Przy szarlotce o człowieku wspaniałym

30 września 2014 , In: ciasta, inne
0

Od dłuższego czasu zarzekam się, że tego jedynego spotkam w okresie studiów, dlatego dzisiaj z okazji dnia chłopaka, przy ciepłej szarlotce chciałabym Wam opisać idealnego mężczyznę, którego ja, mama i siostra mamy szczęście mieć obok siebie każdego dnia.

Ten mężczyzna był kiedyś mały. Los dał, że on i mama wpadli sobie w oko już w piaskownicy. Z opowieści wiem, że jako mały kapsel (a może i nastolatek) psocił jak większość dzieciaków, w przerwach ciągając warkocze kobiety swojego życia. W szkole był przewodniczącym samorządu, a razem z mamą działał prężnie w przykościelnym zespole wokalnym, który jak słyszałam niejednokrotnie, rozgrzewał starsze i młodsze serca. Godnie reprezentując szkołę imienia Mikołaja Kopernika grał w przedstawieniu samego astronoma przyodziawszy wcześniej (szczególnie urokliwe) odpowiednie dla epoki rajstopy. Później, ze starszym bratem i kolegami dorabiał grając na weselach i tanecznych imprezach. Miłość do muzyki do dziś objawia się w wielkiej kolekcji oryginalnych płyt, również winylowych. W młodości, z wakacyjnego zbierania owoców w Grecji, z nikłą umiejętnością języków postanowił wrócić stopem i oczywiście dotarł szczęśliwie do domu. Później w niełatwych czasach, zawsze ciężko pracował by nas utrzymać. Choć nie dostał od rodziców takiego wsparcia i życiowej wiedzy jaką otrzymałam ja, umiał poradzić sobie z przeciwnościami losu. Do historii przeszła opowieść jak do kraju wiejącego jeszcze komunistyczną pustką wiózł przez niemiecką autostradę kanapę umocowaną na dachu malucha rozkołysanego przez pędzące ciężarówki. Wiele lat później nadzorował budowę naszego pięknego domu, będącego niegasnącym marzeniem mamy. Latem pielęgnuje kwiaty i marchewki, jesienią rozpala ogień w kominku. Tata po prostu zawsze się stara i służy pomocą. Był i jest synonimem bezpieczeństwa.

Faktura 1_0002_Snapseed

Kiedy byłam młodsza pisaliśmy razem mądre prace na religię, dzisiaj rozwiązujemy zadania do matury z matematyki i możemy porozmawiać o wszystkim. Kiedy widzi, że coś wydaje się dla mnie nie do udźwignięcia, bierze w ramiona i mówi: oddaj trochę problemów.

Dzisiaj martwi się jak to będzie gdy jego pełnoletnia już córka wyfrunie z domu i dzielić nas będzie Morze Północne. A ja mam wielką nadzieję, że skoro odziedziczyłam po nim wiele cech, będę równie dzielna i poradzę sobie pisząc swój własny życiorys.

Dzięki tacie wiem, że męstwo ma się nie tylko na zewnątrz ale przede wszystkim w sercu.

Mama nie mogła wybrać lepiej ♥

Faktura 1_0003_Snapseed

A szarlotkę piekę niezmiennie od lat, w podobny sposób. Mam słabość do parujących, słodkich jabłek ze szczyptą wanilii lub cynamonu dlatego moja wersja to jedynie kruchy spód i gruba warstwa soczystych owoców. Dzisiaj do ciasta dorzuciłam garść domowej, orzechowej granoli. Przepis tutaj lub tutaj (klik).

IMG_5558_Snapseed

A wszystkim chłopcom (młodszym i starszym) życzę żebyście mieli na kim się wzorować, realizowali bardzo śmiałe cele i potrafili zaopiekować się kobietami swojego życia.

IMG_5575_Snapseed

IMG_5595_Snapseed

IMG_5582_Snapseed2

IMG_5600_Snapseed

    • Ola
    • 30 września 2014
    Odpowiedz

    A co zamierzasz robić po maturze, „za Morzem Północnym”?

      • Weronika
      • 30 września 2014
      Odpowiedz

      studiować :) marzy mi się Greenwich

    • Ola
    • 30 września 2014
    Odpowiedz

    A planujesz wiązać przyszłość z gotowaniem czy zostawić to bardziej jako pasję??

    • Tata
    • 1 października 2014
    Odpowiedz

    Werciu,

    Wzruszyłem się. Dziękuję Ci za wiele ciepłych słów i piękną laurkę, za przywołane chwile i Twoje spostrzeżenia związane z nimi.

    Życzę Ci wytrwałości w realizowaniu swoich pasji i wielu fantastycznych chwil w drodze na szczyt.

    Buziaki

    Tata

    • Agata
    • 11 października 2014
    Odpowiedz

    Piękny post!!! A co chciałabyś studiować w Greenwich???

    • ewa
    • 7 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Weroniko, przepiękne słowa o najważniejszym mężczyźnie w życiu młodej kobiety. Zazdroszczę BARDZO 😊 Martwię się tylko gdzie Ty znajdziesz kogoś takiego w dzisiejszym świecie 😏 Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoich rodziców, którzy wychowali mądrą kobietę 😊

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Obserwuj mnie na Instagramie

  • Rodzicowy bo s ze sob ju 28 lat Cho podobnohellip
  • Pan nalenik  crepes glutenfree newpost
  • Mae przyjemnoci w studiokulinarnemaleprzyjemnosc coffeetime
  • Ponad 100 przepisw bez glutenu mleka jajek i cukru Sodkiehellip
  • Osadzam rodek tygodnia thelastpieceofcake
  • Owsianka na mleku jaglanym goodmorning
  • Dobranoc warsawbynight
  • driptime w ministerstwokawy
  • sundaymorning glutenfree vegan
  • sundayafternoon coffeetime
  • Cze w niedziel  sunday glutenfree
  • Siup do pieca glutenfreevegancupcakes

Blog roku 2011

Blog roku 2011