Fare Healthy Londyn

29 września 2015 , In: inne, podróże i recenzje
0

Choć moi znajomi właśnie rozpoczęli studia, ja z głową pełną marzeń wyruszyłam do Londynu. Festiwal Fare Healthy znalazłam jeszcze w Lipcu, na jednym z moich ukochanych, zagranicznych blogów. Dowiedziawszy się, że David i Luise zagoszczą w sercu Anglii wiedziałam, że muszę się tam pojawić. Z aparatem na szyi, ciężkimi książkami w torbie i uczuciem radosnego podniecenia dotarłam do historycznego Borough Market by dołączyć do wibrującego pozytywną energią eventu. Zrobiłam masę zdjęć, zamieniłam kilka słów z przesympatyczną i życzliwą połówką The Green Kitchen Stories. Miałam okazję wziąć udział w dyskusji z piękną Ellą Woodward i posłuchać rad stanowiących o tym czy warto inwestować we własny biznes gastronomiczny. Jedyne czego żałowałam to fakt, że nie zabrałam zgrabnego dresu i nie miałam okazji poćwiczyć pod okiem Bear Grylls’a czy poruszać bioderkami podczas pozostałych treningów. Wróciłam z głową pełną wspomnień, inspiracji i motywacji. Chwilo trwaj!

DSC_3066_Snapseed

DSC_2954_Snapseed

DSC_3088_Snapseed

DSC_3086_Snapseed

DSC_2955_Snapseed

DSC_3022_Snapseed

DSC_2943_Snapseed

DSC_2951_Snapseed

DSC_3006_Snapseed

DSC_2994_Snapseed

DSC_2990_Snapseed

DSC_3025_Snapseed

DSC_3129_Snapseed

DSC_3036_Snapseed

DSC_2644

DSC_3034_Snapseed

DSC_3028_Snapseed

DSC_3000_Snapseed

DSC_3109_Snapseed

DSC_3113_Snapseed

DSC_3052_Snapseed

DSC_3002_Snapseed

DSC_3126_Snapseed

DSC_3141_SnapseedA dla tych, którzy tak jak ja lubią przeglądać każdą ilość zdjęć, migawki ze spacerów :)

DSC_2778_Snapseed

DSC_2698_Snapseed

DSC_2657_Snapseed

DSC_2669_Snapseed

DSC_2727_Snapseed

DSC_2827_Snapseed

DSC_2848_Snapseed

DSC_2807_Snapseed

DSC_2644 (2)

DSC_2844_Snapseed

DSC_2879_Snapseed

  1. Odpowiedz

    Cudna fotorelacja!

  2. Odpowiedz

    Czekamy na cookies <3 piękne i pyszne zdjęcia, a Londyn jak zwykle klimatyczny :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011