Makaron z dynią

0

Dni rzeczywiście stają się krótsze, a wieczorne powietrze przeszywa chłodem. Czas zaprzyjaźnić się z urokami wczesnej jesieni i korzystać z niej w pełni. W lipcowe poranki miałam ogromy przypływ energii, chętnie biegałam w rytm ulubionej muzyki. W końcu sierpnia przemówił do mnie rower. W porze obiadu miło jest przywieźć w koszyku worek marchewki i pierwszą w sezonie pękatą dynię.

W Londyńskim Chinatown kupiłam dwa opakowania makaronu ryżowego i wróciłam z chęcią przygotowania czegoś absolutnie pysznego. Miałam w zamiarze otrzeć się o kuchnię orientu ale z mlekiem kokosowym, kolendrą i limonkami wygrało nasze lokalne warzywo. Posiłek, który dzisiaj przygotowałam, idealnie wpasował się w nasze gusta. Sprężysty makaron, słodkawa dynia, marchewka, rozgrzewająco- pikantne przyprawy i słona posypka sezamowa.  Polecam gorąco!

Makaron z dynią

składniki:

– 250 g makaronu ryżowego*

– 4 duże marchewki

– 1/2 kilogramowej dyni

– 1/2 łyżeczki soli morskiej

– 1 łyżeczka kurkumy

– 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

– 1/2 łyżeczki suszonego czosnku

– 1/2 łyżeczki cynamonu

– 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

– 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne

– olej słonecznikowy

– gomasio czyli sezam utarty z solą

wykonanie:

Marchewkę obierz ze skórki, połówkę dyni pokrój na ćwiartki, a następnie każdą na pół i jeszcze raz na pół. Miąższ wytnij obieraczką do warzyw aby uzyskać cienkie pasy. Tak samo podziel marchewkę.

Na patelni rozgrzej olej. Dodaj warzywa, szybko przewracając szpatułką. Dopraw, zdejmij z ognia.

W garnku zagotuj wodę z łyżeczką soli. Do wrzątku dodaj makaron. Kiedy cały zanurzy się w wodzie mieszaj go aby uniknąć sklejenia. Ja zawsze mieszam makaron widelcem, rozdzielając nitki. Po pięciu minutach powinien być gotowy. Odcedź i polej zimną wodą. Kiedy ocieknie z nadmiaru wody, przełóż go na patelnię i dokładnie wymieszaj z warzywami przy pomocy łyżki i widelca. Dopraw jeżeli czujesz niedosyt.

Makaron podawaj na ciepło, posypany gomasio.

*szerokiego, użyłam 10 mm

_DSC0364_Snapseed

_DSC0368_Snapseed

_DSC0376_Snapseedostatnimi czasy do smażenie upodobałam sobie olej słonecznikowy Bio Planet

mid_6adab992435990609acea6877119bfaekupisz we Free Delikatesach

freelogo

    • Mama
    • 20 sierpnia 2014
    Odpowiedz

    Mimo że makaron, jeśli już jem, to tak troszkę jak za karę :), dzisiejszy obiad był przesmaczny. Rewelacja, polecam

    • Adam
    • 21 sierpnia 2014
    Odpowiedz

    Jadłem kiedyś coś podobnego, pyszne to było. Dynia górą!

Reply to Mama. cancel

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011