Kalafior curry w sosie pomidorowym

0

Kalafior chodził za mną od ponad tygodnia. Na czubku języka czułam smak curry i delikatnie obgotowanych, białych różyczek. Połączenie gąbczastego bakłażana, kalafiora i passaty pomidorowej okazało się być strzałem w dziesiątkę, a zapach, który roznosi się po domu sprawiać, że obok talerza pełnego tej potrawy nie można przejść obojętnie.

_DSC4612_Snapseed

 

dla 3 osób

Kalafior curry w sosie pomidorowym

składniki

– 1 kalafior

– 1 bakłażan

– 3 cebule

– 600 ml passaty pomidorowej

– 5 łyżek sosu sojowego tamari

– 2 łyżeczki curry*

– 1 łyżeczka pieprzu ziołowego

– 1/2 łyżeczki wędzonej papryki (opcjonalnie)

– 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

– olej/oliwa do smażenia

– pęczek pietruszki

– brązowy ryż do podania

wykonanie

Cebulę dowolnie posiekaj i zeszklij na rozgrzanym tłuszczu. Bakłażana pokrój w kostkę i wrzuć na patelnię. Mieszaj składniki do czasu kiedy zaczną rumienić się i mięknąć. Kiedy warzywa będą syczeć i zabraknie im tłuszczu, możesz podlewać wodą. Bardzo szybko wyparuje.

Kalafior podziel na różyczki i ugotuj al dente w osolonej, wrzącej wodzie.

Warzywa na patelni pokryj passatą i wymieszaj. Dodaj sos sojowy i odcedzonego kalafiora. Dopraw całość do smaku.

Podawaj z ryżem i garścią posiekanej natki pietruszki.

Smacznego!

*Curry to nie do końca bezglutenowa przyprawa. Zaleca się by omijać gotowe mieszanki, zwłaszcza wątpliwych marek. Ja użyłam Curry Bio Dary Natury, ale z powodzeniem można samemu wymieszać w równych proporcjach kolendrę, gorczycę, kminek, kozieradkę i dodać żółtą kurkumę, chilli, imbir czy nawet cynamon i zwykłą, słodką paprykę.

_DSC4635_Snapseed

freelogo

 

  1. Odpowiedz

    Dzięki za przepis na kalafiora, bo przez ten sezon truskawkowy nic innego nie jem poza truskawkami w różnych konfiguracjach. A kalafior z curry zaraz wypróbuję :)

  2. Odpowiedz

    Ten przepis jest GENIALNY! Tani, szybki, zdrowy i pyszny posiłek – w jednym 😉 Dzięki!

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011