Praga

15 listopada 2014 , In: podróże i recenzje
0

W miniony, długi weekend miałam okazję odwiedzić Pragę. Pakowałam się w ostatniej chwili i zupełnie nie miałam kiedy poszukać, poczytać informacji o bezglutenowych miejscach. Uruchomiłam laptopa dopiero na miejscu i ku swojemu zaskoczeniu znalazłam naprawdę sporo. Myślę, że czeskie stowarzyszenie działa równie prężnie, a lista restauracji wciąż się powiększa. Internauci piszą, że w Pradze bezglutenowcy mogą się poczuć nawet jak w Londynie, a to brzmi bardzo obiecująco!

W sobotni wieczór trudno o wolny stolik w obrębie starówki. Miejscowi i turyści okupują lokale, skubiąc precle zwisające ze stojaków na stołach, głośno dyskutując i dobrze się bawiąc. Zaradne kelnerki lawirują z pełnymi kuflami piwa, przynajmniej czterema w jednej dłoni. Na zamówienie- jak to w Czechach, trzeba się naczekać, a anglojęzyczni płacą więcej. W tym całym zamieszaniu tkwi jednak urok czeskiej stolicy, innej niż wszystkie.

Oprócz dwóch dni spędzonych w Pradze, wybrałyśmy się jeszcze na wycieczkę do Karlovych War, urokliwego miejsca gdzie corocznie goszczą największe gwiazdy światowego kina, a turyści degustują Beherovkę.

_DSC3732_Snapseed

W Karlovych Warach trudno było znaleźć coś oprócz mięsa, klusek i zawiesistych zup zaprawianych mąką, a każde wegetariańskie danie godne uwagi zawierało gluten. Popołudniu znalazłyśmy jednak bardzo przyjemną kawiarnię, z której zupełnie nie miałyśmy ochoty wychodzić. Republica Coffee to bar, w którym główny punkt menu jest naprawdę dopracowany. Kiedy idę z siostrą na kawę zawsze szukamy opcji z mlekiem roślinnym bo ona nie pije krowiego, a ja jej towarzyszę. Tutaj skończyło się sojowe ale barista wyczarował migdałowe i flat white była naprawdę pyszna. Później ten sam sympatyczny pan, który jest chyba ikoną tego lokalu zaserwował nam jeszcze po dużej filiżance herbaty, której smaku zupełnie nie potrafię opisać ale jest to specjalność kawiarni.

_DSC3815_Snapseed

_DSC3822_Snapseed

_DSC3847_Snapseed

_DSC3973_Snapseed

_DSC3930_Snapseed

jedna z popularniejszych przekąsek jest zupełnie bezglutenowa, to gorące i chrupiące, ziemniaczane spirale

_DSC3983_SnapseedNa poniedziałkowy, późny obiad, po całym dniu spaceru wybrałyśmy się do restauracji „U Karla”. Tutaj wystarczy poprosić o specjalne, bezglutenowe menu, a pozycji jest naprawdę wiele! Większość dań zawiera mięso, jednak można spróbować też bardzo popularny w Czechach smażony ser, obtoczony w bułce, wypić dwa rodzaje bezglutenowego piwa i zjeść strudel jabłkowy na deser.

_DSC4023_Snapseed (3)

_DSC4027_Snapseed

_DSC3999_Snapseed

_DSC4003_Snapseed

_DSC4010_Snapseed

zwiedzała ze mną kochana Kasia, próbując to czego nie mogłam ja :)

 

_DSC3734_Snapseed

…a w planach kolejna wizyta w Pradze

facebook:

https://www.facebook.com/pages/Republica-Coffee-cz/1376768622563966

https://www.facebook.com/SvejkRestaurant?fref=ts

    • Ania
    • 18 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Weroniko, nie wiem, czy słyszałaś, ale kiedyś (w sumie to jeszcze rok temu) była w Pradze restauracja, gdzie WSZYSTKO było bezglutenowe, piekli tam nawet swoje pieczywo. Miałam przyjemność jeść w tym miejscu…o czymś takim marzy każdy celiak. Mam nadzieję, że restauracja się jakoś odrodzi:)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011