderze. Wymieszaj z proszkiem i kakao.

Czekoladę rozpuść z olejem. Wszystkie składniki zblenduj na jednolitą masę. Przełóż do foremki i piecz 50-60 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.

W tym czasie składniki kremu zblenduj na jednolitą masę.

Wystudzone ciasto pokryj kremem i malinami. Schłódź w lodówce przez kilka godzin.

Smacznego!

DSC_6932_Snapseed1_Snapseedfree-logo

 

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
6 kwietnia 2016

Bezglutenowa majówka- warsztaty

warsztaty
Zobacz więcej
16 sierpnia 2011

Bardzo nasze ciasto

ciasta
Zobacz więcej
6 kwietnia 2013

A gdyby tak się pomylić? Tarta Tatin

bez soi, ciasta
Zobacz więcej
    • Kasia
    • 25 listopada 2016
    Odpowiedz

    Witaj. Czy myślisz, że orzechy laskowe można zastąpić ziemnymi? Córka ma uczulenie na laskowe. Pozdrawiam. Ps. Twoje przepisy są świetne!

      • Weronika
      • 26 listopada 2016
      Odpowiedz

      Ziemnymi niekoniecznie, są bardzo tłuste. A jak sprawa ma się z migdałami?

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011