Tartaletki z serem i …dobre wieści!

3 lutego 2012 , In: babeczki i ciastka
0

Wczoraj o godz. 15.00 dotarła do mnie niesamowicie miła wiadomość. „Natchniona” została nominowana do nagrody głównej (w kategorii Teen) konkursu Blog Roku, decyzją jury! Przystępując do konkursu nie wierzyłam, że mogę zajść tak daleko… Zostałam zaproszona na uroczystą galę, która odbędzie się już za niespełna dwa tygodnie.  :) Bez względu na ostateczny wynik, dojście do III etapu konkursu to dla mnie ogromny zaszczyt.

Po raz kolejny dziękuję za wszystko!  Za głosy,  za ciepłe, motywujące  słowa w komentarzach i mailach!

Propozycja na dziś to tartaletki z serem. Lekka masa serowa w kruchutkim cieście na razowej mące. Z podanych składników można też upiec jedną dużą tartę, choć te małe są chyba bardziej efektowne . Pomysł sprzed kilkunastu godzin- natchnienie związane z dużymi emocjami wokół konkursu. :)

 

6-7 sztuk

Tartaletki z serem:

Potrzebne składniki:

  • Ciasto kruche: 200 g mąki (użyłam: 100 g owsianej bezglutenowej, 50 g skrobi kukurydzianej i 50 g razowej bezglutenowej), 2 łyżki miodu, 1 łyżka oliwy/ oleju, 1 żółtko, ¼ szklanki wody
  • Masa serowa: 150 g sera mielonego trzykrotnie, 100 g mascarpone (nadaje delikatności, ale można zastąpić zwykłym serem), 50 ml śmietanki 30%, 1 jajko, 100 g cukru
  • Dodatkowo: tłuszcz do formy, foremki

Sposób przygotowania:

Mąkę przesiej na blat, zrób wgłębienie. Do środka wbij żółtko, dodaj miód i oliwę. Dolewając wodę, zagnieć szybko gładkie ciasto.

Foremki dokładnie natłuść. Piekarnik rozgrzej do temp. 160 stopni C.

Ciasto rozwałkuj na cienki placek. Okrągłą miseczką wykrawaj porcje ciasta. Kółeczkiem wyłóż delikatnie wnętrze foremki i dociśnij do boków. Nakłuj widelcem w kilku miejscach.

Przygotuj masę serową: wszystkie składniki utrzyj ze sobą mikserem do uzyskania jednolitej masy. Wylej ją na spody z ciasta.

Całość piecz 30-35 minut. Studź w piekarniku.

Smacznego!

    • Anna
    • 3 lutego 2012
    Odpowiedz

    Brawo! trzymamy kciuki dalej!

  1. Odpowiedz

    ładne te Twoje tartaletki i wyróżnienie..:-)

  2. Odpowiedz

    wygląda przepysznie! gratuluję dostania się tak wysoko i życzę, abyś wspięła się jeszcze wyżej!:)

  3. Odpowiedz

    Super gratuluję!

    • ewa
    • 3 lutego 2012
    Odpowiedz

    super :)

  4. Odpowiedz

    Hej :) Jestem zauroczona Twoim blogiem. Naprawdę! Tak patrzę i patrzę i się napatrzeć nie mogę :] Sama kiedyś próbowałam gotować, ale jakoś mi przeszło, sama nie wiem czemu. Ale jak tak przeglądam te Twoje notatki to postanawiam wrócić do przygody z gotowaniem ; ) Słyszałam gdzieś, że my – Weroniki mamy mnóstwo zainteresowań i szybko je zmieniamy, jak tutaj widzę, są i wyjątki = ) Widziałam gdzieś ciasto muesli , jak sobie przypomnę, gdzie to chętnie podzielę się przepisem z Tobą, o ile tylko zechcesz . Pozdrawiam imienniczkę i życzę powodzenia w konkursie na blog roku – trzymam kciuki!

