Gulasz z bocznikami

1

Miałam dziwny sen: zmęczona wróciłam do domu gdzie na stole czekał suto zastawiony stół pełen skrzydełek z KFC.

Dla niektórych idylla, dla mnie koszmar. Jako, że idą wakacje mam w planach jeść racjonalnie i pożywnie. Zaczynam od ciepłej miski prostego w wykonaniu gulaszu z boczniakami, które sprawdzają się chyba w każdej wersji.

Warto użyć sosu sojowego, którego smak trudno zastąpić w inny sposób.

Gulasz z boczniakami

składniki:

– 2 duże marchewki

– 2 duże cebule

– 1 czerwona papryka

– 4 duże ziemniaki

– 2 opakowania boczniaków

– puszka pomidorów

– łyżeczka cząbru

– łyżeczka czerwonej papryki

– 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne

– 3 łyżki sosu sojowego (bezglutenowego)

– sól morska

– oliwa

– kasza gryczana do podania

wykonanie:

Wszystkie warzywa pokrój na małe kawałki. Rozgrzej oliwę i uduś paprykę, marchewkę, ziemniaki. Na osobnej patelni podsmaż cebulkę i pokrojone na mniejsze części boczniaki. Dodaj do pozostałych warzyw. Uzupełnij pomidorami i dopraw. Pozostaw do odparowania części sosu.

Podawaj z kaszą gryczaną i mizerią z koperkiem lub z surówką z białej kapusty.

Smacznego!

_DSC5045_Snapseed (2)

we Free Delikatesach co tydzień dostawa świeżych, ekologicznie uprawianych warzyw i owoców

 

1079287_692722667419895_739849929_n

 

 

  1. Odpowiedz

    To chyba już wiem co będzie jutro na obiad :)

      • Weronika
      • 23 czerwca 2014
      Odpowiedz

      Tak, tak, tak :)

  2. Odpowiedz

    może to o czymś świadczy? może odrobina mięsa z prawdziwego zdarzenia nie zaszkodzi od czasu do czasu..

      • Weronika
      • 24 czerwca 2014
      Odpowiedz

      niee, dziękuję bardzo.

  3. KFC pewnie też jest pełne glutenu. Ja raz na jakiś czas śnię o tym, że jem pyszną chrupiącą bagietkę. Ahh te sny bezglutenowców:-) Swoją drogą taka bagietka fajnie by się sprawdziła do tego gulaszu. Próbowałaś kiedyś zrobić domową bezglutenową bagietkę?

      • Weronika
      • 25 czerwca 2014
      Odpowiedz

      Tak, raz ale chyba nie dostosowałam się do zasad produkcji bagietki bo wyjęłam z piekarnika spłaszczone paluchy. Są specjalne foremki, trzeba by się przyjrzeć 😉

Reply to Weronika. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011