Klasyki dzieciństwa

13 marca 2012 , In: desery
0

Gdyby nie smak, to co?

Trudno wyobrazić sobie sytuację, która pozbawiona byłaby tego zmysłu.

Dzieciństwo, może nie wliczając tego które opiera się głównie na brudzeniu mamy zawartością małej buźki, jest przepełnione wspomnieniami.

Ryż na słodko to mój sentyment. Ten parzący z jabłkami i chłodzącą jednocześnie warstwą śmietany, albo ten na mleku. Obowiązkowo cynamon.

Wczoraj postanowiłam odtworzyć tą prostotę na talerzu. Do mleka dodałam odrobinę wanilii, a sam ryż uwieńczyłam malinami.

Deser jest bardzo sycący, potrafię zjeść tylko kilka łyżeczek. Ale wystarczy by zamknąć oczy i przypomnieć sobie babcine nawoływanie przez okno czy pierwsze wizyty w szkole, kiedy ledwo dosięgało się do kuchennego stołu, chłonąc zapachy…

 

4 porcje

 

Ryż na mleku:

Potrzebne składniki:

 

¨      1 szklanka ryżu, 300 ml mleka, cukier (do smaku, można się też obejść bez)1 laska wanilii, mielony cynamon, maliny- lub inne owoce

 

Sposób przygotowania:

 

Mleko zagotuj z cukrem. Laskę wanilii przekrój na pół wzdłuż, a następnie wydrąż nasionka.

Na wrzące mleko, wsyp ryż i wanilię. Gotuj pod przykryciem mieszając często, aby nie przypalić.

Gotowy ryż, przełóż do miseczek. Podawaj z malinami i cynamonem.

 

Smacznego!

  1. Odpowiedz

    Zawsze uwielbiałam ryż na mleku, koniecznie z cynamonem. W ogóle wszelkie mleczne zupy lubię i lubiłam :).
    Kaszkę na mleku z sokiem malinowym mmmm… Takie to smaki dzieciństwa.
    A Twój deser wygląda smakowicie, więc się częstuję miseczką i zmykam do pracy.
    Pozdrowienia:)

    • Ania
    • 14 marca 2012
    Odpowiedz

    Moja mama nie pozwala mi kupować normalnych składników na ciasta/ciasteczka, ponieważ uważa, że są o 1/2 droższe niż te ciasta w proszku. Jestem zmuszona piec właśnie takie ciasta, ale to mnie wcale nie cieszy! Nie mogę się przecież rozwijać! :c Uważam też, że ciasta robione ze zwykłych składników (nie te z proszku) są lepsze w smaku… Ale jak to wytłumaczyć mamie? Ja nie wiem…
    Natchniono! Natchnęłaś mnie do pieczenia i gotowania (który raz już to piszę na Twoim blogu? 😀 )! Po raz któryś Ci dziękuję. Mimo, że moje wypieki nigdy nie dorównają Twoim pysznością. :)

      • Weronika
      • 15 marca 2012
      Odpowiedz

      Droga Currie!

      trzeba jednak mamie wytłumaczyć! Myślę, że z wyższych kosztów można wybrnąć, a ciasta z proszku nie równają się tym własnym. Upiecz jej coś wspaniałego, niech zmieni zdanie 😀

      Bardzo się cieszę. Piecz, piecz!

    • Sylwia
    • 15 marca 2012
    Odpowiedz

    Kochana, jak czytam Twoje posty to nie mogę uwierzyc, że masz 15 lat :) Ja jestem tylko o rok (albo 2, zależy od tego czy Twoje informacje na stronie są aktualne) starsza, ale widzę, że piszesz „mądrze”. Widac, że jesteś bardzo inteligentną dziewczyną :) Przepisy są świetne! Jeszcze dzisiaj któryś wypróbuję 😀

      • Weronika
      • 15 marca 2012
      Odpowiedz

      Od miesiąca 16 :)

      Dziękuję Ci, zwłaszcza w obliczu kilku przykrych komentarzy krytykujących moją osobę na blogu…
      Bardzo miło jest być docenianym!

      Dziękuję!

    • Basieńka
    • 16 marca 2012
    Odpowiedz

    Jaka cudna miseczka :) gratuluję wspaniałego bloga, świetne i proste przepisy, i jaki piękny graficznie, masz zadziwiający talent Natchniona, tylko tak dalej, i nie przejmuj się złośliwcami.

      • Weronika
      • 16 marca 2012
      Odpowiedz

      Dziękuję!
      Życie nauczyło mnie zamieniać porażki w sukcesy 😉 Nie przejmuję się.

      Pozdrawiam!

    • ewa
    • 17 marca 2012
    Odpowiedz

    O pamiętam jak o tym mówiłaś jak byłyśmy takie głodne a ty powiedziałaś że dzisiaj zrobisz ryż z malinami 😀

  2. Odpowiedz

    Mmm, cudo 😉 I jeszcze do tego maliny, pycha! 😀

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011