Deszcz i… kremówki

14 lipca 2012 , In: Bez kategorii
0

Deszcz coraz intensywniej bębni o szyby okien na poddaszu.

Pogaduchy ze znajomymi przy ekspresowych, biszkoptowych kremówkach to dobry sposób na niesprzyjające lipcowe kaprysy. Dzisiaj przetestowaliśmy :)

Dobrej nocy!

 

15 sztuk

Biszkoptowe kremówki

Potrzebna składniki:

biszkopt: (2 razy wszystkie składniki) 3 jajka, 100 g cukru, 3 łyżki mąki bezglutenowej lub pszennej, 2 łyżki maki ziemniaczanej, 1/4 łyżeczki sody

wypełnienie: 300 ml śmietanki 30%, łyżka/ dwie cukru pudru, truskawki

Sposób przygotowania:

3 białka ubij na sztywną pianę. Dodaj 100 g cukru a następnie 3 żółtka. Obydwie mąki wymieszane z sodą przesiej do puszystych jajek. Wymieszaj delikatnie łyżką.

Przelej do prostokątnej formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz około 10 min w temp. 190 stopni C.

Arkusz papieru do pieczenia ułóż na blacie i posyp cukrem pudrem. Upieczony biszkopt od razu przenieś na przygotowany papier. Odwróć spodem do góry i usuń papier (od pieczenia). *

Pozostaw do ostygnięcia.

W ten sam sposób upiecz drugi biszkopt.

Śmietanę ubij na sztywno. Truskawki pokrój na połówki.

Biszkopty pokrój na prostokąty równych wielkości. Przekładaj śmietaną. Wierzch ozdób odrobiną śmietany i truskawkami.

Smacznego!

* w ten sposób skórka która tworzy wierzchnią warstwę nie powinna odchodzić po ostygnięciu

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
28 grudnia 2012

Perfekcyjny keks

Boże Narodzenie, ciasta
Zobacz więcej
3 kwietnia 2014

Pomarańczowa drożdżówka

babeczki i ciastka, bez soi, ciasta, Wielkanoc
Zobacz więcej
29 października 2014

Beza z dyniowym kremem

bez soi, desery
Zobacz więcej
  1. Odpowiedz

    Mimo, że ekspresowe, to na prawdę pyszne i efektowne. Taki miły akcent w te nieco deszczowe wakacyjne dni. 😉 Przetestowane, sprawdzone. Polecam. 😀

  2. i te truskawki na wierzchu, super!

    pozdrawiamy :)

    http://wildand3.blogspot.com/

    • Hej
    • 25 lipca 2012
    Odpowiedz

    Piec w piekarniku 1901 stopni? Czy ja dobrze doczytałam? Może się na kuchni nie znam, ale wydaje mi się, że to tylko błąd w pisaniu i prędzej powinno być 191 stopni 😉 Pozdrawiam

      • Weronika
      • 25 lipca 2012
      Odpowiedz

      Dzięki za czujność. Chodziło o 190. Już poprawiłam. :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011