Krucho i z różą

2 kwietnia 2012 , In: ciasta, Wielkanoc
0

Pierwsze skojarzenia z dietą bezglutenową to dla mnie Święta Wielkanocne. To przy ich okazji cicho świętuję kolejne rocznice „innego jedzenia”.

Jak dziś pamiętam pierwsze smutne dni i szczyptę ciekawości skubiąc babkę na ziemniaczanej mące- jak to będzie? Nie wiedziałam wiele i ze strachem patrzałam w przyszłość.

Jednego roku zaczęłam z mamą szukać alternatywnych przepisów- bez mąki. Był sernik i mazurek z mielonych migdałów.

Teraz, robiąc 360 dni w roku najróżniejsze słodkości, nie waham się upiec i kruchych spodów z mąki bezglutenowej.

Prezentuję klasyk- cieniutkie, intensywnie maślane ciasto, warstwę róży, białej czekolady i nutkę kokosu. Trudno o lepsze połączenie!

 

około 20 kawałków

Mazurek różany z białą czekoladą

składniki

ciasto kruche

  • 175 g mąki bezglutenowej
  • 1 żółtko
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru

masa

  • 400 g konfitury różanej
  • 50 g masła
  • 200 g białej czekolady
  • 150 g wiórków kokosowych

wykonanie

W misce umieść pokrojone masło i żółtko. Dodaj połowę cukru, przesiej połowę mąki i zagniataj delikatnie palcami. Przesiej pozostałą mąkę i wsyp cukier i zagnieć gładkie ciasto. Uformuj kulę, owiń folią i schłódź 30 min w lodówce.

Formę (użyłam 24 x32), natłuść i wyłóż dodatkowo papierem.

Piekarnik nagrzej do temp. 180 stopni C.

Z ciasta odrywaj duże kawałki i wyklejaj nimi spód. Nakłuj widelcem i piecz 30 minut.

Upieczony spód odstaw do wystudzenia.

Różę zmiksuj z masłem (umieściłam dwa składniki w blenderze, po 3 minutach miałam już gotową masę). Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej.

Na spód wyłóż masę różaną. Wierzch pokryj polewą z białej czekolady. Posyp wiórkami i dociśnij dłonią.

Mazurek chłodź kilka godzin w lodówce.

 

Najlepiej będzie pokroić ciasto ok. 30 minut od umieszczenia w lodówce- zanim czekolada dokładnie stwardnieje. Później może być problem z wbiciem noża.

Smacznego!

Uwaga

Jeżeli masz ochotę przygotować ten mazurek w wersji wegańskiej, zapraszam na nowy przepis tutaj.

    • Marta
    • 2 kwietnia 2012
    Odpowiedz

    Wygląda apetycznie, połączenie czekolady, wiórek i marmolady różanej to znakomity pomysł. Bardzo możliwe, że pojawi się na świątecznym stole w moim domu ;D

      • Weronika
      • 2 kwietnia 2012
      Odpowiedz

      A gdybyś spróbowała… 😉
      U mnie już cały łącznie z okruszkami zniknął.

    • Dorota
    • 2 kwietnia 2012
    Odpowiedz

    Witam, od jakiegos czasu podgladam Pani bloga i za kazdym razem zastanawiam sie nad tym jak dlugo ja bede musiala to jesc, po chwili przypominajac sobei, ze niestety do konca zycia a nie mam zielonego pojecia o tym co i jak gotowac, u mnie niedlugo minei rok jak zostalam skazana na moja chorobe i dalej sie z nia nie moge pogodzic.. pozdrawiam i dzieki za wsparcie w postaci wpisow i przepisow

      • Weronika
      • 2 kwietnia 2012
      Odpowiedz

      Głowa do góry, trzeba się z wrogiem zmierzyć 😉
      Przepisy są i będą więc proszę korzystać.
      Ze mnie jeszcze nie taka pani :)

    • Aleksandra
    • 2 kwietnia 2012
    Odpowiedz

    Chętnie Zrobię

    • Patrycja ;)
    • 3 kwietnia 2012
    Odpowiedz

    Bardzo, bardzo doooobry. ;D

    • Asia
    • 17 kwietnia 2012
    Odpowiedz

    Wchodzę na Twojego bloga i tak sobie myślę: „Co tu dziś upiec?” Zatrzymałam się na „krucho i z różą” i postanowiłam upiec tego pysznie wyglądającego mazurka. :) Potwierdzam, smakuje tak wyśmienicie, jak wygląda. Jest bardzo słodki, więc ten, kto uwielbia słodkości, będzie wniebowzięty! 😉

  1. Odpowiedz

    Pozwolisz, kochana, że od czasu do czasu będę pożyczać te przepisy i umieszczać je na swoim blogu? Czy mam napisać, że przepis pochodzi z Twojego bloga? :)
    Pozdrawiam cieplutko!

      • Weronika
      • 26 kwietnia 2012
      Odpowiedz

      Pewnie 😉 Ale rzeczywiście ponieważ jeżeli nie nadmieniam, że jest inaczej są to moje autorskie receptury więc byłoby miło gdyby wspomnieć.
      Pozdrowienia!

  2. Odpowiedz

    Weroniko, jesteś boska. Przywracasz nam, a szczególnie mojemu synowi, który od 2 lat choruje na cukrzycę, a dodatkowo właśnie zdiagnozowano mu celiakię, nadzieję na całkiem sporo przyjemności kulinarnych. Wczoraj upiekłam mu ten mazurek, żeby udowodnić, że nie taka dieta straszna. Wyszedł rzeczywiście pyszny!!! Dziękuję Ci za Twojego bloga.

      • Weronika
      • 9 grudnia 2012
      Odpowiedz

      A ja dziękuję za te słowa! Aż zamarzyłam o tym mazurku, ale teraz dominują pierniki :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Obserwuj mnie na Instagramie

  • Ponad 100 przepisw bez glutenu mleka jajek i cukru Sodkiehellip
  • sundaymorning glutenfree vegan
  • Siup do pieca glutenfreevegancupcakes
  • Cze w niedziel  sunday glutenfree
  • Owsianka na mleku jaglanym goodmorning
  • sundayafternoon coffeetime
  • Dobranoc warsawbynight
  • Rodzicowy bo s ze sob ju 28 lat Cho podobnohellip
  • Osadzam rodek tygodnia thelastpieceofcake
  • driptime w ministerstwokawy
  • Pan nalenik  crepes glutenfree newpost
  • Mae przyjemnoci w studiokulinarnemaleprzyjemnosc coffeetime

Blog roku 2011

Blog roku 2011