Może czekacie…

26 luty 2012 , In: Bez kategorii
0

Od tygodnia nie napisałam. Oczywiście bywam tu nieustannie, ale przepisów nie ma…

Luty mknie jak burza i za chwilę się skończy. Na weekend, który mógłby być oczywiście pretekstem do zabawy w kuchni, zostałam pozbawiona aparatu.

Niektóre przepisy zaczynam gromadzić „do szuflady”. W konkretnym celu, ale o tym dużo później 😉

Teraz z pojemnym kubłem herbaty i głową bolącą od nadmiaru ciągle odkładanych pomysłów, zmęczenia, szkolnego stresu i nie wiedzieć czego jeszcze, odmaszeruję odpoczywać, mając nadzieję, że żadne przeziębienie nie dopadnie.

Ściskam Was mocno. Oczekujcie!

  1. Myślę, że „wytrwali fani” spokojnie poczekają.
    Al;e nie jesteś sama, ja też nie mam w co rak włożyć jeśli chodzi o kwesti szkolne *żółwik*
    :))))))))
    Pozdrawiam.

  2. Wróciliśmy i oddajemy aparat. :)

  3. Czasami i tak bywa 😉

  4. Cześć! Mam 17 lat i od 15 choruję na celiakię. Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem, uwielbiam go czytać i próbować tych pysznych przepisów. Dziękuje Ci za to, że stworzyłaś tę stronę i przez zwycięstwo w kategorii Teen Blog Roku ”spopularyzowałaś” dietę bezglutenową. Pozdrawiam, Agnieszka

      • Weronika
      • 28 luty 2012

      Dziękuję. Pewnie jeszcze nie spopularyzowałam, ale bardzo bym chciała! 😉
      Agnieszko, próbuj przepisów i dziel się efektami!

      Pozdrawiam 😉

  5. Pingback: Anonim

  6. Pingback: Anonim

  7. Pingback: Anonim

  8. Pingback: Anonim

  9. Pingback: Anonim

  10. Pingback: Anonim

  11. Pingback: Anonim

  12. Pingback: Anonim

  13. Pingback: Anonim

  14. Pingback: Anonim

  15. Pingback: Anonim

  16. Pingback: Anonim

  17. Pingback: Anonim

  18. Pingback: Anonim

  19. Pingback: Anonim

  20. Pingback: Anonim

  21. Pingback: Anonim

  22. Pingback: Anonim

  23. Pingback: Anonim

  24. Pingback: Anonim

  25. Pingback: Anonim

  26. Pingback: Anonim

  27. Pingback: Anonim

  28. Pingback: Anonim

  29. Pingback: Anonim

  30. Pingback: Anonim

  31. Pingback: Anonim

  32. Pingback: Anonim

  33. Pingback: Anonim

  34. Pingback: Anonim

  35. Pingback: Anonim

  36. Pingback: Anonim

  37. Pingback: Anonim

  38. Pingback: Anonim

  39. Pingback: Anonim

  40. Pingback: Anonim

  41. Pingback: Anonim

  42. Pingback: Anonim

  43. Pingback: Anonim

  44. Pingback: Anonim

  45. Pingback: Anonim

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

[instagram-feed]

Blog roku 2011

Blog roku 2011