Proste drożdżowe kapuśniaczki

0

Kiedyś jak ognia bałam się drożdżowego ciasta bezglutenowego. Myślałam, że nie wyrasta i zarzekałam się, że nie wyjdzie bez gotowych mieszanek, a tak naprawdę popełniałam szereg błędów. Dzisiaj wiem, że rządzi się swoimi prawami i wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad żeby cieszyć się smakiem puszystych, miękkich bułeczek z wypieczoną skórką. Przeglądając Wasze mnożące się komentarze natknęłam się na pytania o drożdżowe kapuśniaczki czy pomysł na pieczone pierożki. Z tym ciastem można wykonać takie cuda i wbrew pozorom nie potrzeba wiele czasu żeby z piekarnika wyciągnąć wyrośnięte, smakowite przekąski. A jeżeli przepis nie przyda się już na tegoroczne Święta, świetnie sprawdzi się na kameralne przyjęcie noworoczne lub wszelkie nadchodzące, karnawałowe tańce do białego rana :)

collage

6- 8 sztuk

Drożdżowe kapuśniaczki

składniki

ciasto drożdżowe

  • 100 g mąki owsianej (bezglutenowej)
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • 100 g mąki mielonego siemienia złocistego
  • 7 g drożdży instant
  • 30 g oleju kokosowego (lub masła)
  • 200- 300 ml letniej wody
  • 1 łyżeczka soli

dodatkowo

  • farsz z kapusty (np. ten)
  • mleko do posmarowania bułeczek
  • garstka maku do posypania

wykonanie

Mąkę owsianą i ziemniaczaną przesiej przez sitko. Wymieszaj z drożdżami, siemieniem i solą.

Olej rozpuść w garnuszku.

Do sypkich składników dodaj ok. 150 ml wody i rozpocznij wyrabianie ciasta. Stopniowo dolewaj resztę, tak by uzyskać luźne, trochę klejące ciasto. Na koniec wlej olej i połącz. Wyłącz mikser i dodatkowo wyrób ciasto ręcznie. Jeżeli jest zbyt mokre, dodaj więcej mąki ziemniaczanej. Owiń przezroczystą folią typu stretch i odłóż na 30 minut do wyrośnięcia.

Gotowe ciasto wyrób ponownie, a następnie rozwałkuj na minimalnej ilości mąki ziemniaczanej. Odkrój nadmiar ciasta, tak by powstał prostokąt. Arkusz drożdżowego pokryj farszem i zroluj. Pokrój na 6- 8 części i ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Posmaruj mlekiem, oprósz makiem.

Piecz 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C, z termobiegiem.

Gotowe!

dsc_8847_snapseed

dsc_8909_snapseed

free-logo

 

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
14 czerwca 2018

Kanapka z tofu i marynowanym ogórkiem

pieczywo
Zobacz więcej
10 listopada 2012

Wuzetka

bez orzechów, bez soi, ciasta
Zobacz więcej
14 września 2011

Pełny wymiar czekolady

babeczki i ciastka
Zobacz więcej
    • Asia
    • 24 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Paszteciki wyszły pyszne , a strucla trochę się przykleiła do papieru i nie mogłam jej odkleić ale zebrałam ciasto wyrobiłam raz jeszcze i udało się mam nadzieję bo jest jeszcze ciepła i nie wiem jaka będzie w środku ale rodzinka i tak się cieszy.Natomiast pierogi bezglutenowe z twojego przepisu poezja pierwsze robiłam w środę a dzisiaj zrobiłam drugą porcję , ciasto boskie super się wałkuje i świetne w smaku,To moje pierwsze święta bezglutenowe i dzięki twoim przepisom będą udane . Dziękuję i życzę spokojnych rodzinnych świąt

    • Agata
    • 30 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Tak się zastanawiam, czy gdybym dodała do wymienionych składników cukru (ok 70-80 g), to czy udałoby się zrobić drożdżowe bułeczki z makiem.

    • Magda
    • 31 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Proszę o radę jaka inna bezglutenowa mąkę mogę użyć ,mam nietolerancję owsa.Dopiero uczę się żyć bez…,a mam ich całkiem sporo.Pozdrawiam i dziękuje za przepisy- bardzo pomagają:)

      • Bogusia
      • 22 grudnia 2017
      Odpowiedz

      Ja mam ten sam problem i już się nauczyłam że wszystkie przepisy z mąką owsianą robię 1:1 z mąką gryczaną. Tego jeszcze nie próbowałam ale myślę że może zawitać na wigilijnym stole. Za to pierogi wyszły mi dobre z mąką gryczaną.

    • Ania
    • 30 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Czym można zastąpić mąkę owsianą?

      • Weronika
      • 30 stycznia 2017
      Odpowiedz

      Najlepiej kaszą gryczaną niepaloną zmieloną na mąkę. A w ostateczności można spróbować z ryżową.

    • Nikola
    • 12 listopada 2017
    Odpowiedz

    A w piekarniku gazowym bez termoobiegu ile pięć?? ?

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011