Grecka

31 sierpień 2013 , In: bez jajek, bez orzechów, bez soi, sałatki
0

Obowiązkowa pozycja w niemal wszystkich kartach menu, w których widnieją jakiekolwiek sałaty. Niewątpliwie jedna z niewielu dla tych, którzy świadomie rezygnują z mięsa. Jak to właściwie jest z tą grecką?

Na palcach jednej ręki policzyć mogę te, które wyjadłam do ostatniego listka pośród wszystkich, które kiedykolwiek zamówiłam. Bo bez oliwek, feta bez grama koziego sera, z olejem rzepakowym albo (o zgrozo) chemicznym, gotowym vinaigrettem. Choć sałatka niewątpliwie uchodzi za jedną z moich ulubionych, prezentuje się czasami jako kopiec suchej sałaty i skąpa kombinacja pomidora z ogórkiem.

Kiedy jakiś czas temu dostałam porządny kawałek fety prosto z Grecji, oliwę, ocet balsamiczny i ogromne, czarne oliwki z pestkami, zrozumiałam jak to powinno wyglądać. I chociaż z sałaty nie rezygnuję, solidnie skrapiam ją ulubioną oliwą i z oregano i listkami świeżej bazylii. Do tego soczyste pomidory, oliwki i doskonała feta. Balsamico też się nada. Volia!

_DSC7685_Snapseed

_DSC7703_Snapseed

_DSC7711_Snapseed

  1. Oliwa z Grecji to zupełnie inna bajka, ma wyśmienity smak i doprawiona samym tymiankiem czy oregano smakuje wyśmienicie nawet jak tylko maczamy w niej pieczywo. Feta oczywiście też – jest bardziej wyrazista, mmm. Aż się rozmarzyłam. A sałatkę Grecką uwielbiam !

  2. Pingback: Anonim

  3. Pingback: Anonim

  4. Pingback: Anonim

  5. Pingback: Anonim

  6. Pingback: Anonim

  7. Pingback: Anonim

  8. Pingback: Anonim

  9. Pingback: Anonim

  10. Pingback: Anonim

  11. Pingback: Anonim

  12. Pingback: Anonim

  13. Pingback: Anonim

  14. Pingback: Anonim

  15. Pingback: Anonim

  16. Pingback: Anonim

  17. Pingback: Anonim

  18. Pingback: Anonim

  19. Pingback: Anonim

  20. Pingback: Anonim

  21. Pingback: Anonim

  22. Pingback: Anonim

  23. Pingback: Anonim

  24. Pingback: Anonim

  25. Pingback: Anonim

  26. Pingback: Anonim

  27. Pingback: Anonim

  28. Pingback: Anonim

  29. Pingback: Anonim

  30. Pingback: Anonim

  31. Pingback: Anonim

  32. Pingback: Anonim

  33. Pingback: Anonim

  34. Pingback: Anonim

  35. Pingback: Anonim

  36. Pingback: Anonim

  37. Pingback: Anonim

  38. Pingback: Anonim

  39. Pingback: Anonim

  40. Pingback: Anonim

  41. Pingback: Anonim

  42. Pingback: Anonim

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

[instagram-feed]

Blog roku 2011

Blog roku 2011