      • Weronika
      • 6 lutego 2012
      Odpowiedz

      Muszę Ci powiedzieć, że Twój komentarz wywołał nie mały uśmiech na mojej twarzy :)
      Ja rzeczywiście jestem raczej wytrwała w tym co robię :)
      Wszelkie inspiracje mile widziane, oczywiście, że możesz się podzielić. A jedno ciasto z muesli wymyśliłam ostatnio i też zamieściłam na blogu :)

      Dziękuję, dziękuję :)

    • Ola
    • 5 lutego 2012
    Odpowiedz

    Hej:) Chciałabym zrobić babeczki bananowe z bodajże poprzedniego wpisu i zastanawiam się czy mogłabym je zrobić z mąki kukurydzianej?;)
    Gratuluję, należy Ci się wygrana,o! :)

      • Weronika
      • 6 lutego 2012
      Odpowiedz

      Jak najbardziej. To przepis z gatunku tych, w których modyfikacje są jak najbardziej mile widziane :)
      Ja robię z maki bezglutenowej, a ta w dużej mierze składa się z kukurydzy.

      Dziękuję :)

    • Ania
    • 6 lutego 2012
    Odpowiedz

    Gratuluję ;*

      • Weronika
      • 6 lutego 2012
      Odpowiedz

      Dziękuję Tobie i wszystkim innym za gratulacje 😀
      Trzymajcie kciuki i nie puszczajcie! A co 😀

    • Ada
    • 11 lutego 2012
    Odpowiedz

    Jak przeczytałam o tym że wygrałaś, nie byłam szczególnie zaskoczona. :)
    W Twoim blogu bardzo podoba mi się ta przejrzystość, ale najbardziej ZDJĘCIA. Jak je oglądam to mam ochotę lecieć do kuchni i gotować. 😀

      • Weronika
      • 12 lutego 2012
      Odpowiedz

      O wygranej jeszcze nie mówimy, ale dziękuję :)
      Zabawa aparatem wyszła tak przy okazji. Pierwsze zdjęcia były bardzo przeciętne 😉

    • Bronka
    • 13 marca 2012
    Odpowiedz

    Ciekawe kto ci to pisze… Taki dzieciak nie umiałby zrobić takiej strony, a przepisy zbyt idealne. I niby mam uwierzyć że ty to pieczesz? Twoja mamusia cie wykreowała, żeby była sławniejsza. Wszystko jest tu ustawione, to nawet blog nie jest :/

      • Iza
      • 13 marca 2012
      Odpowiedz

      Bronko, ja Cię zapraszam do Kobylanki do kuchni Werki (mam nadzieję, że gospodarze mi wybaczą). Wielokrotnie widziałam jak przygotowuje swoje smakołyki i miałam możliwość skosztować. Myślę, że to jedyna możliwość, żeby się przekonać jak jest naprawdę.
      Mama Weroniki jest utalentowana w wielu dziedzinach ale kuchnia – to nie jest miejsce gdzie się realizuje. To, że ktoś jest bardziej utalentowany niż ja, nie znaczy, że oszukuje. Każdy ma jakiś talent. Ty też, tylko trzeba go odkryć. Jeśli chcesz chętnie Ci w tym pomogę. :)

      • Weronika
      • 13 marca 2012
      Odpowiedz

      Dziękuje serdecznie! skoro jednak, to może powinnam się cieszyć…

    • Kamila
    • 14 marca 2012
    Odpowiedz

    Hm… o ile świat byłby piękniejszy gdyby na świecie nie było zawiści i zazdrości. To właśnie one wyżerają z nas wszystko to co mamy w sobie najpiękniejsze. Szkoda.

    Bronko!

    Czy Ty wiesz ile serca wkłada Weronika w to co robi? Czy Ty wiesz ile w niej pasji i charyzmy? Czy Ty wiesz, z jaką radością tworzy te wszystkie smakołyki ?

    Weronika oddaje się temu na 100%, uwielbia to robić.

    Pamiętaj Bronko o tym, że w oceanie obfitości każdy znajdzie miejsce dla siebie… Ty też możesz. Zanim jednak wydasz opinie o kimś zastanów się mocno.

    Tak trzymaj Weroniko! Dla mnie jesteś wielka.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011