Jabłko w biszkopcie- przekładany jabłecznik

6 stycznia 2012 , In: ciasta
1

Tegoroczna zima jest dla nas wyjątkowo łaskawa. Styczeń pachnie dla mnie połową marca i ilekroć wychodzę ze szkoły, zastanawiam się czy aby na pewno nie zbliża się wiosna. Niestety to chyba jeszcze nie ten czas…

Do ciasta które dziś upiekłam, zabrałam się bez żadnego przepisu :) Jednak pieczenie biszkoptu opanowałam do perfekcji i obudzona w środku nocy, pewnie podyktowałabym proporcje składników :) Ostatnio wypiekam go bez dodatku proszku do pieczenia, z zaledwie szczyptą sody, dzięki czemu jest jeszcze lepszy.

Przełożyłam go kilogramem dużych, rumianych jabłek i posypałam cukrem pudrem. Wersja bardzo prosta, ale pyszna i pachnąca. Taka zimowo- wiosenna, a może i trochę w niej jesieni…

 

około 20 kawałków ciasta

Jabłecznik:

Potrzebne składniki:

 

¨      3 biszkopty: 6 jajek, 200 g cukru (najlepiej pudru lub drobnego), 4 łyżki skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniaczanej, 6 łyżek mąki bezglutenowej lub pszennej, soda oczyszczona

¨      Nadzienie: 1- 1,5 kg jabłek, około 50 g masła, cukier i cynamon do smaku

¨      Dodatkowo- papier i tłuszcz do formy, cukier puder do posypania gotowego ciasta

 

Sposób przygotowania:

 

Formę (moja kwadratowa o boku 24 cm) wyłóż papierem do pieczenia i lekko natłuść (używam masła lub odrobiny oliwy).

 

Białka z 3 jajek ubij na sztywną pianę. Dodaj 100 g cukru, a następnie żółtka z 3 jajek. W misce wymieszaj 2 łyżki skrobi oraz mąki i dodaj szczyptę (około ¼ łyżeczki) sody. Przesiej do ubitych jajek i delikatnie połącz łyżką.

Przełóż 2/3 masy do formy i piecz w temp. 190 stopni C 10-12 minut. (Pozostałą 1/3 masy wykorzystasz do kolejnego). Gdy wbita wykałaczka jest sucha po wyjęciu, biszkopt jest gotowy. Wyjmij z piekarnika i zdejmij papier do pieczenia. Obróć biszkopt na drugą stronę i odstaw do wystudzenia.

Przygotuj kolejny biszkopt tak samo, z pozostałych składników. 1/3 ciasta połącz z pozostałą po wypiekaniu poprzedniego biszkoptu masą. Przelej do przygotowanej formy i piecz w tej samej temp. tyle samo czasu.

Pozostałe 2/3 masy upiecz tak samo jak poprzednie dwa biszkopty.

Masa jabłkowa: Jabłka opłucz, obierz i pokrój na dowolne kawałki. Na patelni rozgrzej masło i wyłóż owoce. Przykryj pokrywką i pozostaw na 15 minut, od czasu do czasu mieszając.

Dodaj cukier, cynamon i pozostaw do rozmięknięcia. Zdejmij z ognia i utrzyj na jednolitą masę za pomocą miksera lub blendera.

Pierwszy biszkopt ułóż w formie w której był pieczony i pokryj warstwą jabłek, przykryj kolejnym i wyłóż pozostałą masę. Na wierzch połóż ostatni biszkopt i lekko dociśnij dłonią. Odstaw na kilka godzin do połączenia się warstw.

Gotowe ciasto posyp cukrem pudrem.

Smacznego!

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
2 września 2015

Tel Aviv (Warszawa)

podróże i recenzje
Zobacz więcej
19 października 2013

Prosty bochenek z ziarnami

bez jajek, bez mleka, bez soi, pieczywo, wegańskie
Zobacz więcej
11 sierpnia 2012

I love lemon curd

przetwory
Zobacz więcej
    • Mama
    • 6 stycznia 2012
    Odpowiedz

    Ciasta, choć widzę, że wygląda smakowicie, jeszcze nie jadłam. Natomiast to, na co dziś chciałam zwrócić uwagę, to fakt, że coraz bardziej podoba mi się Twoje pisanie (krótkie wprowadzenie do przepisu). Tak trzymaj. Jak w każdej dziedzinie, tak i tu, ćwiczenie czyni mistrza. :)

      • Weronika
      • 6 stycznia 2012
      Odpowiedz

      A bardzo dziękuję 😉 zapewne!

  1. Odpowiedz

    ładne to Twoje jabłko :-)

  2. Odpowiedz

    wygląda kusząco :)

  3. Odpowiedz

    Teraz sama mam ochotę na jakiś wypiek jabłkowy :)

      • Weronika
      • 7 stycznia 2012
      Odpowiedz

      Dziękuję wam wszystkim, dziękuję :) Muszę przyznać, że jabłecznik kolejnego dnia po upieczeniu był jeszcze lepszy. Naprawdę udane ciasto 😀

  4. Odpowiedz

    Świetnie wygląda 😉 Muszę sobie kupić taką fajną formę ja Twoja 😉

      • Weronika
      • 7 stycznia 2012
      Odpowiedz

      Forma rzeczywiście funkcjonalna 😉

    • Mama
    • 7 stycznia 2012
    Odpowiedz

    Doskonałe.
    Dziś ostro przesadziłam z ilością. Wiem, ale było naprawdę pyszne.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011