Mróz szczypiący, lukier stygnący

0

Mróz oblewa purpurą policzki, czubki nosów i bezradne opuszki palców.
Jeszcze tylko kilka mniej lub bardziej znaczących sprawdzianów i doczekam błogiej wolności z książką pod podwójną warstwą pachnącej pościeli albo herbaty jednej za drugą, przy której można powiedzieć wszystko. Co jakiś czas spojrzę na okna  poddasza przykryte grubą czapą śniegu i pomyślę jak uwielbiam tę coroczną prozę życia.

W piekarniku, na blatach, gdzie tylko się da – lądują świąteczne eksperymenty. Choinki pierniczkowe są puchowe jak śnieg za oknem. Oblane słodkim lukrem z iście korzennymi przyprawami. Voila!

12 sztuk

Puszyste choinki pierniczkowe*:

Potrzebne składniki:

– 5 jajek (osobno żółtka i białka), 200 g cukru, 200 g mąki bezglutenowej lub pszennej, 1 gruszka (około 100 g), 2 łyżeczki kakao, 1/2 -łyżeczki gałki muszkatołowej, 2 łyżeczki cynamonu, 1/4 łyżeczki imbiru

– cukier puder i odrobina wrzątku, żurawina

Sposób przygotowania:

Mąkę wymieszaj z kakao i przyprawami. Gruszkę obierz i pokrój na małe kawałki. Żółtka ubij na puszysty kogel mogel z cukrem. Dodaj gruszkę i sypką mieszankę. Pianę z białek ubij w osobnej misce na sztywną pianę i wmieszaj łyżką do ciasta.

Natłuszczone foremki wypełniaj masą i piecz ok 20 minut w temp. 180 stopni C.

Około 5 łyżek cukru pudru wymieszaj dobrze z 2-3 łyżkami ciepłej wody do konsystencji gęstej, białej pasty.

Choinki ozdób lukrem i żurawiną.

Smacznego!

*lub świąteczne babeczki

 

  1. Odpowiedz

    Wyglądają przepysznie :) Można pominąć gruszkę? Albo dodać zamiast niej coś innego, np. jabłko? Pozdrawiam zimowo 😉

      • Zuza
      • 23 grudnia 2012
      Odpowiedz

      Pycha! Zrobiłam w formie babeczek w papilotkach, troszeczkę zmieniłam przepis (parę rzeczy musiałam wykluczyć i dodać parę nowych oraz jajka wrzuciłam w całości (to ostatnie przez pomyłkę), dałam do środka jabłuszka (bo zrobiłam z podwójnej porcji)..Przepyszne! Oh! Jakie dobre!
      Pozdrawiam z cieplutkiego mieszkania na Zimnej Pradze :)

      • Weronika
      • 9 grudnia 2012
      Odpowiedz

      Jabłko jak najbardziej, pomijać nie, bo nadaje wilgotności.

      • Odpowiedz

        Dziękuję :) A np. żurawina, rodzynki (sparzone) czy inne bakalie? Kombinuję bo bym upiekła a nie chce mi się iść do sklepu 😀

          • Weronika
          • 9 grudnia 2012
          Odpowiedz

          Na wierzch według tak jak lubimy, ale do środka owoce :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011